Wacław Tokarz
Urodzony 7 VI 1873 w Częstochowie. Studia historyczne, chemiczne i ponownie historyczne na UJ (1892–1902), tamże doktorat (1902) i habilitacja (1906). Nauczyciel gimnazjalny, profesor UJ (1909–1920), profesor UW (1928).
Historyk, badacz historii wojskowości i dziejów politycznych Polski końca XVIII i XIX w., pułkownik WP (po przewrocie majowym przeszedł w stan spoczynku). Od 1914 w Legionach Polskich, m.in. wykładał historię wojskowości w szkołach podoficerskich. Kierownik Wydziału Prac Naukowych w Komisji Wojskowej Tymczasowej Rady Stanu (1917) oraz Sekcji 4. Departamentu Naukowo-Szkolnego VII Oddziału Sztabu Generalnego, przekształconej w Wojskowy Instytut Naukowo-Wydawniczy (1918–1926). Redagował „Bellonę”, „Wiarusa”, „Żołnierza Polskiego” oraz serie: „Biblioteczka Legionisty” (później „Biblioteka Historyczno-Wojskowa”), „Polski wysiłek zbrojny”. Członek PAU (1926), TNW (1931). Przyczynił się do utworzenia Centralnej Biblioteki Wojskowej oraz Centralnego Archiwum Wojskowego.
Zmarł 3 V 1937 w Warszawie.
Ostatnie lata Hugona Kołłątaja (1794–1812), t. I-II, Kraków 1905; Warszawa przed wybuchem powstania 17 kwietnia 1794 roku, Kraków 1911; Kraków w początkach powstania styczniowego i wyprawa na Miechów, Kraków 1914; Żołnierze kościuszkowscy, Kraków 1915; Armia Królestwa Polskiego 1815–1830, Piotrków 1917; Bitwa pod Ostrołęką, Poznań 1922; Sprzysiężenie Wysockiego i Noc listopadowa, Warszawa 1925; Wojna polsko-rosyjska 1830 i 1831 roku, Warszawa 1930; Pomniki Prawa Rzeczypospolitej Krakowskiej 1815–1818, t. I, Kraków 1932; Insurekcja warszawska 17 i 18 kwietnia 1794, Lwów 1934.
S. Herbst, Wacław Tokarz, [w:] Portrety uczonych polskich, red. A. Biernacki, Kraków 1974, s. 429–437.
Wacław (Daniel Robert) Tokarz urodził się 7 czerwca 1873 roku w Częstochowie. Ojciec – Walerian, inżynier dróg i mostów, pochodził z Mielca, gdzie dziad był mandatariuszem, wrósł jednak w miejscowe środowisko zaboru rosyjskiego. Częstochowa w latach dzieciństwa przyszłego historyka przeżyła swoją rewolucję przemysłową, z miasta powiatowego, przede wszystkim pielgrzymkowego, przemieniła się w duży ośrodek produkcyjny (w roku 1869 – 14 300, w 1897 – 45 000 mieszkańców). Wypełniła wówczas zabudową suto zakreślone jeszcze za czasów konstytucyjnych Królestwa rozplanowanie i przekształciła sytuację społeczną okolicy. Chłopak spędzający dużo czasu w majątku ukochanej ciotki, Joanny Sokołowskiej, w pobliskim Dźbowie, słuchał utyskiwań na ucieczkę robotników rolnych do szybko wyrastających fabryk. Płace rosły, tradycyjny folwark przeżywał kryzys. Proces ten stanie się przedmiotem pierwszego naukowego studium Tokarza.
Miasto gwałtownie pęczniejąc wyrastało jako środowisko życia umysłowego. Szczególne znaczenie miało osiedlenie się w Częstochowie w roku 1883 dr. Władysława Biegańskiego. Wybitny lekarz-społecznik (ur. 1857) wyrósł właśnie na gruncie częstochowskim na uczonego w międzynarodowej skali. Nieliczni w Częstochowie ludzie z wyższym wykształceniem musieli znać się: starszy wiekiem Walerian Tokarz przyjaźnił się z Biegańskim. Właśnie w latach gimnazjalnych Wacława Tokarza punkt ciężkości zainteresowań naukowych lekarza przesunął się ku filozofii. [...]
W roku szkolnym 1890/91 powstało w gimnazjum częstochowskim „Nasze Kółko” z inicjatywy ucznia przybyłego z gimnazjum praskiego. To kółko długo dyskutowało hektografowany marksistowski „program samokształcenia”, ale zwyciężył chyba wpływ prefekta ks. Franciszka Juttnera – jedynego ze starszych, który kółkiem z boku się opiekował. Dzięki niemu Tokarz jeszcze w szkole poznał dzieło Kalinki, które mogło zaważyć na kierunku jego zainteresowań, choć nie przyjął nigdy poglądów starego polityka i historyka. Kółko zajmowało się przede wszystkim historią – na podstawie Szujskiego poznawano tu czasy rozbiorów. Wydawano też hektografowane czasopismo. Tokarz ogłosił w nim studium o bitwie pod Stoczkiem (oparte na świeżo wydanym przekładzie dzieła Puzyrewskiego), a także powieść historyczną z powstania styczniowego, którego tradycje były w okolicy jeszcze żywe. Wszak Dźbów był miejscem potyczki 28 X 1863, stryj Stanisław był żuawem śmierci, ciotka Joanna i matka żyły wspomnieniami walk powstańczych. Zapewne z czasów szkolnych pochodzi oryginalne studium Stosunki fabryczne w Częstochowie (ogłoszone 1892), wyrosłe na marginesie lektury pozytywistycznej.
Decyzja obioru studiów historycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim zapadła na wycieczce „Naszego Kółka” do Krakowa latem roku 1891. Maturę Tokarz uzyskał w roku 1892, z odznaczeniem z historii – zapewne więc miał gruntowne przygotowanie z dziejów powszechnych.
Choć dobrze wspominał gruntowność nauczania Wincentego Zakrzewskiego i Stanisława Krzyżanowskiego i złożył trzy prace seminaryjne, widocznie lata studiów historycznych 1892/93 i 1893/94 przyniosły mu zawód. [...] Pociągał go ówczesny rozkwit nauk eksperymentalnych w Krakowie (asystował m.in. przy doświadczeniach nad skraplaniem gazów), ale stan zdrowia po ciężkich chorobach zdecydował w końcu o powrocie od chemii do historii.
Cztery lata przerwy przyniosły zmiany – wybuchła wówczas w Krakowie Młoda Polska, przyszły nowe, inne pokolenia studentów. Szkoła matematyczno-fizyczna nie mogła nie pozostawić śladu w umysłowości syna marnotrawnego Klio. Trudno powiedzieć, czy dalsze studia pod kierunkiem Wincentego Zakrzewskiego dały mu pełną satysfakcję. [...]
Dobrze opanowane rzemiosło, wypróbowana dokładność w pracy zapewniły mu asystenturę (od 1 X 1901), zaczął też uczyć w szkole żeńskiej Kaplińskiej – ale czytał przede wszystkim i zaczynał pisać z zakresu historii Polski wieku XIX aż po powstanie styczniowe. Były to lata, kiedy warszawska szkoła historyczna i Askenazy już utorowali drogę do badań nad historią ostatniego stulecia, gdy przebrzmiały już polemiki na temat pesymistycznego i optymistycznego poglądu na nasze dzieje, a na krakowskim zjeździe historyków w 1900 roku (zapewne Tokarz mu się przysłuchiwał) odbyła się dyskusja metodologiczna, kontynuowana na marginesie Nienawiści wyznaniowej tłumów kolegi z seminarium, polskiego „lamprechcisty” Wacława Sobieskiego (1902), na temat do dziś nie zamknięty: historia – socjologia, zaś Askenazy starł się z Korzonem o historię porozbiorową. Nieobce były i Tokarzowi zainteresowania teoretyczne, ale przede wszystkim czytał źródła. Wynikiem tych lat było ogłoszone w roku 1905 dwutomowe dzieło: Ostatnie lata Hugona Kołłątaja (1794–1822), stanowiące od razu także wybitny wkład do dziejów powstania kościuszkowskiego, które stanie się głównym zainteresowaniem Tokarza. Dzieło to, nagrodzone przez Akademię Umiejętności, stało się podstawą habilitacji – 17 III 1906 odbyło się colloquium (uchwała Rady Wydziału: „kandydat odpowiedział znakomicie wymaganiom”), a dokładnie w tydzień potem wykład habilitacyjny Polityka Francji wobec powstania kościuszkowskiego. Od roku akademickiego 1906/7 nowy docent zaczyna wykłady.
Stanowisko docenta prywatnego nie stanowiło podstawy bytu. Od roku 1907/8 Tokarz prowadzi wykłady zlecone z historii Austrii – śmierć Karola Potkańskiego otworzyła przed nim perspektywy katedry historii powszechnej i austriackiej. W roku 1908 pisze prace z historii Galicji w dobie józefińskiej, ale pierwsze półrocze roku 1909 spędza na badaniach archiwalnych nad powstaniem kościuszkowskim w Moskwie. Rok ten przynosi mu obszerną książkę, katedrę i założenie rodziny. Dalej pracuje intensywnie, referuje wyniki badań w Akademii Umiejętności, w roku 1911 wydaje książkę Warszawa przed wybuchem powstania 17 kwietnia 1794 r. Na jej podstawie 1 X 1912 uzyskuje szczyt kariery uniwersyteckiej – tytuł profesora zwyczajnego. Już od roku 1911/12 prowadzi seminarium i niebawem promuje doktorów. Wykłady jego w roku 1913/14 – Austria i Francja w dobie Wielkiej Rewolucji, publicum Powstanie kościuszkowskie ściągają tłumy nie tylko studentów innych wydziałów, ale też całą młodzież strzelecką. Nie ustaje w pracy naukowej wracając w pięćdziesięciolecie powstania styczniowego do książki o Krakowie w początku roku 1863, ale coraz więcej pochłania go działalność praktyczna – niepodległościowa.
Najwcześniejszą orientację polityczną wyznaczał poniekąd charakter kółka częstochowskiego gimnazjum. Pierwsze artykuły ogłosił w warszawskim „Głosie” (1896, 1901). Od roku 1901 pisywał w „Przeglądzie Wszechpolskim”, „Prawdzie”, „Tygodniku” – dodatku literackim „Kuriera Lwowskiego”. Po roku 1905 nie widać tam już jego prac – nie aprobował ugody – niebawem znajdzie się w kierownictwie „niepodległościowej frondy Narodowej Demokracji” – w Polskich Drużynach Strzeleckich jako prezes koła Drugiej Krakowskiej Drużyny. Obok prof. Eugeniusza Romera reprezentował PDS na zjeździe w Zakopanem 23 i 24 XI 1912 roku z przedstawicielami Związku Strzeleckiego (m.in. Piłsudskim, Żeromskim) i jako przewodniczący zjazdu był współtwórcą Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych (a zapewne niebawem współtwórcą wycofania się z niej PDS). On wprowadził do konserwatywnych murów Seminarium Historycznego UJ Limanowskiego i Piłsudskiego, który tu referował prace nad historią militarną powstania styczniowego. W jego domu zapadła decyzja wymarszu kompanii kadrowej do Królestwa. Tokarz z prof. Józefem P. Brzezińskim (jak to kiedyś wynurzał się Marianowi Łodyńskiemu) był zresztą tej decyzji przeciwny, ale przegłosowany podporządkował się. Od 1 VIII 1914 liczyła mu się służba w wojsku polskim jako ochotnikowi 2 p. Piechoty Legionów – miało to być początkiem rozstania z Uniwersytetem Jagiellońskim. Zresztą chyba już wcześniej ten profesor po czterdziestce, idący ulicami jako szeregowiec na ćwiczenia z młodzieżą, z sympatią mówiący z katedry o rewolucji, budził zaniepokojenie kolegów. [...]
Ponowne wstąpienie do wojska polskiego w charakterze szefa Sekcji Ministerstwa Spraw Wojskowych nastąpiło 1 XI 1918. Po różnych reorganizacjach jego placówki był szefem Wojskowego Instytutu Naukowo-Wydawniczego do roku 1926.
W rubryce studia wojskowe (poprzedzającej w „karcie” „studia cywilne”) wypisywał zawsze „ukończyłem szkołę podoficerską Legionów Polskich” – awansował w latach 1915/16 kolejno na kaprala i plutonowego. W październiku 1917 Komenda Polskiego Korpusu Pomocniczego przedstawiła go do awansu na podporucznika.
Te suche zapiski niewiele wymagają komentarzy. Wykazują, że był bliskim współpracownikiem Sikorskiego jako zastępca szefa Departamentu Wojskowego NKN, że potem znalazł się w Wehrmachcie – w sporach legionowych – w obozie przeciwnym niż Piłsudski. Niepraktyczność profesorską nadrabiał starannością, przygotowanie metodyczne znalazło wyraz przede wszystkim w organizacji pracy oświatowej i naukowej. Bibliografia lat wojennych świadczy, że głównym zainteresowaniem stała się historia wojskowa. Obok drobiazgów okolicznościowych, pracy redaktorskiej i autorskiej, którą odrabiał luki tradycji wojska polskiego, znalazła się pokaźna, choć widocznie w trudnych warunkach pisana książka Armia Królestwa Polskiego 1815–1830 (Piotrków 1917).
Odbudowa państwa i wojska, początki normalizacji wymagały jakiejś stabilizacji czterdziestopięcioletniego plutonowego. [...] Po dość długich korowodach biurokratycznych [...] Tokarz w wojsku pozostał, ostatecznie zrezygnował z katedry 26 X 1920 roku. [...] Na zmiennych fluktach biurokracji wojskowej urzędnik wojskowy był 14 IV 1919 zweryfikowany jako podporucznik w rezerwie, 19 VIII 1920 jako kapitan, wreszcie 14 IV 1921 został pułkownikiem służby czynnej; po zniesieniu służby naukowo-oświatowej – z przydziałem do piechoty. [...] Należał do komisji, która uchyliła zarzuty Piłsudskiego wobec Wojskowego Biura Historycznego, dlatego po zamachu majowym 1926 roku – formalnie 5 II 1927 – został przeniesiony w stan spoczynku. [...]
Jesienią roku 1928 wygłosił Tokarz wykład inauguracyjny na Uniwersytecie Warszawskim i rozpoczął zajęcia. Wychował nowe pokolenie naukowe; drażliwy, nie zawsze gładko układał stosunek z kolegami profesorami. Pracował zawsze dużo: z wykładów w Wyższej Szkole Wojennej w roku 1921/22 wyrósł skrypt, następnie grube dzieło: Wojna polsko-rosyjska 1830 i 1831 (1930), poprzedzone książką Sprzysiężenie Wysockiego i Noc listopadowa (1925) i kilku innymi studiami. Wracał jednak do badań nad insurekcją 1794 poświęcając jej obok innych prac najciekawszą swą książkę Insurekcja warszawska 17 i 18 kwietnia 1794 r. (1934); doprowadził też do końca jedyne swe, z dawna rozpoczęte, wydawnictwo źródeł: Pomniki Prawa Rzeczypospolitej Krakowskiej 1815–1848. Umarł nie ukończywszy tego wszystkiego, co zamierzał – 3 maja 1937 roku. [...]
Chronologicznie badania Tokarza obejmują lata 1773–1863, wyjątkowo wkraczając na margines własnego pamiętnika. Główny zrąb dotyczy powstania roku 1794, a raczej jego genezy i początków. Fragmenty Sejmu Grodzieńskiego, Warszawa przed wybuchem powstania, marsz Madalińskiego, dni 17 i 18 kwietnia. Następny miesiąc – czasy Rady Zastępczej Tymczasowej – pozostał w zarysie. Ostatnie lata Hugona Kołłątaja stanowią tu wstęp i powiązanie powstania z czasami Księstwa Warszawskiego.
Drugie skupienie badań nastąpiło wokół powstania listopadowego: szeroko rozbudowane wprowadzenie stanowi książka o armii Królestwa Polskiego; najistotniejsze było tu Sprzysiężenie Wysockiego i Noc listopadowa. Na rocznicę w roku 1930 wykończył wyczerpujący zarys historii wojny 1830/31 roku. Dwa studia szczegółowe Ostrołęka i Wyprawa łysobycka stanowiły głębsze sondowanie okresu.
Również powstanie styczniowe skupiło badania Tokarza nad jego początkami. Studia „galicyjskie” mają trwałe zalety, ale stanowiły epizod starań o katedrę – specimina eruditionis.
Sprawa celowości powstań była chyba tematem, który najbardziej pochłaniał autora: przed wojną, w czasie wojny i po różnych doświadczeniach osobistych – do końca. Pasja patriotyczna stawała się coraz bardziej przedmiotem badań. Koncentrowała się w możliwie głębokich, coraz bardziej zacieśnianych w czasie rekonstrukcjach wypadków. Ostatnie książki Tokarza o sprzysiężeniu Wysockiego i dwóch dniach warszawskich 17 i 18 IV 1794 uzyskały stopień koncentracji, którą osiągnął chyba tylko Berent w Oziminie. [...] Od biografii nie stronił. Naszkicował wiele sylwetek portretowych. Biografią jest pierwsze dzieło Ostatnie lata Hugona Kołłątaja, ale jakże różną od ówczesnej produkcji Askenazego i jego uczniów. Charakterystyczne dla Tokarza szczegółowe studium wycinka życiorysu (il n’y a pas de science que du particulier) toruje drogę do wyważonej, zróżnicowanej oceny polityka. Jego wad i błędów, a przede wszystkim nieprzeciętnych zalet. Niełatwo odpowiedzieć na pytanie, czy wybór „bohatera” był celowy, czy dopiero analiza krytyczna sądów jego politycznych przeciwników w trakcie badań ujawniła stan nieoczekiwany? Kołłątajowi został Tokarz wierny, poświęcił mu jeszcze parę szkiców, w tym ogólną charakterystykę, ale zamierzonej biografii napisał tylko początek. (Rękopis przerwanej pracy razem z notatkami zaginął w powstaniu warszawskim 1944 roku) Może stało się tak dlatego, że odtąd bohaterem stał się zespół ludzi (uniwersytet, podchorążówka, Komisja Indagacyjna, armia), społeczeństwo wielkomiejskie – ujawniające w trakcie szczegółowych badań zróżnicowanie klasowe, coraz głębsze zrozumienie już nie burżuazji, ale biedoty miejskiej. Ostatnia książka jest pod tym względem najbardziej dojrzała. [...]
Była tu już mowa o gruntowności prac Tokarza. W młodzieńczej próbie częstochowskiej nauczył się tworzyć nowe źródła w rozmowach z uczestnikami procesu historycznego. Zbierając materiał do Krakowa w początkach powstania styczniowego dotarł do wszystkich żyjących jeszcze uczestników wyprawy na Miechów, odnalazł pamiątki i wspomnienia po powstańcach poległych. Poprzez metryki kościelne i związki rodzinne szukał uczestników insurekcji kościuszkowskiej w Warszawie. Stąd pochodziła szczególna pełność i najbardziej osobista znajomość lat dawno minionych – rzadko uzupełniana konieczną hipotezą. Wyrozumiały, ważący sądy, doceniający nawet osobiste zalety tych, których potępiał, nie cofał się przed nowym sądem, który do dziś bywa dyskusyjny (np. wrześniowej 1793 roku decyzji Kościuszki odroczenia powstania). Inteligent w trzecim przynajmniej pokoleniu, doszedł do zrozumienia łączności sprawy niepodległości z przełomem społecznym i aprobaty wynikających stąd konsekwencji.
Konkretność prac Tokarza wyrastała również z wojskowego nałogu studiowania wydarzeń na mapie szczegółowej i historycznej czy na planie miasta, w terenie. Wiąże się to z charakterem regionalnym czy nawet lokalnym jego prac, pomimo szerszego ich znaczenia. Zainteresowanie Częstochową, Zakopanem, Krakowem, a zwłaszcza Warszawą, z którą związał się na ostatnich kilkanaście lat życia, łączyło się dlań ze sprawą popularyzacji, szerzenia kultury historycznej, z działalnością nauczycielską. Rozumiał bardzo jasno, że zadaniem uniwersytetu nie jest wyłącznie wychowanie zawodowych uczonych, że ważne jest wykształcenie nauczycieli o zamiłowaniach naukowych, którzy by swymi przyczynkami naukę wzbogacali i nauczanie dopełniali miejscowym konkretnym materiałem. Włożył wysiłek ostatnich lat w Towarzystwo Miłośników Historii, a potem Towarzystwo Przyjaciół Historii Warszawy.
Szerzeniu kultury historycznej służyły szkice historyczne ogłaszane w miesięcznikach, tygodnikach, dziennikach, pisane starannie i lapidarnie, zawsze oryginalne, stanowiące często do dziś pierwsze i ostatnie słowo nauki, bogate nietkniętym materiałem źródłowym. [...]
Starannie zestawiona przez Ksawerego Swierkowskiego bibliografia obejmuje 265 prac Tokarza. Ujawnia ona dużo pozycji zupełnie zapomnianych, nigdy nie zarejestrowanych, ze względu na rozproszenie mniejszych prac w zupełnie niespodziewanych niekiedy dziennikach. Być może wypłyną jeszcze inne, do dziś niedostrzeżone. Dorobek Tokarza stanowi siedem obszernych, łatwo dostępnych książek; reszta to obszerne niekiedy studia, drobniejsze przyczynki naukowe oraz szkice. [...]
*Tekst opublikowany pierwotnie w: Portrety uczonych polskich, red. A. Biernacki, Kraków 1974, s. 429–437.