Józef Jan Siemieński

Urodzony 31 I 1882 w Skrzydłowie. Studia prawnicze na UW, tytuł kandydata praw (1904). Studia historyczne na uniwersytecie we Lwowie, doktorat z filozofii (1906). Docent prywatny na Wydziale Prawa UW (1915–1921), profesor UJ (1938). Wykładał m.in. w WSH, Instytucie Badań Spraw Narodowościowych.

Historyk prawa, publicysta, archiwista. Badacz dziejów I Rzeczypospolitej. Dyrektor Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie (1920–1939).
Członek TNW (1911), od 1924 przewodniczący Komisji Historycznej TNW, członek PAU (1929), Towarzystwa Miłośników Historii, od 1926 wiceprzewodniczący sekcji archiwalnej, prezes (1931–1936), a później wiceprezes TMH. Wiceprezes zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Historycznego (1925–1932). Od 1929 członek Międzynarodowego Komitetu Historyków i Komisji Ekspertów Archiwalnych.
W czasie okupacji pracownik Biura Informacji i Propagandy KG ZWZ-AK, aresztowany w czerwcu 1941.
Zmarł 14 X 1941 w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau.

Drugi akt konfederacji warszawskiej 1573 r.: przyczynek archiwalny do historji ustroju Polski, Kraków 1911; Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej: wykład syntetyczny, Warszawa 1917; Podział historyi ustroju Polski na okresy, Lwów 1925; Polska kultura polityczna wieku XVI, [b.m.] 1932; Przewodnik po archiwach polskich, Warszawa 1933.

J. Karwasińska, Józef Siemieński – dyrektor Archiwum Głównego, „Archeion” 1948, t. XVII, s. 27–53.

JOLANTA CHOIŃSKA-MIKA

JÓZEF JAN SIEMIEŃSKI

1882–1941

 

„Nie tolerował tylko jednego: prześlizgiwania się nad trudnościami” – tak pisała w roku 1948 dr Jadwiga Karwasińska1 o swoim nieżyjącym już nauczycielu, mistrzu i przełożonym, Józefie Siemieńskim. Jej wspomnienia, pełne odwołań do doświadczeń wspólnej pracy w Archiwum Głównym Akt Dawnych, najpełniej chyba oddają barwną i ciekawą osobowość historyka, wydawcy, archiwisty, organizatora, publicysty, człowieka o żywym umyśle i talencie dyskusyjnym, a także twarzy „tak zdumiewająco zharmonizowanej z przeszłością”2.

Syn średniozamożnego ziemianina, właściciela Skrzydłowa pod Radomskiem, Leona Siemieńskiego, absolwent gimnazjum klasycznego w Łodzi. Ukończył studia prawnicze w Warszawie (1904), a następnie historyczne we Lwowie (1906). Tu pod kierunkiem Oswalda Balzera, znakomitego badacza dziejów ustroju dawnej Polski, napisał rozprawę doktorską poświęconą sejmikowi dobrzyńskiemu3, która, co warto dodać, do dnia dzisiejszego w wielu aspektach zachowała aktualność. Połączenie dwóch perspektyw badawczych – historyka i prawnika niewątpliwie podniosło wartość pracy. W czasie studiów lwowskich miał też Siemieński okazję spróbować swoich sił jako archiwista, co po kilkunastu latach stało się głównym nurtem jego działań i pasją.

Po powrocie do Warszawy podjął pracę w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich, a jednocześnie aktywnie włączył się w działalność Towarzystwa Kursów Naukowych4, wykładał w szkole Katolickich Kobiet Polskich i na Warszawskich Kursach Pedagogicznych. Kształcił przyszłych nauczycieli ludowych, udzielał się w Polskiej Macierzy Szkolnej, rozwijając zarazem swoje własne zainteresowania i podwyższając kompetencje. W 1907 roku po pomyślnie zdanym egzaminie w Kuratorium Okręgu Naukowego Warszawskiego uzyskał uprawnienia wyższego nauczyciela domowego historii. Zdobyte wówczas umiejętności dydaktyczne niewątpliwie pomogły mu w przyszłości, gdy stanął za katedrą akademicką. Z kolei praca w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich, podobnie jak wcześniejsze lwowskie doświadczenia, sprzyjała zainteresowaniu się edytorstwem źródeł. Pierwsze doświadczenia na tym polu zdobył współpracując z Wacławem Sobieskim przy publikacji korespondencji Jana Zamoyskiego. Wydany w 1904 roku tom5 stał się początkiem serii, która do dzisiaj jest obowiązkowym materiałem dla każdego badacza epoki wczesnonowożytnej. Tom drugi i trzeci był już samodzielnym dziełem Józefa Siemieńskiego6.

Swymi pracami musiał zapewnić sobie spore uznanie współczesnych, skoro w 1911 roku przyjęto go do Towarzystwa Naukowego Warszawskiego7, w którym obowiązywały bardzo surowe zasady – do udziału w jego strukturach dopuszczano jedynie badaczy o niepodważalnym dorobku naukowym.

Nie był jednak Siemieński, co warte podkreślenia, uczonym „gabinetowym”. Wręcz przeciwnie – kipiał energią, która znajdowała ujście w działalności społeczno-politycznej, a przede wszystkim w towarzyszącej tej aktywności publicystyce prasowej.

Był znakomitym polemistą, podejmującym, w pełnych żaru tekstach, niezwykle różnorodną tematykę – od komentarzy do spraw bieżących, poprzez spory ideowe w łonie ruchu narodowego, z którym był związany od czasów studenckich8, po kwestie niepodległości9 – co w obliczu zaostrzających się stosunków międzynarodowych i groźby wojny było jednym z najbardziej aktualnych i ważkich problemów. Pisał nie tylko pod swoim nazwiskiem, ale także pod pseudonimem, cyfrą itp. W tej formie publikował przede wszystkim teksty o charakterze publicystycznym, pełne emocji polemiki polityczne, artykuły i noty.

Równocześnie przygotowywał pierwsze prace historyczne, wpisujące się w spory o przyczyny utraty niepodległości. Siemieński był zdecydowanym przeciwnikiem szkoły krakowskiej i reprezentowanego przez krakowskich badaczy pesymistycznego przesłania, nie akceptował upowszechnianej przez nich czarnej wizji przeszłości Polski. Uważał, że przyjęta przez Bobrzyńskiego i jego kontynuatorów interpretacja szkodzi rozwijaniu narodowej tożsamości10 i patriotycznych postaw, o które w swoich tekstach konsekwentnie się upominał. Siemieński był gorącym zwolennikiem koncepcji „historii zaangażowanej” – uważał, że historia powinna być podporządkowana potrzebom wychowania patriotycznego. Podobnych wartości poszukiwał w literaturze11.

Przekonanie, że dorobek przedrozbiorowej Polski wart jest uznania, że trzeba oczyścić dawną Rzeczpospolitą z ciążących na niej zarzutów, ocalić od zapomnienia wielkie czyny przodków, w naturalny sposób ukierunkowywało zainteresowania badawcze Siemieńskiego. Doskonała znajomość epoki, wiedza, którą wyniósł nie tylko ze studiów, ale przede wszystkim z kontaktów z żywą tkanką staropolskich rękopisów, uczyniły go szybko jednym z liczących się badaczy dziejów Pierwszej Rzeczypospolitej. Siemieńskiego interesowały przede wszystkim kwestie ustrojowo-prawne, ale postrzegał je nie tyle jako zbiór reguł i zasad, lecz przez pryzmat praktyki, funkcjonowania państwa w konkretnej rzeczywistości historyczno-społecznej. Był przekonany, że istnieje głęboki związek pomiędzy instytucjami, strukturą władzy i organizacją systemu a kulturą polityczną i łączył te wątki w swoich badaniach. Do kwestii tej przyjdzie nam wrócić w dalszej części.

Nic zatem dziwnego, że człowiek o tak szerokich zainteresowaniach, od wczesnej młodości przyzwyczajony do angażowania się w sprawy publiczne i mający na swoim koncie dość znaczny dorobek na niwie organizacyjnej i naukowej, znalazł się w gronie osób, które w 1915 roku podjęły trud odrodzenia Uniwersytetu Warszawskiego. W 1919 roku otrzymał stanowisko docenta tymczasowego. Siemieński związał się z Wydziałem Prawa, gdzie prowadził wykłady na temat historii ustroju Polski. Cieszyły się one niezwykłym powodzeniem, wykładowca miał bowiem dar atrakcyjnego przekazu. „Niezwykły wdzięk obejścia, żywość zainteresowań, samodzielność i trafność sądu, głębokie przekonanie o wysokiej i odpowiedzialnej roli nauki – wszystko to przyciągało do niego ludzi młodych”12 – wspominano po latach. Przemyślenie przedmiotu i niezwykle staranne opracowanie wykładów ściągało słuchaczy z innych wydziałów. Wśród nich była przywoływana już Jadwiga Karwasińska, studentka historii, wywodząca się podobnie jak sam Siemieński z ziemi radomszczańskiej. Jej mistrz pracował na uczelni do chwili wygaśnięcia praw docenta tymczasowego, co nastąpiło z końcem marca 1921 roku13.

Praca na Uniwersytecie – seminaria i wykłady, nie wyczerpywały zakresu aktywności zawodowej i społecznej Siemieńskiego. W odradzającym się kraju jego różnorodne pożyteczne doświadczenia okazywały się bardzo przydatne. Szkolił urzędnicze kadry, był naczelnikiem wydziału w Prokuratorii Generalnej RP, a w okresie wojny polsko-sowieckiej pełnił służbę w oddziałach obrony Warszawy.

Latem 1920 roku, w kluczowym dla dziejów Polski momencie, objął stanowisko dyrektora Archiwum Głównego w Warszawie. Przyszedł na miejsce Stanisława Kętrzyńskiego, który odszedł do służby dyplomatycznej. Wedle relacji świadków, jako nowy dyrektor został dość chłodno przyjęty przez dotychczasowych pracowników14 i przez pewien czas musiał pokonywać ich opory nie tylko wobec siebie, ale przede wszystkim wobec przyjętej filozofii działania i stylu pracy. Choć archiwum miało swoją długą tradycję, to jego stan i system organizacji nie odpowiadały potrzebom niepodległego państwa. Zbiory wymagały uporządkowania, poważnym problemem było rozproszenie akt wskutek zaborów. Jednym z pierwszych ważnych zadań, które przyszło Siemieńskiemu realizować, był udział w komisji zajmującej się rewindykacją polskich archiwaliów z Rosji15. Siemieński kierował archiwum przez 18 lat, „oddając mu swoje siły, zdolności i całą dynamikę swej osobowości w ofiarnej i wiernej służbie”16. Spędzał w biurze i archiwalnych magazynach długie godziny, nie licząc czasu swojego, a także czasu swoich współpracowników. Postrzegał swą rolę nie tylko jako kustosza zbiorów, ale także ich promotora i popularyzatora. Otworzył zasoby archiwum dla badaczy, a archiwalnymi skarbami potrafił zainteresować szeroką publiczność i szkolne wycieczki. Dążył do odbudowy historycznej zawartości dokumentacji urzędów przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. A przede wszystkim porządkował i organizował archiwalny zasób, próbując zrekonstruować przedrozbiorową strukturę akt i systemu instytucji. Był gorącym orędownikiem idei scalania archiwów. Projekt ten prezentował na forach międzynarodowych i polskich17. Pomysł spotkał się z dość nieprzychylnym przyjęciem ze strony środowiska krajowych archiwistów. Podobnych reakcji doświadczał Siemieński jeszcze nie jeden raz, co rozwijało w nim poczucie, rujnującej zdrowie, frustracji. Co najmniej od 1926 roku cierpiał na nerwicę, miewał „napady arytmii i śmiertelnego znużenia”. Jednocześnie pogłębiał się w nim „żal, że nie jest rozumiany, że głos jego nie dociera tam, gdzie słyszany być powinien”18. Cieszył się za to wielkim autorytetem wśród współpracowników, z których część stanowili jego dawni studenci i seminarzyści. Pomiędzy nimi byli późniejsi wybitni archiwiści i historycy – Adam Stebelski, Adam Wolff, Janusz Woliński, Jadwiga Karwasińska. Ta ostatnia wspominała: „Między to grono, pełne młodzieńczej gorliwości i głębokiego zaufania do profesora, rozdzielił Siemieński najpilniejsze zadania”19.

Archiwalne dokonania i zasługi Siemieńskiego dla polskiej archiwistyki trudno przecenić, były one już zresztą w literaturze omawiane20. Choć Archiwum Główne, którym kierował, borykało się z różnymi problemami, a sam dyrektor nie zdołał zrealizować wielu zamierzeń – to bilans jego działań był pozytywny21. Żmudne prace porządkowe prowadzone od pierwszych dni przyniosły efekt, doceniany przez późniejsze pokolenia. Znakomity znawca dziejów prawa i wydawca, Jakub Sawicki, podsumowując osiągnięcia Siemieńskiego wskazywał, że dzięki pracy zespołu pod kierunkiem dyrektora AGAD poczyniono niezwykle ważne dla poznania ustroju Pierwszej Rzeczypospolitej ustalenia: „przede wszystkim wyłoniła się w pełni struktura władz centralnych dawnej Rzeczypospolitej i spadek aktowy każdej z nich, przedtem pogmatwany i nie rozróżniany należycie. Scalanie, choć nie przeprowadzone w praktyce, stało się jednak nieodzownym składnikiem każdego zamysłu poszukiwawczego i inwentaryzatorskiego. Inwentaryzacja pojmowana dawniej na ogół jako rejestracja, musiała odtąd być zawsze postawiona na podwalinie rekonstrukcyjnej”22.

W innym miejscu Sawicki tak podsumował osiągnięcia Siemieńskiego: „Jemu to bowiem przede wszystkim należy się zasługa przekształcenia tego archiwum ze składnicy akt pilnie strzeżonej i trudno dostępnej dla niewtajemniczonego w nowoczesny warsztat pracy badawczej polskiego historyka”23. Siemieński bowiem postrzegał kierowane przez siebie archiwum „jako instytut naukowy, zespół ludzi pracujących naukowo tak dla siebie, jak i dla innych”. Kierując się tym przesłaniem, zachęcał swoich współpracowników do podejmowania naukowych badań i upowszechniał wiedzę o zasobach rękopiśmiennych archiwum wśród historyków, zachęcając do korzystania ze zbiorów AGAD24. Choć z dzisiejszej perspektywy wydać się to może niezwykle zaskakujące, to warto pamiętać, że 90 lat temu zaledwie garstka uczonych sięgała po te materiały, a wizytę 10 czytelników w ciągu jednego dnia uznawano za frekwencyjny sukces.

Siemieński był również pomysłodawcą studenckich praktyk archiwalnych. Projekt ten, nowatorski jak na ówczesne czasy, został doprowadzony do skutku dzięki podpisanej umowie pomiędzy Archiwum Głównym a Uniwersytetem Warszawskim i akceptacji ministerstwa25. Korzyść była obopólna – studenci zyskiwali niezwykle cenne doświadczenie, a archiwum pomoc, dzięki której można było doprowadzić do skutku różne projekty.

Poświęcając się bez reszty pracy w archiwum nie zaniechał Siemieński innych zajęć – aktywnie działał w towarzystwach naukowych26, organizował wystawy, wykładał27. W 1929 roku został członkiem Międzynarodowego Komitetu Historyków i Komisji Ekspertów Archiwalnych oraz członkiem korespondentem Wydziału Historyczno-Filozoficznego PAU. Dziewięć lat później, jesienią 1938 roku, otrzymał propozycję objęcia katedry historii prawa polskiego na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Siemieński ofertę krakowskiej uczelni przyjął i wiosną 1939 roku rozpoczął w Krakowie wykłady28.

Wybuch wojny postawił przed nim kolejne ważne zadanie – ocalenia zbiorów archiwum.

Niemal cały wrzesień Siemieński spędził w gmachu na Długiej, próbując wraz ze swymi współpracownikami zabezpieczać archiwalną spuściznę pokoleń. We wspomnieniach uczestników wydarzeń zachowały się informacje29 o pełnej poświęcenia pracy dyrektora, który, nie zważając na swój słaby stan zdrowia30, trwał na posterunku, ratując co się da. Okupacyjne losy Siemieńskiego były dość typowe dla całego środowiska ówczesnej inteligencji. Podobnie jak wielu historyków włączył się w działalność podziemnego państwa – był pracownikiem Biura Informacji i Propagandy KG ZWZ – AK. Aresztowany przez Gestapo w czerwcu 1941 podczas zebrania konspiracyjnego, trafił do więzienia w Radomiu, skąd dwa miesiące później został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Zmarł w obozie 14 października 1941 roku. Żona i córka Józefa Siemieńskiego nie przeżyły wojny. Syn Zbigniew walczył na froncie zachodnim, a po zakończeniu działań wojennych nie wrócił już do Polski. Dożył 80 lat i zmarł bezpotomnie w Anglii.

* * *

Siemieński pozostawił po sobie ogromny dorobek piśmienniczy – zebrana przez Jakuba Sawickiego bibliografia liczy ponad 200 pozycji, a są to jedynie prace, które udało się jednoznacznie zidentyfikować. Znaczna część rękopiśmiennej spuścizny spłonęła w domu badacza w czasie powstania warszawskiego – wśród utraconych bezpowrotnie materiałów była przygotowywana przez blisko 20 lat monografia sejmików ziemskich oraz rozprawa na temat dziejów Archiwum Koronnego. Opublikowanie tego ostatniego dzieła uważał Siemieński za jeden z najważniejszych swoich celów badawczych. Według relacji współpracowników przedstawiane przez dyrektora fragmenty tekstu zapowiadały niezwykle ważne analityczno-źródłoznawcze studium opisujące rozwój koncepcji i form prawno-ustrojowych w XVI stuleciu31. Niestety, nie udało się przed wybuchem wojny opublikować tego dzieła. Być może zawinił częściowo styl pracy autora – ze wspomnień uczniów i przyjaciół wyłania się bowiem klasyczny „mistrz krótkiej formy”, cytując Jadwigę Karwasińską. Krótkie artykuły pisał Siemieński niezwykle szybko, niemalże od razu w gotowej do druku wersji, dłuższe zaś prace po wielekroć poprawiał i udoskonalał, szukając idealnej formy.

W bibliografii Siemieńskiego znaleźć można teksty o bardzo różnorodnej tematyce, będące odzwierciedleniem z jednej strony bardzo szerokich zainteresowań autora, z drugiej zaś mnogości przedsięwzięć, w których uczestniczył. „Wszechstronność jego zainteresowań nie pozwalała mu zasklepiać się w ciasnych granicach obowiązków zawodowych, lecz rzucała go w wir palących zagadnień chwili. Wciskając mu do ręki pióro zdolnego i przystępnego popularyzatora zagadnień państwa i jego organizacji, to znowu namiętnego i oddanego sprawie publicysty”32. Były to na ogół teksty ważne, inspirujące do dyskusji, choć nie zawsze życzliwie przyjęte. Tak było choćby z wystąpieniami Siemieńskiego na tematy archiwalne. Jego koncepcje stworzenia inwentarza idealnego i scalania archiwów, projekty katalogowania archiwaliów, czy wprowadzania jednolitej symboliki wydawniczej, wywołały duże opory w środowisku33. Życzliwiej przyjmowano go za granicą niż w kraju. Opublikowanie w 1933 roku, niemal jednocześnie po polsku i francusku, Przewodnika po archiwach polskich, zawierającego obszerną część teoretyczną, wzmocniło międzynarodową pozycję autora34.

Teksty Siemieńskiego poświęcone historii budziły mniejsze emocje, choć i w nich nie brakowało kontrowersyjnych wątków. Badacz chętnie zresztą włączał się w naukowe dyskusje, tak jak choćby w nierozstrzygnięty do dzisiaj spór o interpretację zapisów konfederacji warszawskiej z 1573 roku35.

W dorobku Józefa Siemieńskiego znalazło się wiele tekstów poświęconych instytucjom ustrojowym dawnej Rzeczypospolitej. Wszystkie powstały na solidnej podbudowie badań własnych towarzyszących porządkowaniu zasobów Archiwum Głównego. Dzięki tej akcji i wysiłkom wielu osób udało się zrekonstruować organizację i losy staropolskich archiwów państwowych, a także, co nie mniej ważne, przygotować wydanie wybranych materiałów36. Siemieński zresztą stawiał „publikację źródeł na naczelnym miejscu w szeregu zadań nauki historycznej” i uważał za swój obowiązek przygotowanie wszystkich edycji „na najwyższym poziomie pod względem doboru materiału i wykonania”37.

Był pionierem badań nad kulturą polityczną i zarazem jednym z pierwszych polskich badaczy, który użył tego pojęcia. W wygłoszonym w 1916 roku na Uniwersytecie Warszawskim rocznicowym wykładzie pt. Konstytucja 3 maja 1791 jako wyraz polskiej kultury politycznej38 udowadniał, że najważniejsza ustawa Sejmu Czteroletniego miała silny związek z tradycją i dokonaniami wcześniejszych pokoleń. „To, czego dokonała Konstytucja – pisał w konkluzji swoich wywodów – jest w przeważającej mierze rozwinięciem dawnych zasad i przystosowaniem ich do potrzeb nowoczesnych. Rzplita nie przekształciła się na modłę ówczesnych monarchii absolutnych i biurokratycznych, ale pozostała sobą: ze swoim ideałem republikańskiej wszechwładzy obywateli, z ich równością i wolnością”39. Konstytucja była, zdaniem Siemieńskiego, „wielkim krokiem naprzód ówczesnego pokolenia, postawionym na drodze, po której kroczyły poprzednie, była owocem jego mądrości politycznej, ale wyrosła z posiewu przeszłości narodowej”. I to właśnie ten posiew przeszłości, utożsamianej w okolicznościowym odczycie z dziedzictwem epoki staropolskiej, stał się przedmiotem szczególnego zainteresowania badacza w następnych latach. Efektem prowadzonych studiów był obszerny artykuł podsumowujący wyniki wieloletnich badań Siemieńskiego nad kulturą polityczną i ustrojem dawnej Polski, który ukazał się w 1932 roku40. Do dzisiaj tekst ten jest uznawany za jedną z ważniejszych, obowiązkowych dla historyka dziejów nowożytnych, lektur41. Siemieński bardzo mocno powiązał ustrój i system polityczny z kulturą polityczną. Uważał, że to właśnie kultura polityczna (jej typ) determinuje formę rządu i prawo polityczne danej społeczności i narodu. Za najważniejszy miernik poziomu kultury politycznej uznawał demokrację. Siemieński nie miał wątpliwości, że uwzględnienie powyższego kryterium stawiało Polskę przed innymi państwami europejskimi42. Duży, większy niż gdzie indziej, odsetek ludności biorącej udział we władzy i korzystającej „z gwarancyj wolności”, równość całej szlachty wobec prawa, możliwość równego udziału we władzy, a także duża rola instytucji parlamentarnych i samorządowych, to najważniejsze, zdaniem autora, cechy, zapewniające wczesnonowożytnej Polsce wyjątkową pozycję na tle Europy. Staropolska kultura polityczna była, wedle Siemieńskiego, na wskroś obywatelska, co czyniło ją atrakcyjną zarówno dla Wschodu jak i Zachodu. I ten właśnie aspekt ojczystych dziejów należało zdaniem badacza eksponować i upowszechniać. Tymczasem szkoła krakowska narzuciła inny zupełnie obraz przeszłości Rzeczypospolitej – „wyszydzono ją, ukazując w postaci wypaczonej w epoce zastoju i rozstroju, znienawidzono [...]. Z polskich tradycyj państwowych wolno było drwić [...] pokazując, że Polska była «do niczego nie podobna»”43. Negacja dziedzictwa, odrzucenie ideologii, systemu wartości, doświadczeń dawnej Polski było, zdaniem Siemieńskiego, jednym z kardynalnych błędów Bobrzyńskiego i jego kontynuatorów. Tymczasem, jak pisał, „nie ulega najmniejszej wątpliwości, że naszej kulturze politycznej zawdzięczamy w bardzo znacznej mierze to, że przetrwaliśmy stulecie niewoli i wszelkie zakusy wynarodowienia, że przetrwaliśmy je zwycięsko w nieustannej gotowości do walki, w ciągłem napięciu dążeń do odzyskania niepodległości”44. Dla Siemieńskiego było oczywiste, że również w odrodzonej Polsce kultywowanie pamięci i prowadzenie badań nad kulturą polityczną XVI wieku ma głęboki sens. „Czas, abyśmy sobie uświadomili – pisał w konkluzji swego studium – kim jesteśmy jako czynnik dziejowy, co składa się na nasz indywidualizm narodowy. Nie po to, aby go uwielbiać i zachowywać w niezmienności, ale aby wiedzieć, z jakimi predyspozycjami mamy do czynienia, co zwalczać a na czem się oprzeć jako na własnem wzniosłem dziedzictwie”45.

Sformułowany w 1932 roku dezyderat badawczy spotkał się z odzewem historyków dopiero po kilkudziesięciu latach. Wcześniej nie było po temu warunków. Zmiany polityczne w Polsce po II wojnie światowej nie sprzyjały podejmowaniu postulowanych przez Siemieńskiego badań, a powojenna polityka historyczna miała zupełnie odmienne niż podtrzymywanie „indywidualizmu narodowego” cele. Bieżącym potrzebom politycznym i ideologicznym znacznie bardziej odpowiadała pesymistyczna wizja dziejów szlacheckiej Polski wypracowana przez środowisko szkoły krakowskiej. Niszczenie etosu ziemiańskiego, ugruntowywanie monopartyjnego, scentralizowanego systemu władzy, nie mogło iść w parze z uznaniem dla rządów parlamentarnych i obywatelskiej samorządności. Tę zaś przedstawiano głównie w czarnych barwach, a szlachecki sejmik na długo stał się synonimem anarchii i bezwładu państwa. Dopiero w latach 70. ubiegłego wieku silniej zabrzmiały głosy ukazujące pozytywne walory republikańskiej kultury politycznej. W 1974 roku na zjeździe historyków polskich w Katowicach zaprezentowano całą serię referatów poświęconych tej problematyce, a otwierający pozjazdowy tom artykuł Jaremy Maciszewskiego już w pierwszym zdaniu odwoływał się do pracy Józefa Siemieńskiego46. Również inni referenci, konstatując brak nowszych prac na temat kultury politycznej47, z uznaniem przywoływali sądy badacza zaprezentowane 42 lata wcześniej.

Od zjazdu historyków w Katowicach minęły kolejne cztery dekady. W tym czasie badania nad kulturą polityczną w dawnych wiekach znacznie się rozwinęły. Zwrócono uwagę na źródła, których wcześniej nie kojarzono z tym nurtem badań48, a promowany przez Siemieńskiego szlachecki system wartości zyskał zainteresowanie nie tylko historyków. Tzw. nowy republikanizm wyraźnie nawiązuje do dziedzictwa49, o którego uznanie upominał się Siemieński, a promując je, podąża, wytyczonym przez badacza ponad 80 lat temu, tropem.

1Jadwiga Karwasińska (1900–1986), historyk, archiwista, prof. PAN, wieloletnia kustosz w AGAD, autorka cennych monografii i edycji źródeł średniowiecznych.

2J. Karwasińska, Józef Siemieński – dyrektor Archiwum Głównego, „Archeion” 1948, t. XVII, s. 27–53.

3Informacja o obronie rozprawy doktorskiej w: „Sprawozdania z Czynności i Posiedzeń Polskiej Akademii Umiejętności” 1906, t. XI, nr 3 (posiedzenie Wydziału Historyczno-Filozoficznego dn. 19 marca 1906); J. Siemieński, Organizacja sejmiku Ziemi Dobrzyńskiej, Kraków 1906; wydane również w serii „Rozprawy Polskiej Akademii Umiejętności. Wydział Historyczno-Filozoficzny”, seria II, t. XXIII, s. 260–322.

4Działał aż do 1915 r.

5Archiwum Jana Zamoyskiego kanclerza i hetmana wielkiego koronnego, t. 1: 1553–1579, wyd. W. Sobieski, Warszawa 1904.

6Op. cit, t. 2: 1580–1582, Warszawa 1909; t. 3: 1582–1584, Warszawa 1913.

7Był członkiem rzeczywistym.

8Sympatyzował z ruchem narodowym, jeszcze w czasie studiów wstąpił do Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, a w 1900 r. na ponad dekadę związał się z Ligą Narodową. Wystąpił z niej w 1911 r. wraz z grupą secesjonistów kontestujących bieżącą politykę Romana Dmowskiego. Por. S. Konarski, Siemieński Józef Jan Julian, [w:] PSB, t. XXXVII, z. 1, Warszawa-Kraków 1996, s. 19–23.

9Temu problemowi poświęcił jeden z ważniejszych swoich tekstów pt. Kwestia polska, opublikowany w 1913 r. na łamach „Tygodnika Polskiego”, z którym współpracował przez cały okres istnienia pisma, tj. 1912–1916. W artykule rozważał międzynarodowe uwarunkowania i perspektywy zmiany położenia Polski, por. S. Konarski, op. cit., s. 20.

10„zatraca się dla nas wspaniały obraz dążeń demokratycznych Polski, obraz najpostępowszego, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, państwa w Europie” – cyt. za: J. Bróg, Nasza historiografia i nasza świadomość polityczna, „Myśl Polska”, nr 17, 11 V 1907, s. 259, cyt. za: J. Maternicki, Historia i życie narodu: poglądy i postawy historyków polskich XIX i XX w., Rzeszów 2009, s. 280.

11J. Siemieński, Dlaczego patriotyzm jest najwybitniejszą cechą literatury polskiej?, „Przegląd Narodowy” 1910, t. VI, nr 8, s. 140–146; wydane w formie odbitki w 1911 r.

12J. Karwasińska, op. cit., s. 44.

13By zapewnić ciągłość wykładów (trwał rok akademicki) prowadzenie wykładów powierzono Władysławowi Smoleńskiemu, historykowi, związanemu z Wydziałem Filozofii.

14„Ogólnie uznawano go za zwierzchnika wymagającego i człowieka łatwo unoszącego się” – cyt. za: J. Stojanowski, Pięć lat pracy w archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie 1919–1924, [w:] Księga pamiątkowa 150-lecia Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie, red. A. Stebelski, Warszawa 1958, s. 111.

15Prace komisji, w tym również wypowiedzi i ekspertyzy Józefa Siemieńskiego, zostały udokumentowane w obszernym, wieloczęściowym wydawnictwie: Dokumenty dotyczące akcji Delegacyj Polskich w Komisjach Mieszanych Reewakuacyjnej i Specjalnej w Moskwie, z. 1–9, Warszawa 1922–1924.

16J. Sawicki, Bibliografia prac Józefa Siemieńskiego 1905–1950, [w:] Księga pamiątkowa..., s. 156.

17Scalanie archiwów i bibliotecznych zbiorów szczególnych [referat zjazdowy], [w:] Pamiętnik IVPowszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Poznaniu 6–8 grudnia 1925. I. Referaty, Lwów 1925, sekcja VI.

18J. Karwasińska, op. cit., s. 47.

19Ibidem, s. 32.

20Ostatnio P. Dymmel, Józefa Siemieńskiego wkład do teorii edytorstwa dawnych tekstów, [w:] Wkład archiwistów warszawskich w rozwój archiwistyki polskiej, Warszawa 2012, s. 223–242.

21Obszernie działalność archiwum i Siemieńskiego w okresie istnienia II RP przedstawiła J. Karwasińska, Archiwum Główne Akt Dawnych w latach 1920–1939, [w:] Księga pamiątkowa..., s. 117–144.

22Ibidem, s. 143.

23J. Sawicki, op. cit., s. 155.

24J. Siemieński, Podstawa źródłowa naszej historiografii [referat zjazdowy], [w:] Pamiętnik V Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Warszawie 28 listopada do 4 grudnia 1930 r. I. Referaty, red. K. Tyszkowski, Lwów 1930, s. 278–287.

25Plan praktyk został zaakceptowany przez ministerstwo w 1936 r. i zakładał rotację praktykantów co dwa lata.

26Od 1924 r. był przewodniczącym Komisji Historycznej Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, od 1926 r. wiceprzewodniczącym sekcji archiwalnej Towarzystwa Miłośników Historii, w latach 1925–1932 wiceprezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Historycznego, 1931–1936 prezesem, a później wiceprezesem TMH.

27M.in. wykładał prawo państwowe w WSH, Instytucie Badań Spraw Narodowościowych, wygłaszał odczyty dla Towarzystwa Prawniczego, Polskiego Towarzystwa Historycznego, Towarzystwa Miłośników Historii.

28Sprawy bieżącego zarządzania archiwum przejął Adam Stebelski.

2925 września wraz z dr. Kniatem ugasił bombę zapalającą na strychu archiwum, por. A. Rybarski, Notatki archiwisty – wrzesień 1939. Fragment dziennika, [w:] Księga pamiątkowa..., s. 145–151.

30Rybarski wspominał o przypadku zasłabnięcia Siemieńskiego: „O godz. 6 prof. Siemieński zasłabł na serce. Szybko jednak przeszedł mu ten atak”, ibidem, s. 151.

31Zachowały się tylko dwa lakoniczne streszczenia, według Jadwigi Karwasińskiej „nie oddające istoty wielkości dzieła”, [w:] eadem, op. cit., s. 41; por. J. Siemieński, Archiwum Koronne przed Kromerem, „Sprawozdania z czynności i posiedzeń Polskiej Akademii Umiejętności” 1934, t. XXXIX, nr 2, s. 16–18.

32J. Sawicki, op. cit, s. 156.

33Szeroko omawia to J. Karwasińska, op. cit. Warto dodać, że zaprezentowana na przełomie 1924/1925 r., a opublikowana w 1927 r. „symbolika wydawnicza”, mimo pozytywnych recenzji i głosów z zagranicy, zyskała uznanie dopiero po wojnie i stała się inspiracją dla instrukcji wydawniczej do źródeł PAU.

34Publikując Przewodnik Siemieński zrealizował zamysł, o którym dyskutowano w środowisku warszawskich archiwistów od 1929 r.

35Chodzi o spór o bonis i rebus, por. J. Siemieński, „Rebus” w konfederacji warszawskiej r. 1573, Warszawa 1927; idem, Sprawa włościańska w konfederacji warszawskiej 1573 r., „Sprawozdania z Czynności i Posiedzeń Polskiej Akademii Umiejętności” 1927, t. XXXII, s. 95–103; idem, W obronie „dóbr” konfederacji 1573 r., „Reformacja w Polsce” 1928, nr 20, s. 98–103.

36M.in. Metrykę Księstwa Mazowieckiego z XV i XVI wieku, por. Matricularum Ducatus Masoviae codices saeculo XV-XVI conscripti, t. 2: Liber distinctus numero 334 annorum 1429–1433, ed. A. Włodarski, indices addidit A. Wolff, Varsoviae 1930.

37J. Karwasińska, op. cit., s. 35.

38Wykład ten został ponownie przez Siemieńskiego wydany w niezmienionej formie w 1921 r. We wstępie autor wyjaśniał to posunięcie: „jeżeli dzisiaj wydaję go bez zmiany, to w tem poczuciu, że to, co wówczas [tj. w 1916] mówiłem o znaczeniu konstytucji dla Polski w niewoli, zarazem uprzytomni czytelnikowi, co zawdzięcza Polska dzisiejsza wielkiemu czynowi narodowemu z dnia 3-go maja 1791 roku”.

39J. Siemieński, Konstytucya trzeciego maja 1791 jako wyraz polskiej kultury politycznej, Zamość 1921, s. 28.

40Idem, Polska kultura polityczna wieku XVI, [w:] Kultura staropolska, Kraków 1932, s. 121–167.

41„Mimo że nie zaproponował własnej definicji, jego usystematyzowane uwagi mają zasadnicze znaczenie dla historyków badających polską kulturę polityczną, zwłaszcza XVI i XVII wieku” – por. E. Opaliński, Kultura polityczna szlachty polskiej w latach 1587–1652. System parlamentarny a społeczeństwo obywatelskie, Warszawa 1995, s. 10.

42Wedle Siemieńskiego „to przecież nie ulega wątpliwości, że Polska bije Zachód trzema cechami zasadniczemi z punktu widzenia demokracji”, por. idem, Polska kultura polityczna..., s. 127.

43Ibidem, s. 165.

44Ibidem, s. 164.

45Ibidem.

46J. Maciszewski, Kultura polityczna Polski „złotego wieku”, [w:] Dzieje kultury politycznej w Polsce, red. J.A. Gierowski, Warszawa 1977, s. 11.

47„Przez wiele lat polska nauka historyczna nie wzbogaciła się o poważniejsze prace z tej dziedziny” – pisał Józef A. Gierowski w przedmowie do tomu (Dzieje kultury politycznej w Polsce, s. 5), a Stanisław Russocki zwracając uwagę na konieczność wypracowania adekwatnej metodologii badań nad kulturą polityczno-prawną, konstatował, że w tej dziedzinie „stawiamy dopiero pierwsze kroki” (Uwagi o kulturze politycznej Polski XVI-XVI1 wieku, [w:] ibidem, s. 15). Do pracy Siemieńskiego odwoływali się również Józef Leszczyński (Siedemnastowieczne sejmiki a kultura polityczna szlachty, [w:] ibidem, s. 51–68) i Jerzy Włodarczyk (Sejmiki jako szkoła wychowania obywatelskiego, [w:] ibidem, s. 69–86).

48Por. S. Grzybowski, Kultura polityczna i społeczna szlachty sandomierskiej w świetle inskrypcji nagrobnych, „Odrodzenie i Reformacja w Polsce” 2006, t. L, s. 75–82.

49Redaktorzy kwartalnika „Rzeczy Wspólne”, wydawanego przez Fundację Republikańską, deklarują wprost, że jednym z celów prowadzonego przez nich pisma jest „aktualizacja polskiego republikanizmu, który uważamy za naszą najlepszą tradycję polityczną”, cyt. za: http://rzeczywspolne.nowyekran.pl/ (dostęp: 19 października 2012).