Leon Petrażycki
Urodzony 13 IV 1867 w Kołłątajewie. Studia prawnicze na Uniwersytecie Kijowskim (ukończone w 1890). Stypendysta w Berlinie (1891–1895). Studia uzupełniał w Heidelbergu i Paryżu. Doktorat na Uniwersytecie Petersburskim (1897), profesor (1898). Dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu Petersburskiego (1905/1906 oraz 1913). Od 1918 kierował utworzoną dla niego Katedrą Socjologii na Wydziale Prawa UW. Profesor UW w latach 1919–1931. Prorektor Wolnej Wszechnicy Polskiej (1922–1924).
Prawnik, filozof i teoretyk prawa, socjolog, etyk. Twórca psychologicznej teorii prawa. Czołowa postać petersburskiego życia naukowego. Członek towarzystw naukowych we Francji, Holandii, Polsce i Rosji. Doktor honoris causa Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie (1927).
Odebrał sobie życie 15 V 1931 w Warszawie.
Die Lehre vom Einkommen, t. I-II, Berlin 1893–1895; Bona fides w graždanskom prawie, St. Petersburg 1897; Wstęp do nauki prawa i moralności, Sankt Petersburg 1905; Teoria prawa i państwa w związku z teorią moralności, Warszawa 1959; Uniwiersitiet i nauka, Sankt Petersburg 1907; O nauce, prawie i moralności. Pisma cytowane, Warszawa 1985.
Petrażycki L. [w:] PSB, t. XXV, Kraków 1980, s. 683–688.
Leon Petrażycki urodził się jako pogrobowiec w rodzinie szlacheckiej herbu Pielesz w miejscowości Kołłątajewo w ziemi witebskiej. Ojciec jego brał udział w powstaniu styczniowym, za co został zesłany na katorgę.
Ukończył z wyróżnieniem gimnazjum w Witebsku. Studia podjął na Uniwersytecie św. Włodzimierza w Kijowie, najpierw na medycynie, a potem na prawie. Jako student przetłumaczył z języka niemieckiego na rosyjski kilkusetstronicowy podręcznik prawa rzymskiego Juliusa Barona, który do dzisiaj jest wykorzystywany w dydaktyce uniwersyteckiej. Po ukończeniu studiów w 1890 roku został wysłany do Berlina jako stypendysta rządu rosyjskiego. W Berlinie opublikował dwie obszerne książki, które przyniosły mu wielki rozgłos (Die Fruchtvertheilung, 1892 i Die Lehre vom Einkommen, 1893–1895, 2 t.) i uznanie niemieckiego świata prawniczego. Po powrocie do Rosji uzyskał doktorat na Uniwersytecie Petersburskim w 1897 roku, a rok później został mianowany profesorem. W czasie dwudziestu lat pracy naukowej w Petersburgu ogłosił kilkanaście książek oraz około czterdziestu obszernych rozpraw i artykułów. Do podstawowych jego prac zalicza się: Akcjonernaja kompanija (1898); Očerki filosofii prava (1900); Bona fides v graždanskom prawie (1902); O pobudkach postępowania i o istocie moralności i prawa (1904, wyd. polskie 1924); Wstęp do nauki prawa i moralności (1905, wyd. polskie 1930); Teoria prawa i państwa (1907, wyd. polskie 1959–1960, 2 t.); Universitet i nauka (1907, 2 t.); Akcii, birževaja igra i teoria ekonomičeskich krizisov (1911); Nowe podstawy logiki i klasyfikacja umiejętności (1939); Szkice filozoficzne (1939). Dwukrotnie był wybierany na dziekana Wydziału Prawa, a w 1906 roku został wybrany na posła miasta Petersburga do I Dumy Państwowej. W 1912 roku został członkiem krakowskiej Akademii Umiejętności, a w 1915 prezesem Towarzystwa Polskich Prawników i Ekonomistów w Rosji. Po upadku władzy carskiej mianowano go senatorem, lecz obowiązków nie podjął. W 1917 roku brał udział w pracach Polskiej Komisji Likwidacyjnej. W październiku 1917 roku wyjechał z Rosji do Finlandii w pozorowanej misji dyplomatycznej.
W 1918 roku osiedlił się w Warszawie i 1 kwietnia 1919 objął nowo utworzoną Katedrę Socjologii na Wydziale Prawa i Nauk Politycznych UW. Była to pierwsza w Polsce katedra uniwersytecka tej dyscypliny i jedna z pierwszych w Europie. Prowadził także wykłady w Wolnej Wszechnicy Polskiej, której był prorektorem w roku akademickim 1923/1924. Uczestniczył w pracach Komisji Kodyfikacyjnej RP oraz Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Był współautorem ostatecznej redakcji Ustawy o szkołach akademickich, sankcjonującej na wiele lat samorządność szkół wyższych.
W 1925 roku został wybrany na wiceprezesa Międzynarodowego Instytutu Socjologicznego w Paryżu oraz członka korespondenta Międzynarodowej Akademii Prawa Porównawczego w Hadze. Z okazji przypadającego w 1927 roku trzydziestopięciolecia pracy naukowej i sześćdziesięciolecia urodzin Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie nadał mu tytuł doktora honoris causa. Utworzony też został pod patronatem ówczesnego Marszałka Sejmu prof. Wacława Makowskiego „Komitet Uczczenia Jubileuszu Profesora Leona Petrażyckiego” z udziałem wielu wybitnych uczonych, m.in. Marcelego Handelsmana, Stanisława Kutrzeby, Wacława Makowskiego, Kazimierza Twardowskiego. Komitet uznał, że: „Świat naukowy polski powinien złożyć hołd należny jednemu ze swych największych myślicieli, a pierwszym, najbardziej godnym i właściwym hołdu objawem będzie dokonanie polskiego wydania pism podstawowych Jubilata, ogłoszonych dotąd w językach obcych, oraz licznych Jego rękopisów niewydanych”1. Postanowienie to nie zostało jednak spełnione. Jedynie w 1930 roku został wydany (notabene w drodze subskrypcji!) Wstęp do nauki prawa i moralności. Podobna inicjatywa została podjęta w 1958 roku przez komitet pod przewodnictwem prof. Tadeusza Kotarbińskiego, ówczesnego prezesa Polskiej Akademii Nauk, i zakończyła się wznowieniem Wstępu oraz publikacją dwóch innych dzieł Petrażyckiego.
Jak świadczą zachowane relacje słuchaczy jego wykładów, ocalałe inedita i tematy wykładów prowadzonych na Uniwersytecie Warszawskim i w Wolnej Wszechnicy Polskiej, zajmował się on głównie socjologią, jej podstawami psychologicznymi i metodologicznymi. Usiłował też rozprawić się z filozofią Kanta, wykazując jej z gruntu spekulatywny charakter, a także wtórność wobec idei francuskiego matematyka i filozofa Pierre’a Louisa de Maupertuisa. Ponadto pracował nad stworzeniem nowej, „pozycyjnej” logiki, zajmował się filozofią nauki, ogólną teorią prawa i polityką prawodawczą, podstawami psychologii i estetyki, teorią władzy i państwa, prądami i kryzysami kulturalnymi oraz krążeniem idei. W każdej z tych dziedzin miał coś istotnego do powiedzenia, a najsilniejsze piętno odcisnął na swej wiodącej specjalności – wiedzy o prawie.
Zdrowia był Leon Petrażycki dość wątłego. W starszym wieku nękał go dokuczliwy pleuryt. Przeżywał też zapewne stany depresji. Był ponadto przeświadczony, że jego siły twórcze już się wyczerpały, a żyć nietwórczo nie ma najmniejszego powodu. Postanowił więc rozstać się z życiem, co uczynił 15 maja 1931 roku. Jeśli w ciągu dwunastu lat pobytu w ojczyźnie odczuwał brak przejawów szacunku, uznania i sympatii, zwłaszcza ze strony środowiska uniwersyteckiego, zaznał tych uczuć po tragicznej śmierci. Rektor, Senat i studenci żegnali go w żałobnym nekrologu jako: „Znakomitego Badacza Wiedzy Prawniczej, Wśród Swoich i Obcych Wsławionego, przez Uczniów Umiłowanego”. W czasie uroczystości pogrzebowych na Cmentarzu Powązkowskim wygłoszono 16 mów pożegnalnych w trzech językach. W krótkim też czasie powstało Towarzystwo im. Leona Petrażyckiego oraz Koło Socjologiczne Studentów Uniwersytetu Warszawskiego im. Leona Petrażyckiego. Większość założycieli i aktywnych uczestników obu tych inicjatyw zginęła w czasie II wojny światowej. Zagładzie uległa też bardzo obszerna rękopiśmienna spuścizna Petrażyckiego.
Wprowadzony w Polsce po 1945 roku nowy porządek ustrojowy skazywał Leona Petrażyckiego politycznym werdyktem na nieistnienie, tym bardziej, że w Rosji piętnował go sam Lenin. Dopiero tzw. odwilż październikowa 1956 roku umożliwiła krytyczne ustosunkowanie się do niemarksistowskich, burżuazyjnych tez Petrażyckiego. Później, im bardziej system tzw. realnego socjalizmu chylił się ku upadkowi, tym rzetelniej mogła być przedstawiana jego twórczość i osoba.
Mimo wielkiego rezonansu, z jakim spotykało się jego dzieło, a także trwającej kilkadziesiąt lat jego recepcji, dorobek publikacyjny Petrażyckiego nadal pozostaje rozproszony w trzech językach. Nie ma też na świecie biblioteki, która by posiadała wszystkie jego prace. Wypada również wspomnieć, że nikt nie uzyskał u niego magisterium ani doktoratu, miał bowiem bardzo wysokie wymagania, m.in. co do znajomości co najmniej pięciu języków obcych.
Znamiennym wydarzeniem u progu drugiej dekady XXI wieku było ukazanie się w Wydawnictwie Uniwersytetu Petersburskiego ponadtysiącstronicowego wyboru prac Petrażyckiego pt. Teorija prawa i politika prawa pod red. Eleny V. Timosziny (z udziałem autora tej noty). Zamieszczona tam bibliografia publikacji poświęconych Petrażyckiemu liczy 1164 pozycje. Także w 2010 roku ukazało się w Stanach Zjednoczonych nowe wydanie wyboru pism Petrażyckiego pt. Law and Morality z przedmową A. Javiera Trevino.
Liczne są memorabilia upamiętniające twórczość i osobę Leona Petrażyckiego. Na Uniwersytecie Petersburskim portret Petrażyckiego jest umieszczony w Galerii Sław tej uczelni. W Krakowie i Wrocławiu ulice nazwano jego imieniem. W gmachu Audytorium Maximum UW jedna z sal wykładowych nosi imię Petrażyckiego, podobnie jak w Międzynarodowym Instytucie Socjologii Prawa w Oñati (w Hiszpanii). Od wielu lat Wydział I PAN przyznaje nagrodę w dziedzinie prawa im. Petrażyckiego.
Z okazji osiemdziesiątej rocznicy śmierci autora Wstępu do nauki prawa i moralności odbyła się 4 marca 2011 roku na Uniwersytecie Warszawskim międzynarodowa konferencja pt. „Leon Petrażycki and Contemporary Legal Pluralism”. Przed konferencją na gmachu Wydziału Prawa odsłonięte zostały dwie tablice: jedna ogłasza, że Collegium Iuridicum nosi imię Leona Petrażyckiego, druga zaś powiadamia, że w gmachu Collegium Uczony tworzył, nauczał i mieszkał w latach 1919–1931. W trakcie konferencji symultanicznie tłumaczone referaty wygłosiło czterech profesorów rosyjskich, trzech niemieckich i trzech polskich. Jak powiedział otwierając konferencję Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW prof. Krzysztof Rączka, Leon Petrażycki był uczonym trzech kultur i w każdej odcisnął niezatarte do dzisiaj piętno. Referenci porównywali twórczość Leona Petrażyckiego do najświetniejszych osiągnięć nauki światowej. Podkreślano, że jego koncepcje w dziedzinie prawa, psychologii, ekonomii i socjologii miały rewolucyjne znaczenie, a także współcześnie pełnią częstokroć inspirującą rolę.
Wiele idei Petrażyckiego wykazało przez lata wielką żywotność, a niektóre z nich przybrały nawet zinstytucjonalizowaną postać. Na liście jego najznakomitszych dokonań trzeba na pierwszym miejscu wymienić wkład do nauki prawa (prawoznawstwa, teorii prawa, filozofii prawa).
Autor Teorii prawa i państwa uważał, że naukę prawa należy zbudować od nowa, aby uwolnić ją od dotychczasowych wadliwości merytorycznych i błędów logiczno-metodologicznych. Argumentował, że prawo nie jest przejawem woli czy siły, nie jest też gwarantem interesów klasy panującej i nie jest zbiorem zakazów i nakazów chronionych przymusem państwowym. Takie wąskie rozumienie prawa zasługuje, jego zdaniem, na miano „absolutnego idiotyzmu prawnego”. Prawo to coś znacznie poważniejszego, o donioślejszych niż dotąd przyjmowano funkcjach społecznych. Jako zjawisko realne prawo jest swoistym przeżyciem psychicznym imperatywno-atrybutywnym, tj. takim, które łączy przeżycie obowiązku z poczuciem uprawnienia (np. czynem obowiązkowym dłużnika jest zapłacenie długu, a uzasadnionym roszczeniem wierzyciela jest uzyskanie zwrotu długu). Te dwustronne przeżycia są „wmówione społecznie” (są rezultatem – jak byśmy dzisiaj powiedzieli – socjalizacji, internalizacji norm i interakcji społecznej). Ponadto dotyczą one nie tylko teraźniejszości, lecz także przeszłości i przyszłości, odnoszą się nie tylko do jednostki, lecz także do innych ludzi i całych zbiorowości i w tym sensie mają charakter obiektywny i powszechny. Przeżycia moralne tym się różnią od prawnych, że mają wyłącznie charakter imperatywny, są bezroszczeniowe (jak np. darowanie krzywdy czy odpłacanie dobrem za zło). Słownym wyrazem emocji prawnych i moralnych, a także estetycznych, są normy postępowania, którym częstokroć przypisuje się, zupełnie bezpodstawnie, jakąś szczególną, autorytatywną moc, uznaje się je za „głos sumienia”, „wyraz woli powszechnej” czy „przejaw ducha narodowego” itp.
Poglądy te stanowiły kamień obrazy dla wielu prawników. Prawo zostało pozbawione cech, które dotychczas mu przypisywali. Swym zakresem objęło nie tylko postanowienia organów państwowych w postaci kodeksów, ustaw, rozporządzeń itp., lecz także gry dziecięce i towarzyskie, stosunki rodzinne i przestępcze, postanowienia soborów i towarzystw naukowych itp. Petrażycki dowodził ponadto, że prawo działa motywacyjnie (pobudza do określonych zachowań lub przed nimi powstrzymuje) i wychowawczo (utrwala dyspozycje do przeżywania emocji o określonej treści). Wytwarza również aktywną psychikę obywatelską, poczucie „własnego prawa” i dążenie do uzyskania tego, co należne. Cechą prawa jest również tendencja do pozytywizacji, do przekształcania poczucia prawnego (prawa intuicyjnego) w prawo pozytywne, tj. stanowione przez upoważnione do tego organy państwowe.
Leon Petrażycki zakładał, że rozwój prawa przejawia się w trzech tendencjach: 1) wzrostu wymagań prawnych co do spełniania potrzeb społecznych, 2) osiągania danego postępowania za pomocą coraz wyższych typów pobudek (łagodniejszych sankcji) i 3) zmniejszania się presji motywacyjnej w celu osiągnięcia zachowań prospołecznych. Należy również wspomnieć, że istotnym aspektem teorii prawa Petrażyckiego jest rozróżnienie prawa pozytywnego (jego cechą główną jest heteronomiczne wyobrażenie faktów formatywnych) i prawa intuicyjnego (mającego charakter autonomicznych przekonań prawnych), a także prawa oficjalnego (czyli takiego, które ma poparcie ze strony władzy państwowej) i prawa nieoficjalnego (nie popieranego przez władzę państwową).
Prymat prawa zarówno nad państwem, jak i nad moralnością był dla Leona Petrażyckiego czymś oczywistym. Wykazywał on mianowicie, że w porównaniu z moralnością przeżycia prawne silniej oddziaływują na psychikę i zachowania człowieka. Moralność jest pasywna, kształtuje przede wszystkim poczucie obowiązku, świadomość, że pewnym normom należy się posłuch. Prawo natomiast rozbudowuje w ludziach poczucie własnych uprawnień, kreuje człowieka-obywatela zdającego sobie sprawę z własnej godności i ceniącego swoją wolność. Prawo jest przeto w życiu społecznym cenniejsze niż moralność, odgrywa ważniejszą rolę w kształtowaniu postaw i zachowań ludzi w skali masowej, skuteczniej i pewniej niż moralność wzmacnia przyzwyczajenia, cechy charakteru i skłonności prospołeczne.
Wedle Petrażyckiego ustrój społeczny jest systemem skoordynowanego postępowania mas ludzkich, kierowanego przede wszystkim przez pobudki (motywacje) prawne. Pełniąc funkcję rozdzielczą, prawo tworzy ustrój prywatno-prawny, czyli gospodarczy. Z kolei funkcja organizacyjna prawa tworzy ustrój państwowy (polityczny). Obydwa ustroje są zdeterminowane, zdaniem autora, przez poziom psychiki ludzkiej na danym etapie jej historycznego rozwoju. Ustrój despotyczno-niewolniczy opierał się głównie na działaniu pobudek strachu przed przymusem. W ustroju decentralizacji (kapitalistycznym) dominują pobudki ego-altruistyczne, w ustroju natomiast centralizacji (socjalistycznym) przewagę osiągną pobudki służby społecznej i dobra wspólnego, powstaną tym samym przesłanki do zapanowania „czynnej miłości pomiędzy ludźmi”, a tym samym do stopniowego zaniku prawa, państwa i moralności.
Drugą dziedziną wiedzy, w której Leon Petrażycki uchodzi za klasyka światowej rangi, jest socjologia prawa. Jego rozważania nad relacjami między prawem a moralnością, nad rolą prawa w kształtowaniu stosunków własności i władzy, nad funkcjami prawa czy też nad wpływem prawa intuicyjnego (społecznego poczucia sprawiedliwości) na prawo pozytywne należą do kanonów wiedzy socjologicznoprawnej. Pogląd Petrażyckiego, że prawem są nie tylko kodeksy, ustawy i inne regulacje wydane w imieniu państwa przez powołane do tego organy, lecz wszelkie przeżycia imperatywno-atrybutywne, a więc nakładające na jednostkę i/lub zbiorowość określone obowiązki i przydzielające odpowiednie uprawnienia, został przyjęty przede wszystkim przez współczesną socjologię prawa. Ponadto stanowisko pluralizmu prawnego – wyróżnienie obok prawa pozytywnego (państwowego) także prawa intuicyjnego, prawa oficjalnego i prawa nieoficjalnego, prawa zwyczajowego oraz innych kategorii prawa – które Petrażycki przedstawił i uzasadnił już pod koniec XIX wieku, czyni go również pionierem tej problematyki w wymiarze światowym.
Trzecią dyscypliną wiedzy, która swoje powstanie zawdzięcza Leonowi Petrażyckiemu, jest naukowa polityka prawa sytuująca się na pograniczu zagadnień socjologii prawa, polityki społecznej i prawoznawstwa. Autor Wstępu do nauki polityki prawa dowodził, że już w ustroju decentralizacji (kapitalistycznym) prawo powinno być w taki sposób stanowione i stosowane, aby przygotowywało ludzi do nowego ustroju, ustroju centralizacji (socjalistycznego), wpajając im prawość, solidność, zamiłowanie do pracy, poczucie godności własnej i zarazem by przeciwdziałało egoizmowi, chciwości, lenistwu, bezwzględności i różnym przejawom społecznie szkodliwego indywidualizmu. Z programu naukowej polityki prawa wywodzi się prakseologia, stworzona i propagowana przez prof. Tadeusza Kotarbińskiego, oraz socjotechnika jako wiedza praktyczna w naukach społecznych, rozwijana przez prof. Adama Podgóreckiego.
Czwartą i piątą dziedziną, w której znaczenie Leona Petrażyckiego jako pioniera w skali światowej wydaje się bezdyskusyjne, choć dotąd niedostatecznie rozpoznane, są jego studia i badania nad emocjami i motywacjami kierującymi ludzkim postępowaniem. Na licznych przykładach wykazał on, że to głównie emocje (czyli „podrażnienia popędowe” o dwoistej naturze doznawczo-popędowej) kierują w sposób bezpośredni postępowaniem ludzi. Przeżycia jednostronnie-doznawcze (tj. poznanie i uczucia) oraz jednostronnie-popędowe (tj. wola) o tyle wpływają na zachowanie, o ile wzbudzają odpowiednie emocje: apulsywne, tj. przyciągające, atrakcyjne, albo repulsywne, tj. odpychające. Analizując rozmaite przeżycia psychiczne (m.in. głodu-apetytu), Petrażycki ustalił ścisły związek między przeżyciami emocjonalnymi a zmianami w organizmie, których funkcją jest wywoływanie działań przystosowawczych do istniejących warunków i/lub zewnętrznych bodźców. Ustalenie relacji między procesami psychicznymi a fizjologicznymi w pierwszych latach XX wieku czyni z Petrażyckiego jednego z prekursorów psychofizjologii. W późniejszym czasie refleksje te zaowocowały, częstokroć bez powoływania się na dokonania Petrażyckiego, powstaniem psychologii emocji i blisko z nią związanej socjologii emocji.
Do pionierskich organizacyjnych dokonań Leona Petrażyckiego należy przede wszystkim powołanie w 1919 roku Katedry Socjologii na Wydziale Prawa i Nauk Politycznych UW. Była to jedna z pierwszych katedr tej dyscypliny w Europie (po śmierci Petrażyckiego została zlikwidowana). Wprawdzie przygotowane przez Petrażyckiego dzieło pt. Zarys socjologii się nie zachowało, podobnie jak niemal wszystkie jego socjologiczne manuskrypty, lecz z rozproszonych uwag w różnych pracach, a także z zachowanych notatek słuchaczy z wykładów wyłania się wizerunek reformatora także tej dyscypliny. Autor był zdania, że tradycyjna koncepcja socjologii jako „nauki o społeczeństwie”, której celem jest opis i wyjaśnienie wszelkich „zjawisk społecznych”, jest całkowicie nietrafna. Aby socjologia mogła być w pełnym tego słowa znaczeniu nauką, musi adekwatnie ustalić swój przedmiot badania. Tym przedmiotem powinny być procesy przystosowania i rozwoju społecznego oraz te wszystkie czynniki, które dla tych procesów są specyficzne, swoiste. Socjologia powinna formułować sądy (twierdzenia, teorie) o tym, co wspólne i właściwe procesom zarażania się (obcowania) emocjonalnego, oraz badać kształtowanie się pod ich wpływem „jednolitego szablonu postępowania”.
Niemal zupełnie nieznane i nie poddane komentarzom specjalistów pozostają rosyjskojęzyczne prace Leona Petrażyckiego z zakresu ekonomii i pedagogiki społecznej. W tych pierwszych analizował gospodarczą rolę spółek akcyjnych, zajmował się grą giełdową, spekulacją i kryzysami gospodarczymi. Sformułował m.in. hipotezę optymistycznego przeceniania szans i emocjonalnych aberracji w trakcie podejmowania decyzji gospodarczych. Do pedagogiki społecznej i socjologii edukacji należą jego rozważania o teorii i technice nauczania uniwersyteckiego oraz samokształcenia naukowego będące treścią dwutomowego dzieła z 1907 roku pt. Universitet i nauka. Postulował w nim m.in., by do programów nauczania na wydziałach prawa wprowadzona była socjologia, psychologia i etyka. Powróciwszy w 1920 roku do podobnych kwestii, domagał się, w broszurze O ratunek dla inteligencji i nauki polskiej, aby w odrodzonej Polsce obowiązywała całkowita bezpłatność nauczania we wszystkich szkołach państwowych, postulował przeznaczenie odpowiednich sum w budżecie państwa na stypendia dla niezamożnych uczniów i studentów oraz stworzenie płatnej i etatowej docentury.
Spośród oryginalnych tez, które sformułował Leon Petrażycki, a które nie weszły do obiegu naukowego, należy przede wszystkim wymienić jego projekt reformy nauki. Miałby on polegać na wprowadzeniu w miejsce kryterium prawdziwości twierdzeń i teorii – ich adekwatności oraz na zastąpieniu zdań i sądów jako podstawowych kategorii logicznych pojęciem pozycji jako bardziej elementarnych wytworów myśli. Zasada adekwatności (nazywana także przez Petrażyckiego zasadą współmierności) głosi, że to, co się wypowiada lub myśli o danym przedmiocie, jest prawdziwe w odniesieniu do całej klasy odpowiednich przedmiotów i tylko w odniesieniu do niej. Wartość naukową, zdaniem Petrażyckiego, mają tylko twierdzenia i teorie adekwatne. Sądził, że zastosowanie zasady adekwatności doprowadzi do oczyszczenia wiedzy teoretycznej z tez zbytecznych i zarazem do ujawnienia i usunięcia luk w dyscyplinach już istniejących.
Aby podstawowe narzędzie, jakim jest logika, mogło spełnić swoje zadanie, należy kategorię zdań i sądów zastąpić pojęciem pozycji. Pojęcie to oznacza „proste, niedające się dalej rozłożyć sensy czy treści sądów lub zdań”. Wedle takiej konwencji najprostsze zdanie oznajmujące zawiera na ogół więcej pozycji niż słów, z których się składa, i zarazem jedna pozycja może być wyrażona za pomocą kilku zdań. Pozycje są zawarte nie tylko w zdaniach oznajmujących, lecz także w pochwałach, naganach, życzeniach, pytaniach, rozkazach, dyrektywach, wzorach matematycznych czy chemicznych, atlasach, mapach, rysunkach, symbolach, a także w różnych przeżywanych stanach psychicznych, które nie przybierają formy zdaniowej. Leon Petrażycki uważał, że nowa logika, logika pozycyjna, powinna być podstawą klasyfikacji nauk. Dwie główne kategorie nauk, które wyróżniał, to 1) nauki obiektywno-poznawcze (takie jak fizyka, chemia, astronomia), które dzielą się na nauki: a) klasowe (dotyczą całych adekwatnie wyróżnionych klas przedmiotów) i b) nauki konkretno-indywidualne, oraz 2) nauki subiektywno-stosunkowe (zajmują się umiejętnościami praktycznymi, technikami, terapią itp.), wśród których dwie główne kategorie to: c) nauki krytyczne i d) nauki postulatowe – z dalszym podziałem wszystkich wyżej wymienionych kategorii.
Reformatorskie propozycje Leona Petrażyckiego w dziedzinie logiki i klasyfikacji nauk nie spotkały się z pozytywnym odzewem. Problem klasyfikacji nauk był już w latach 30. XX wieku traktowany jako kwestia drugorzędna w rozwoju poznania naukowego, a poza tym zaczęły być opracowywane procedury zmatematyzowanego klasyfikowania. Co więcej, wbrew przewidywaniom Petrażyckiego granice między poszczególnymi dyscyplinami naukowymi nie tylko nie uwydatniały się, lecz zaczęły się zacierać. Nauki zwane kompleksowymi i tzw. nauki z pogranicza (scientiae mixtae), którym w systemie wiedzy naukowej Petrażycki przypisywał malejące znaczenie, zdają się odgrywać coraz większą rolę. Z kolei propozycje logiki „pozycyjnej” zostały zdezawuowane przez znacznie bardziej wyrafinowane rozwiązania, które proponowały logika wielowartościowa i teoria zbiorów. Niemniej za sprawą wprowadzenia pojęcia „pozycje”, które są zawarte m.in. w ocenach, normach i dyrektywach, stał się Petrażycki jednym z prekursorów rozwijanej dopiero od połowy XX wieku logiki deontycznej.
Liczne prace i studia poświęcone twórczości Leona Petrażyckiego, które nieprzerwanie ukazują się w Polsce i za granicą od kilkudziesięciu lat, dobitnie świadczą o żywotności jego dokonań. Był on bowiem nie tylko znakomitym myślicielem, obdarzonym niepospolitą siłą wyobraźni, lecz także reformatorem nauki, prekursorem wielu idei dyskutowanych w ciągu dziesięcioleci. Ponadto był uczonym o niezwykle szerokich zainteresowaniach i nieprzeciętnej erudycji, wielkim innowatorem, za którego ideami współcześni często nie nadążali, a które i dzisiaj, po upływie ponad stulecia, nadal są bulwersujące, podważają bowiem utarte przeświadczenia.
W sylwetce i postępowaniu Leona Petrażyckiego wyraźnie była zarysowana obywatelska i osobista odwaga oraz gotowość angażowania się, nawet za cenę osobistych kosztów i strat, w doniosłe sprawy publiczne. Obcy mu był wszelki konformizm i oportunizm, zarówno w działalności naukowej, jak i w życiu społecznym. Rolę uczonego pojmował jako szczególnie zobowiązujące powołanie i posłannictwo na rzecz uporczywego poszukiwania prawdy naukowej, jej głoszenia i konsekwentnej obrony.
1Jubileusz prof. L. Petrażyckiego, „Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny” 1927, z. 3, s. 706.