Władysław Smoleński
Urodzony 6 IV 1851 w Grabienicach Małych k. Ciechanowa. Studia prawnicze na UW, ukończone w 1874. Profesor UW (od 1918).
Historyk, badacz dziejów Polski XVIII w., gł. zagadnień przełomu cywilizacyjnego i roli politycznej mieszczaństwa warszawskiego. Nauczyciel pensji warszawskich oraz Uniwersytetu Latającego, działacz Macierzy Szkolnej (1905). W 1915 przewodniczący komisji historyczno-filozoficzno-filologicznej, negocjował z władzami niemieckimi otwarcie UW. Autor programu historii dla szkół średnich.
Członek AU (1903), następnie PAU, członek założyciel TNW (1907), współzałożyciel Towarzystwa Miłośników Historii i Towarzystwa Biblioteki Publicznej. Doktor honoris causa UW (1921). Współzałożyciel i współredaktor „Przeglądu Historycznego” (od 1905), publikował też w „Prawdzie”, „Bibliotece Warszawskiej”, „Ateneum” i „Gazecie Sądowej Warszawskiej”.
Zmarł 7 V 1926 w Warszawie.
Drobna szlachta w Królestwie Polskim, Warszawa 1885; Kuźnica Kołłątajowska, Kraków 1885; Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII, Kraków 1891; Ostatni rok Sejmu Wielkiego, Kraków 1896; Dzieje narodu polskiego, t. I-II, Kraków 1897–1898; Pisma historyczne, t. I-III, Kraków 1901; Szkice z dziejów szlachty mazowieckiej, Kraków 1908; Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII, Warszawa 1917; Historia Polski, Warszawa 1921.
A.F. Grabski, Poglądy Władysława Smoleńskiego na dzieje Polski, „Przegląd Historyczny” 1974, z. 2, s. 317–337; M. Wierzbicka, Władysław Smoleński, Warszawa 1980.
Władysław Smoleński był jedną z tych wybitnych i charakterystycznych postaci, w jakie obfitowała Warszawa drugiej połowy XIX wieku – Warszawa pozytywistyczna. Prawnik z wykształcenia, a w zakresie badań historycznych właściwie samouk, wniósł wybitny, niekiedy może niedoceniony przez współczesnych wkład w historię narodową. Historyk-pozytywista, pozostawił po sobie poważny dorobek faktograficzny w dziedzinie badań nad oświeceniem polskim. Jednak nie tylko to. Wiele jego interpretacji, prób ujęcia, a nade wszystko – postawionych przezeń problemów badawczych zachowało znaczenie po dziś dzień. Mimo upływu czasu (minęło sto lat od chwili, gdy Smoleński opublikował swą pierwszą pracę) twórczość jego z wielu względów nadal budzi zainteresowanie. Uderza w niej śmiałość intelektualna i badawcza historyka, cechy, które dzielił z innymi wybitnymi uczonymi tego pokolenia.
Droga życiowa Smoleńskiego jest wyrazistym przykładem dziejów przedstawiciela inteligencji polskiej, warstwy tak typowej dla stosunków w kraju, poczynając od drugiej połowy XIX wieku. Urodzony w 1851 roku, pochodził z drobnoszlacheckiej rodziny od dawna osiadłej na Mazowszu i bardzo zbiedniałej. Wychowanek szkół prowincjonalnych, wydalony w 1868 roku z gimnazjum płockiego za udział w proteście przeciwko nauczaniu religii w języku rosyjskim, ukończył ostatecznie II Gimnazjum Męskie w Warszawie, następnie zaś, w 1874 roku, Wydział Prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Wydział ten został przezeń wybrany „dla chleba”, nie miał bowiem Smoleński zainteresowań prawniczych. Po uzyskaniu posady rządowej, która zapewniała minimum egzystencji (był początkowo asesorem, a od 1899 roku radcą Prokuratorii Skarbu), Smoleński poświęcił się prawdziwej swojej pasji – studiom historycznym. Jak wielu historyków tego okresu i tego pokolenia Smoleński był właściwie samoukiem. Jego warsztat badawczy kształtował się na podstawie lektur i własnych poszukiwań; poglądy na dzieje zaś i na zadania nauki historycznej rodziły się pod przemożnym wpływem pozytywizmu. W przypadku Smoleńskiego wpływ ten zaznaczył się szczególnie mocno i trwale, oddziałał bowiem w sposób decydujący i na światopogląd młodego historyka, i na jego postawę polityczną (choć tu akurat – nie bez reszty). [...] Smoleński był zdania, że „nauka dziejów, jak każda inna, nie ma innego zadania nad konstatowanie natury zjawisk w celu odkrycia praw rządzących ludzkością”. Za sformułowaniem tym kryło się kilka bardzo istotnych spraw. Przede wszystkim więc – bardzo znamienny stosunek Smoleńskiego do faktu historycznego i pogląd na jego naturę. Jak wszyscy pozytywiści, Smoleński uważał fakty za zasadniczą materię dziejów. Istotą nauki historycznej był według niego wybór faktów i „umiejętne ich szeregowanie”, to znaczy, uchwycenie związków przyczynowo-skutkowych. Historyka powinny interesować tylko fakty doniosłe, czyli te, które przyczyniają się do wyjaśniania przeszłości, losów państwa i narodu. Wierzył przy tym Smoleński w „logikę” faktów, mając na myśli nie tylko ich następstwo przyczynowo-skutkowe, lecz także istnienie praw dziejowych. Obowiązkiem historyka było dążenie do odkrycia tych praw. Stanowisko Smoleńskiego było w tej sprawie jasno określone. Spośród ówczesnych historyków on właśnie zaangażował się najbardziej w obronę pozytywistycznej definicji historii. [...] Od historyków wymagał, by dążyli do możliwie pełnego obiektywizmu, choć zdawał sobie sprawę z trudności, które uniemożliwiają pełną realizację tego ideału. Znamienny był jego stosunek do zagadnienia sądów w historii. W tej sprawie bynajmniej nie popadał w skrajność i nie postulował powstrzymania się od osądu – wręcz przeciwnie, pisał bowiem: „Sąd o przeszłości jest rzeczą konieczną, jeżeli historię traktuje się jako badanie losów państwa i narodu, a nie zbiór luźnych wiadomości. Sąd historyczny nie jest niczym innym, jak wysnutym ze zbadania faktów szczegółowych uogólnieniem, właściwym każdej nauce. Narzucają go same fakty jako swoją logikę i sens”. [...]
Gdy spojrzymy na cztery pierwsze, debiutanckie właściwie, rozprawy historyczne Smoleńskiego, drukowane w latach 1876–1879, okaże się, że dotyczyły one zagadnień, którymi żywo interesował się cały obóz pozytywistyczny w Królestwie. Smoleński pisał bowiem o sprawie żydowskiej (Stan i sprawa Żydów polskich w XVIII wieku, 1876), o kwestii duchowieństwa, klerykalizmu i światopoglądu teologicznego (Mazowiecka szlachta w poddaństwie proboszczów płockich, 1878; Św. Stanisław, 1878), wreszcie – o drobnej szlachcie, deklasującej się i zmieniającej swój status społeczny po powstaniu styczniowym (Drobna szlachta w Królestwie Polskim, 1879). We wszystkich przypadkach autor wyciągał wnioski zgodne z duchem społecznego programu pozytywistów warszawskich, zyskując sobie przy tym opinię radykała, jako że miał zwyczaj wypowiadać się zdecydowanie i szczególnie ostro polemizował. Rozprawy te stanowiły wstęp do właściwych wielkich prac badawczych Smoleńskiego, w których wpływ pozytywizmu zaznaczył się także, w poważnym stopniu rzutując na dobór ich problematyki.
Główne nurty zainteresowań historycznych Smoleńskiego ustaliły się stosunkowo wcześnie, gdyż mniej więcej w ciągu pierwszych dziesięciu lat jego twórczości. W dalszych latach pozostawał im w zasadzie wierny, oczywiście wzbogacając i różnicując z czasem problematykę swych badań. Pasjonowały go głównie, niemal wyłącznie, czasy stanisławowskie, dramatyczne i trudne dzieje polskiego oświecenia, reformy – i upadku. W studiach nad tym okresem zajmowały go zwłaszcza dwa zagadnienia: rola prądów umysłowych i przemian intelektualnych oraz dzieje niższych warstw społecznych, przede wszystkim mieszczaństwa i drobnej szlachty. Wybór podobnej problematyki był wówczas w dużym stopniu nowością wynikającą, jak już była mowa, z nastroju epoki. Dobrze ilustrują to kolejne monografie: Kuźnica Kołłątajowska (1884), Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII (1891), Ostatni rok Sejmu Wielkiego (1896), Mieszczaństwo warszawskie w końcu wieku XVIII (1917). [...]
Rozprawy o szlachcie (zwłaszcza studium o drobnej szlachcie w Królestwie Polskim) zwróciły od razu uwagę na Smoleńskiego jako badacza i pisarza. Nie tylko dlatego, że poruszył temat żywo obchodzący pozytywistów polskich (podobną pracę np. chciała napisać Orzeszkowa). Równie ważny byl wspomniany już socjologiczny sposób ujęcia, nie całkiem jeszcze wówczas doceniony. Dalsze studia z tego zakresu wzbogacone opisami etnograficznymi (zgodnie zresztą z zainteresowaniami epoki) opublikował w 1908 roku jako Szkice z dziejów szlachty mazowieckiej. [...]
Zainteresowania historyczne Smoleńskiego były stosunkowo rozległe. Nieobca mu była historia średniowiecza [...]; parę rozpraw poświęcił historii najnowszej; zajmował się też historią historiografii, pisząc m.in. znane studium o szkołach historycznych w Polsce. Osiągnięcia jego w tym zakresie miały już jednak charakter przyczynkowy; autor Przewrotu umysłowego był i pozostał w nauce historycznej znawcą jednej epoki, jednego okresu – oświecenia. Trzeba natomiast wspomnieć o jeszcze jednej jego książce, która przyniosła mu wiele trwałego rozgłosu i popularności. Były nią Dzieje narodu polskiego, podręcznik popularnonaukowy, którego siedem wydań (w tym trzy już w Polsce niepodległej) dobitnie świadczy o poczytności tego dzieła.
Dzieje powstały w warunkach dość szczególnych, jako wynik impulsu politycznego, miały być bowiem protestem przeciwko nastrojom kół konserwatywnych, jakie towarzyszyły wizycie cara Mikołaja II w Królestwie. Książka Smoleńskiego odegrała niewątpliwie dużą rolę w kształtowaniu postawy patriotycznej i samowiedzy narodowej Polaków. Mimo że stosunkowo trudna, wykorzystywana była szeroko w tajnym nauczaniu i w kołach samokształceniowych, także poza granicami Królestwa. Uczył w niej autor podejścia do dziejów pozbawionego apologii i uprzedzeń, bardzo krytycznego nieraz, zwłaszcza w ocenie braków ustrojowych Rzeczypospolitej szlacheckiej, lecz bez popadania w skrajność pesymizmu. Nie stworzył bowiem Smoleński z kwestii przyczyn upadku państwa problemu centralnego swoich Dziejów. Przy całym krytycyzmie uznawał, że postęp i odrodzenie w drugiej połowie XVIII wieku były niezaprzeczalnym faktem dziejowym.
Ten typ podejścia stanowił najbardziej charakterystyczną cechę twórczości historyków warszawskich w okresie pozytywizmu, zwanych z tego właśnie głównie powodu „szkołą optymistyczną”. [...]
Rzut oka na twórczość Smoleńskiego w okresie poprzedzającym pierwszą wojnę światową pozwala uchwycić pewne cechy ogólne jego zainteresowań i warsztatu badawczego. Śmiałość i nowatorstwo problematyki badawczej, przewaga problematyki dziejów wewnętrznych nad wszelką inną, dążenie do uogólnień przy maksymalnym ograniczaniu ocen – to najważniejsze z nich. Dodajmy do tego świetny styl, obrazowy i równocześnie zwarty, a powodzenie pisarstwa Smoleńskiego w okresie pozytywizmu i w naszych czasach stanie się zrozumiałe. Nie bez wpływu na poczytność jego dzieł był także fakt, że autor Dziejów narodu nie ograniczał się wyłącznie do badań naukowych, nie był typem „uczonego gabinetowego”. Przeciwnie – w szerokich kręgach inteligencji warszawskiej znany był równie dobrze ze swej działalności oświatowej, która przyniosła mu wiele zasłużonego uznania społecznego.
Smoleński brał żywy udział w większości ówczesnych przedsięwzięć oświatowych. Nauczanie w szkołach tajnych i jawnych było dlań źródłem utrzymania, przede wszystkim jednak jedną z form walki z rusyfikacją; była to praca trudna, wyczerpująca i niebezpieczna. Od 1876 roku Smoleński wykładał na 15 jawnych i tajnych pensjach warszawskich; nieco później został również wykładowcą słynnego Uniwersytetu Latającego, który skupił elitę ówczesnego świata naukowego. [...]. Ceniono go jako wykładowcę wysoko, mimo że wykład jego nigdy nie był nadmiernie popularny. Na polu prac oświatowych spotykali się ludzie o rozmaitych poglądach politycznych i postawach ideowych, gdyż troska o młodzież i walka o zachowanie polskości stanowiły w owym okresie wartość do pewnego stopnia nadrzędną. [...]
W okresie rewolucji 1905 roku, gdy wobec zelżenia ucisku carskiego bujnie rozwijały się instytucje oświatowe, Smoleński został aktywnym działaczem i członkiem Rady Nadzorczej Polskiej Macierzy Szkolnej, podporządkowanej Narodowej Demokracji. Równocześnie jednak nie stracił kontaktu z Uniwersytetem Latającym, który w 1906 roku został zalegalizowany jako Wyższe Kursy Naukowe; jak widać, w pracach oświatowych autor Przewrotu umysłowego zachowywał pewną, właściwą sobie, niezależność.
Podobną postawę starał się też zachować w polityce, od której zresztą nigdy nie stronił. Smoleński unikał w zasadzie działań spiskowych o charakterze czysto politycznym. Przez długi czas natomiast (od początku lat osiemdziesiątych do ok. 1906 roku) pozostawał pod wpływem Aleksandra Świętochowskiego; za jego przykładem i razem z nim angażował się w tajną działalność wydawniczą i propagandową. Należał do grona ludzi, skupionych wokół Świętochowskiego, którzy stawiali sobie za cel obronę polskości w okresie najsroższego ucisku politycznego. Wziął udział w opracowaniu głośnego z czasem cyklu 5 broszur opatrzonych wspólnym tytułem Z domu niewoli (głos polski) wydawanych anonimowo we Lwowie, a następnie w Paryżu. Jego pióra były dwa teksty: Prześladowanie unitów w Królestwie Polskim oraz W sprawie ugody polsko-rosyjskiej. [...] Dużo bardziej aktywnie uczestniczył w tym okresie w organizowaniu życia naukowego w kraju. Był więc jednym z założycieli Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, zalegalizowanego w 1907 roku. Wziął czynny udział w utworzeniu Towarzystwa Miłośników Historii i dalszych jego pracach, wydając jako jeden z pierwszych pod jego auspicjami dwie prace varsavianistyczne (Jan Dekert oraz Komisja Boni Ordinis Warszawska). Poświęcił wiele starań działalności Towarzystwa Biblioteki Publicznej jako jeden z jego członków-założycieli. [...]
Mimo wszelkich trudności okres rewolucji i porewolucyjny, aż do 1914 roku, zamykał się dla Smoleńskiego bilansem zdecydowanie dodatnim. Był już uznanym i cenionym historykiem; od 1903 roku powołany został – widomy znak wysokiej oceny jego twórczości – na członka-korespondenta Akademii Umiejętności. Cieszył się też poważaniem jako działacz i obywatel, dzięki czynnemu oddaniu sprawie narodowej, a zwłaszcza w wyniku wieloletniej pracy oświatowej.
Po wybuchu pierwszej wojny światowej nastąpił w życiu Smoleńskiego okres kolejnego przewartościowywania przekonań. Trudny ten proces nie zawsze przebiegał konsekwentnie, w sumie jednak wiódł historyka w stronę obozu tzw. aktywistycznego. Po roku wahań i rozterek, ok. 1916 roku, został członkiem Ligi Państwowości Polskiej, opowiadającej się za austro-polskim rozwiązaniem kwestii polskiej i blisko współpracującej z NKN. Dość rychło jednak wycofał się z czynnego życia politycznego, choć nie przestał piórem wspierać obozu aktywistycznego. Od 1915 roku zajmował się działalnością publicystyczną wydając anonimowo szereg powielanych odezw, wzywających do walki o Polskę niepodległą. W jego twórczości w tym okresie przeważał nurt popularyzatorski, podporządkowany potrzebom chwili. Smoleński wziął m.in. udział w opracowaniu encyklopedii Polen (Pologne), opublikowanej w 1918 roku, przeznaczonej dla czytelników obcych, z myślą o wykorzystaniu jej przy rokowaniach pokojowych jako materiału uzasadniającego prawo i zdolność Polski do bytu niepodległego. W drobnych popularnych rozprawach o Konstytucji 3 maja (1916), o znaczeniu Kościuszki w dziejach polskich (1917), o Janie Henryku Dąbrowskim wreszcie (1918) dawał solidarystyczny, bezkonfliktowy obraz dziejów, podporządkowany naczelnej myśli-hasłu: „Polska – byle Polska”. Podobną postawę zajmowało w czasach Wielkiej Wojny wielu wybitnych historyków. [...]
Obok licznych prac politycznych, propagandowych i twórczości naukowej Smoleński wziął też udział w batalii o reaktywowanie wyższych uczelni warszawskich. 11 VIII 1915 roku powstał Wydział Oświecenia Komitetu Obywatelskiego, który następnie powołał Komisję do Spraw Szkół Wyższych. W jej skład – obok m.in. Stanisława Bukowieckiego, Walentego Miklaszewskiego, Stanisława Michalskiego, Józefa Brudzińskiego – wszedł również Smoleński. Został on wybrany na przewodniczącego podkomisji historyczno-filologiczno-filozoficznej i wraz z innymi brał udział w rokowaniach z władzami niemieckimi w sprawie otwarcia uniwersytetu. Wobec polityki władz, które pod warunkiem, że uczelnia będzie finansowana ze źródeł niemieckich, starały się uzależnić od siebie wyższe uczelnie, Smoleński zgłosił votum separatum. Zakończyło to jego ówczesną współpracę z Uniwersytetem, nie osłabiło jednak zainteresowania polonizacją szkolnictwa. Smoleński brał dalej udział w pracach Wydziału Oświecenia Komitetu Obywatelskiego, m.in. opracowując wraz z Józefem Bojasińskim i Michałem Kreczmarem program historii dla ośmioletniej szkoły średniej. Po odzyskaniu niepodległości, jako jeden z niewielu uczonych z pokolenia pozytywistów, doczekał wykładów na polskim Uniwersytecie Warszawskim.
W roku akademickim 1918/19 został profesorem zwyczajnym, obejmując katedrę historii nowożytnej Polski na Wydziale Filozoficznym. Następnie, jako zastępcy profesora na Wydziale Prawnym (od roku 1920/21), zlecono mu wykłady historii ustroju Polski. W tymże początkowym okresie Smoleński wszedł też z ramienia Uniwersytetu w skład komisji do spraw organizacji Wydziału Teologii Ewangelickiej UW [...]. W Seminarium Historycznym UW (późniejszy Instytut Historii) Smoleński był jednym z kolejnych, od 1923 roku, kierowników wspólnego początkowo zakładu wszystkich profesorów historii. Większość czasu poświęcał teraz pracy dydaktycznej. Studenci tłumnie uczęszczali na jego wykłady i zajęcia, jednakże nie stworzył już „szkoły”. [...] Być może, jak wspominał jeden z młodszych historyków, metody jego mogły się wydawać nieco przestarzałe, a wykład – zbyt popularny. Istotnie, spis wykładów, jakie Smoleński prowadził w latach 1919–1926, odznaczał się doborem tematów raczej tradycyjnych, przebadanych już wówczas stosunkowo gruntownie.
W 1921 roku Smoleński ukończył 70 lat. Nadano mu wówczas doktorat honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego; w tym samym roku został członkiem Lwowskiego Towarzystwa Naukowego. Nieco wcześniej wybrano go (w 1918 roku) na członka czynnego Akademii Umiejętności. Udzielał się też, choć w niewielkim stopniu, w pracach Towarzystwa Miłośników Historii, gdzie był przewodniczącym Komisji Metodologicznej. W połączeniu z działalnością dydaktyczną aktywność to imponująca, jeśli się zważy wiek i przebyte lata nielekkiej pracy. Znajdował też Smoleński czas na własną pracę twórczą, stosunkowo obfitą, choć nie były to już w większości prace źródłowo-badawcze.
W trzy lata po wojnie Smoleński opublikował niewielką książkę: Historia Polski. Wykłady popularne. Mimo popularnego ujęcia była to w gruncie rzeczy próba syntezy dziejów Polski. Treść jej świadczyła o poważnym zachwianiu dawnego światopoglądu pozytywistycznego autora, więcej nawet – o zmianie jego poglądów na dzieje narodu. Równocześnie uległa zmianie stosowana przezeń terminologia; pojawiły się znamienne, neoromantyczne pojęcia „ducha narodu” i „posłannictwa cywilizacyjnego”. Zanikł też dawny krytycyzm ideowego pozytywisty, miejsce jego zajęła wyidealizowana wizja przeszłości. Mimo to praca ta miała i swoje zalety: pasję wykładu, zwartość i dobry język narracji. Ceniona była za to ówcześnie przez pedagogów, doczekała się też kilku wydań. [...]
Ostatnia jego praca źródłowa Monteskiusz w Polsce wieku XVIII, napisana w 1925 roku, a opublikowana pośmiertnie, mogłaby śmiało ukazać się w drugiej połowie XIX wieku. Zarówno problematyka jej, jak i sposób ujęcia były wprost idealnie zgodne z ówczesnymi zainteresowaniami autora, a nawet ze stylistyką dawnych jego prac. Nowym natomiast rysem twórczości Smoleńskiego w Polsce niepodległej było zainteresowanie historią najnowszą. Wynikało ono, bardzo wyraźnie, z pragnienia, by dać świadectwo swoim czasom, a zwłaszcza by upamiętnić walkę o zachowanie świadomości polskiej i rozwój kultury narodowej. Drobne rozprawy i fragmenty wspomnień, które w większości weszły do ostatniego wyboru prac Smoleńskiego (1925 rok), mają dziś sporą wartość źródłową dla badaczy drugiej połowy XIX wieku w kulturze polskiej.
Smoleński zmarł nagle 6 V 1926 roku, jeszcze w pełni sił twórczych. Jak pisano we wspomnieniach pośmiertnych, „należał do tej generacji twardych ludzi i silnych charakterów, która mimo wszelkich trudności pod uciskiem rosyjskim, tłumiącym rozwój intelektualny naszego narodu, stała wiernie przy warsztacie naukowej pracy”. Twórczość jego, mimo że od ukazania się pierwszej pracy upłynął już wiek, przyciąga nadal uwagę historyków. Nie tylko dlatego, że wniósł do nauki wiele ustaleń faktograficznych i że niejednokrotnie był odkrywcą i pierwszym komentatorem źródeł. I nie tylko z tego powodu, że jego ujęcie dziejów, postępowe społecznie, wolne od przesądów rasowych, laickie i racjonalistyczne, stanowi trwałą wartość jego prac. Wydaje się, że czynnikiem przesądzającym niejako o wartości i trwałości pisarstwa Smoleńskiego jest pewna cecha szczególna, którą się ów historyk odznaczał. Chodzi mianowicie o trafność wyboru tematów o zasadniczym znaczeniu dla historiografii polskiej. Dzięki temu właśnie książki Smoleńskiego nie ulegają zapomnieniu, a jego ustalenia, korygowane, uzupełniane czy nawet odrzucane przez następne pokolenia badaczy – liczą się nadal w nauce, żyją w niej.
*Tekst opublikowany pierwotnie w: Historycy warszawscy ostatnich dwóch stuleci, red. A. Gieysztor, J. Maternicki, H. Samsonowicz, Warszawa 1986, s. 159–178.