Józef Ujejski
Urodzony 8 I 1883 w Tarnowie. Studia na UJ (do 1906). Nauczyciel gimnazjalny. Studia w Paryżu (1913). Habilitacja (1917), profesor UW (1919), rektor (1932–1933).
Historyk literatury polskiej; badacz romantyzmu, zwłaszcza mistycznej myśli mesjanizmu polskiego i jego przejawów w literaturze polskiej, a także dziejów polskiej emigracji.
Członek TNW (1921), PAU (1930). W 1936 otrzymał Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury.
Wiceminister w resorcie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (1936).
Zmarł 8 VII 1937 w Warszawie.
Główne idee w „Anhellim” Słowackiego, Kraków 1916; Antoni Malczewski, Warszawa 1921; Byronizm i skottyzm w „Konradzie Wallenrodzie”, Kraków 1923; O cenę absolutu. Rzecz o Hoene-Wrońskim, Warszawa 1925; Dzieje polskiego mesjanizmu do powstania listopadowego włącznie, Lwów 1931; O Konradzie Korzeniowskim, Warszawa 1936.
Z. Libera, Józef Ujejski (1883–1937), [w:] Z dziejów polonistyki warszawskiej, red. J. Kulczycka-Saloni i in., Warszawa 1964, s. 281–295.
Pośród profesorów Uniwersytetu Warszawskiego okresu dwudziestolecia Józef Ujejski wyróżniał się dostojeństwem i powagą. Ale w parze z tymi cechami występowała przedziwna i ujmująca łagodność, którą zdobywał serca studentów. Był bowiem szczerze życzliwy ludziom, interesował się ich sprawami, służąc im radą i pomocą.
Wysoki, szczupły, z charakterystyczną bródką przypominał zewnętrzną sylwetką Conrada-Korzeniowskiego, pisarza szczególnie mu bliskiego. Był nie tylko uczonym, ale i wychowawcą młodzieży, którą pragnął kształcić w duchu głęboko pojętego patriotyzmu i humanitaryzmu. [...] Toteż jego niespodziewana, przedwczesna śmierć nie tylko okryła żałobą naukę polską, a humanistykę w szczególności, ale wywarła głębokie wrażenie wśród młodzieży akademickiej. [...]
Katedrę historii literatury polskiej na Uniwersytecie Warszawskim objął Józef Ujejski w roku 1919 z inicjatywy Ignacego Chrzanowskiego, który jako członek komisji powołanej do wybierania profesorów w Warszawie i w Poznaniu wysunął jego kandydaturę na profesora nadzwyczajnego1. Przedtem, po uzyskaniu doktoratu na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1907 roku, uczył w gimnazjum św. Jacka w Krakowie. [...] W roku 1922 został profesorem zwyczajnym, a na rok akademicki 1932/1933 senat Uniwersytetu wybrał go rektorem. Były to czasy burzliwe w życiu szkół akademickich w Polsce. Uczelnie wyższe stały się terenem gorszących wybryków antysemickich, zajęcia ulegały wielokrotnie zawieszeniu w ciągu roku, audytoria i dziedzińce uniwersytetów zamieniały się w widownię godnych pożałowania scen. Ofiarami ekscesów bywali nie tylko studenci i studentki, ale również profesorowie, którzy stawali w obronie skrzywdzonych i bronili porządku i ładu. Trzeba było niemało odwagi cywilnej, by przeciwstawić się fali nacjonalistycznej propagandy i przemocy fizycznej, reprezentowanej przez grupy uzbrojonej w kastety młodzieży. Profesor Ujejski z właściwą mu powagą przeciwstawiał się naciskowi obcego kulturze polskiej barbarzyństwa. Zgodnie ze swym poczuciem sprawiedliwości i wysoko cenionym poczuciem honoru próbował perswadować młodzieży, ukazując jej bezdroża, po których błądziła.
Głośne było jego przemówienie radiowe, gdy jako podsekretarz stanu Ministerstwa WRiOP piętnował ostro brak poczucia honoru wśród tej części młodzieży i kierował do niej słowa pełne żalu i goryczy. [...] Jako profesor, a później rektor, otaczał szczególną opieką studentów niezamożnych. [...] Zwracał uwagę na studentów zdolniejszych i wyróżniających się pracowitością i kulturą, skupiał ich wokół siebie i poświęcał im dodatkowe godziny, prowadząc z nimi niezapomniane dla nich rozmowy i dyskusje.
Jego wykłady, do których przygotowywał się z wielką sumiennością, były szkołą myślenia naukowego, a jednocześnie przenikało je ciepło zabarwienia emocjonalnego. [...]
Jako badacz literatury ojczystej Józef Ujejski skupił swoje zainteresowania na badaniu ideologii. [...] Rozległa kultura literacka, historyczna i filozoficzna, gruntowna znajomość literatury światowej – wszystko to umożliwiało Ujejskiemu głębokie wnikanie w istotę badanych przez niego zjawisk. Obiektywizm w postawie krytycznej szedł w parze z kultem faktu. Dlatego też jedną z cech jego pracy jest szacunek dla faktów, co się objawia w bogactwie materiału dokumentacyjnego. Dzieło literackie pociągało go przede wszystkim ze względu na swą treść ideową i myśl filozoficzną. Tę treść ideową rozpatrywał zwykle na szerokim tle porównawczym, próbując obok rozlicznych i różnorodnych powiązań określić własne jej oblicze. Szczególnie interesowało go zagadnienie nacjonalizmu i patriotyzmu oraz odbicie tych postaw w literaturze ojczystej. Pojęcie nacjonalizmu ściśle odgraniczał od szowinizmu, łączył je natomiast z poczuciem odpowiedzialności wobec człowieka, z szacunkiem dla innych kultur narodowych. [...]
Jedna z wczesnych prac prof. Ujejskiego, drukowana w 1906 roku w „Pamiętniku Literackim”, nosi znamienny tytuł Pojęcia Reja dotyczące Polaka i Polski. Już w tej młodzieńczej pracy ujawniły się najważniejsze cechy Ujejskiego jako uczonego: dążenie do obiektywizmu w sądzie historycznoliterackim, troska o kompletność materiału dowodowego, rozległe horyzonty w dziedzinie kultury i literatury oraz zainteresowanie się problematyką ideową, postawą duchową pisarza i jego poglądami społecznymi i politycznymi. Ukazał w niej Reja jako pisarza, którego cechuje przede wszystkim chęć poprawy i uszlachetnienia współziomków. [...] Otrzymaliśmy tu sąd wyważony, uwzględniający różne strony Rejowego wizerunku, oceniający pisarza na tle konkretnej sytuacji historycznej.
Jednakże nie literatura staropolska stanowiła ulubione pole penetracji naukowej Ujejskiego. Pociągała go zwłaszcza doba romantyzmu i jej poświęcił swoje najważniejsze studia i dzieła. [...] Ujejskiego interesował romantyzm jako zespół idei i prądów umysłowych i duchowych, interesowały go najwybitniejsze postacie polskiego romantyzmu: Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Malczewski. O nich i ich dziełach pisał najwięcej, analizując zarówno utwory, jak i osobowości autorów. Oprócz studiów filologicznych poświęconych poszczególnym utworom, dotyczących ich kompozycji i powstania (np. Porządek i czas powstania «Dziadów» młodzieńczych), bądź też związków literackich z innymi poetami (np. Byronizm i skottyzm w «Konradzie Wallenrodzie»), Ujejski ogłosił dwa studia o charakterze syntetycznym na temat Mickiewicza. Pierwsze z nich to przemówienie przy odsłonięciu pomnika Mickiewicza w Paryżu (1929), drugie – artykuł zamieszczony w „Wiadomościach Literackich” pt. Zapomniany artysta (1925). Przemówienie paryskie – piękny przykład prelekcji okolicznościowej – zawiera jak gdyby charakterystykę naczelnych ideałów mickiewiczowskich, próbuje ocenić wartość dzieła poety ze stanowiska Polaka i Francuza. [...] W szkicu Zapomniany artysta Ujejski upomniał się o Mickiewicza artystę, który był niedoceniony. [...]
Ujejski pozostawił kilka rozpraw o twórczości Słowackiego. Do najwybitniejszych i najciekawszych należą: charakterystyka młodzieńczych utworów poety, zamieszczona we wstępie do tomu I Dzieł wszystkich pod red. Juliusza Kleinera, studia o Kordianie i Anhellim oraz szkic pt. Poeta dumy. Trudno już dzisiaj wyobrazić sobie interpretację Kordiana i Anhellego bez uwzględnienia sądów Ujejskiego. Wydobył on i ukazał treść ideową dramatu Słowackiego. Wykazał, w jaki sposób „przez pojęcie swojej wewnętrznej tragedii jako typowej, przez ukazanie Kordiana jako reprezentanta współczesnego pokolenia w jego najwyższym duchowym poziomie, połączył Słowacki osobistą treść poematu swego z jego treścią ideowo polemiczną”. Dowiódł, że „postać Kordiana stała się cząstką ogólnej rewizji krytycznej pojęć Mickiewicza o epoce i o Polsce”2. [...]
Rozprawą przełomową w badaniach nad poematem Słowackiego było studium Ujejskiego o ideach w Anhellim. W przeciwieństwie do mniej lub bardziej interesujących fantazji na temat Anhellego, bądź też rozpraw dotyczących takich czy innych szczegółów utworu, praca Ujejskiego jest oparta na gruntownej analizie tekstu i stanowi ogarnięcie całości. Ujejski wyjaśnił ideę poematu, rozpatrując go na tle stosunku do Mickiewicza i uwydatniając jego sens narodowy; nie ukrywał tkwiących w nim sprzeczności. [...] Autor Grobu Agamemnona i Beniowskiego jawił mu się przede wszystkim jako poeta, którego patriotyzm wypływał z poczucia dumy. Ona dyktowała poecie słowa goryczy, oburzenia i bólu, którymi jego poezja jest przepojona. Szkic o Słowackim pokazuje go od strony charakterystycznej dla zainteresowań badawczych Ujejskiego, dla którego twórczość artystyczna była przede wszystkim obrazem idei, zwłaszcza odbiciem stosunku do kraju rodzinnego.
W stosunku Ujejskiego do trzeciego z tradycyjnych „wieszczów”, do Zygmunta Krasińskiego, obserwujemy wyraźną ewolucję w kierunku krytycyzmu. Inaczej przedstawia się jego pogląd na poetę w młodzieńczym szkicu okolicznościowym (1912), inaczej w rozprawie o problemach Nie-boskiej Komedii (1912), jeszcze inaczej w rozprawie W stulecie «Irydiona» (1927), w której krytycyzm znalazł wyraz najmocniejszy.
Ujejski stwierdza tam bez ogródek, że Krasiński „u młodego pokolenia zszedł już na to, że jest po prostu tylko nudnym materiałem do egzaminów, na równi niemal z jakimś Wespazjanem Kochowskim”. Twórczość Krasińskiego odstręcza dziś, ponieważ reprezentuje w zasadzie „przeżyte kształty” i „przeżyte idee”. Z tym wszystkim bezstronna i wnikliwa analiza Nie-Boskiej i Irydiona każe mu wydobyć ich trwałe wartości. Nie tając znacznego dystansu swych wrażeń teraźniejszych od tych, których doznawał za młodych lat, Ujejski uwydatnia znaczenie Irydiona i Masynissy. [...]
Najpełniejszym wyrazem metody naukowej Ujejskiego jest jego monografia o Antonim Malczewskim – klasyczny przykład syntezy historycznoliterackiej obejmującej biografię poety, charakterystykę jego poglądu na świat oraz dokładną analizę Marii, zawierającą rozważania nad kompozycją, postaciami i stylem. W świetle tej monografii rysuje się sylwetka naukowa jej autora, który, zachowując szacunek dla materiału biograficznego, ze szczególnym upodobaniem zagłębia się w dziedzinę myśli filozoficznej. W charakterystyce poglądu Malczewskiego na świat występują takie zagadnienia, jak pesymizm, religijność, egotyzm, a wszystkie w perspektywie porównawczej na tle różnorodnych tendencji romantyzmu. Analiza poematu odznacza się ujęciem planowym i metodycznym. Od źródeł pomysłu wziętego zarówno z życia, jak i z literatury, poprzez omówienie kompozycji akcji, sposobu jej przedstawienia, kompozycji poszczególnych obrazów, techniki charakteryzatorskiej postaci aż po analizę języka, obrazowości, środków nastrojowych i wiersza – snuje Ujejski rozważania nad poematem, który wysoko stawia w hierarchii polskiej poezji romantycznej. I chociaż badania nad Malczewskim i Marią przyniosły w ciągu ostatnich lat nowe interesujące obserwacje, to przecież wnioski, do jakich doszedł Ujejski, zachowały swoją wartość i stanowią jedną z najpiękniejszych ocen poematu, jakie kiedykolwiek powstały. [...] Książka o Malczewskim stanowi przykład monografii historycznoliterackiej w stylu diltheyowskim.
„Mógłby może ktoś zapytać – notuje Ujejski w jednym z przypisów – czy zachodzi potrzeba zastanawiać się szerzej nad poglądem na świat poety, który nie był właściwie filozofem, a w szczególności, czy warto jego poglądowi na świat, przeświecającemu tylko tu i ówdzie przez treść poetyckiej powieści, poświęcać osobne, obszerniejsze studium tak zupełnie, jakby się miało do czynienia z filozoficznym systemem? Otóż na takie pytanie niech będzie wolno odpowiedzieć, że każde wybitne dzieło sztuki jest w pewnym stopniu i rodzaju systemem filozoficznym rzeczywiście. Nie będąc systemu wykładem, jest jednak mniej lub więcej bezwiednie sposobem jego ujawnienia. Choćby nawet artysta żadnych świadomych nie miał w tym kierunku zamysłów (czego nb. o Malczewskim powiedzieć nie można), choćby się nawet najstaranniej wszelkiego filozofowania wystrzegał, to jeszcze i tak ukaże się z głębi jego utworu właściwe temu artyście pojęcie sensu życia, i tak ten utwór bez względu na rodzaj swej treści i formy będzie symbolem pewnego typu poglądu na świat”3.
Te słowa to jakby wyznanie wiary naukowej profesora Ujejskiego. Poparte zaś dodatkowymi argumentami wyjętymi z pism Wilhelma Diltheya wyjaśniają jego stanowisko wobec pisarza i jego dzieła.
Osobny rozdział w działalności naukowej autora monografii o Malczewskim stanowią jego prace dotyczące dziejów ideologii. Ujejski był najlepszym znawcą dziejów mesjanizmu w Polsce. Pracując przez wiele lat nad jego syntezą, wciągał na pole swoich obserwacji i badań problemy i postacie, które, pozostając w jakimś stosunku do zagadnienia centralnego, stanowiły same w sobie przedmiot interesujący i godny odrębnego omówienia. W ten sposób powstały rozprawy o Królikowskim i Bukatym, przeznaczone dla Stu lat myśli polskiej, książka o Tadeuszu Grabiance pt. Król nowego Izraela, praca o Hoene-Wrońskim pt. O cenę absolutu, studia o prądach religijno-społecznych po roku 1851, o myśli polskiej po klęsce powstania listopadowego i inne. Wreszcie wynikiem wieloletnich badań i prac przygotowawczych stały się Dzieje polskiego mesjanizmu do powstania listopadowego włącznie.
„Śledził manowce okultyzmu” – pisał o Ujejskim Juliusz Kleiner4; pragnął napisać studium o wielkich paranoikach polskich – zaznaczył we wspomnieniu Julian Krzyżanowski5. Zainteresowania te wynikały z przeświadczenia, że nie da się scharakteryzować i ocenić prądu o tak wielkim zasięgu oddziaływania, nie uwzględniwszy osobliwych zjawisk w historii kultury i niezwykłych postaci, których wpływ na myśl społeczno-polityczną i literaturę był bezsporny. Najciekawszą i najgruntowniejszą w tej dziedzinie pracą jest wspomniana książka o Hoene-Wrońskim. Chociaż prof. Kleiner twierdził, że znalazło w niej odbicie „rewizjonistyczne spojrzenie na epizod wzięty z życia” filozofa i że Ujejski przeciwstawił się „kultowi niezwykłego myśliciela z niemałą odwagą cywilną, ale z bezwzględnością nadmiernie ostrą”6, wydaje się, że „bezwzględność” ta wcale nie była ostra. Przeciwnie, zebrany materiał dowodowy, analiza niezwykle trudnego tekstu filozoficznego, pisanego zawiłym i specjalnym językiem, wreszcie charakterystyka i ocena Hoene-Wrońskiego – wszystko to potwierdza dążenie do sądu jak najbardziej obiektywnego. A że sąd ten nie mógł być entuzjastyczny mimo reputacji, jaką autor Messianisme ou reforme de l’humanité w pewnych kołach się cieszył, to już sprawa sumienia naukowego Ujejskiego, który tak bardzo cenił niezależność poglądu na świat i ludzi. Czyż jednak końcowe słowa usiłujące podsumować wyniki rozważań nie są miarą takiego spojrzenia na człowieka, które uwzględnia zarówno blaski, jak i cienie? [...]
Rozpatrując dzieje myśli filozoficznej, społecznej i politycznej, zwłaszcza historię mesjanizmu polskiego, Ujejski sięgnął do materiałów nieznanych, przewertował mnóstwo różnego rodzaju tekstów odzwierciedlających myśli i przekonania różnych kręgów i środowisk społecznych [...] aż do wieku XVI i XVII, by w dziełach Orzechowskiego, Białobockiego, Kochowskiego, Dębołęckiego odnaleźć odzwierciedlenie poczucia misji „narodu wybranego” w Polsce przed jej upadkiem. Następnie scharakteryzował atmosferę mesjanistyczną w „wieku oświeconym”, omówił dość dokładnie ideologię Księstwa Warszawskiego i mesjanizm słowiański Królestwa Kongresowego, z uwzględnieniem mesjanizmu wolnomularskiego, by zamknąć rozważania rozdziałami poświęconymi ideologii powstania listopadowego.
Dzieło imponuje bogactwem materiału i, co ważniejsza, rzuca światło na genezę prądu oraz charakteryzuje poszczególne fazy jego rozwoju. [...]
Ujejski w części tylko zrealizował swój zamiar opracowania całokształtu dziejów mesjanizmu, doprowadził swe rozważania tylko do czasów Wielkiej Emigracji, a więc do okresu, kiedy idee mesjanizmu miały się dopiero w całej pełni rozwinąć. Nie dane mu było rozpoczętego dzieła dokończyć. Jednakże na podstawie jego referatu o prądach religijno-społecznych wśród emigracji po roku 1851 wygłoszonego na zebraniu PAU w Krakowie można wysnuwać wnioski co do stosunku Ujejskiego do mesjanizmu jako prądu charakterystycznego dla polskiego romantyzmu. [...]
Z osobistych przeżyć i bolesnych doświadczeń życiowych wyrosła ostatnia książka Józefa Ujejskiego: O Konradzie Korzeniowskim. Miała ona, jak pisze w przedmowie, ułatwić czytelnikom „przeżycie Conrada i przemyślenie w całości nie tyle jako smakoszom literackim, co jako ludziom”.
O własnym stosunku do Conrada mówi w słowach bolesnych i przejmujących. „Stosunek mój do tego pisarza nie był i nie jest «zawodowy» bynajmniej. Natura tego stosunku jest tak osobista, że trudno by mi było o niej mówić. Nadmienię tylko, że niegdyś czytywałem Conrada dorywczo – jak się czyta różne nowości – w miarę ukazywania się polskich przekładów. I podziwiałem od pierwszej książki, jaką przeczytałem (był to Murzyn z załogi Narcyza) – ale raczej na chłodno. Aż przyszedł na mnie taki czas, że – poza lekturą związaną ściśle z moimi obowiązkami – czytałem tylko Conrada. [...]”7. W rezultacie powstało dzieło jedyne w swoim rodzaju. Książka o Conradzie stanowi próbę syntezy ujętą wedle problemów: „Conrad i Polska”, „Conrad i świat”, „Conrad i sztuka”, „Conrad i świat jego powieści”, „Conrad w ogóle”. Książka bardzo osobista, a jednocześnie będąca wynikiem rzetelnych i długotrwałych badań nad Conradem, jego życiem i twórczością. Trudno by ująć w krótkich słowach główne idee tej książki bogatej w treść, obfitującej w mnóstwo szczegółowych obserwacji.
Ale wydaje się, że spośród wielu myśli wyróżnia się oryginalnością i głębokością charakterystyka romantyzmu Conrada. Tym, co „zadziwiało w człowieku [...] i zadziwia w pisarzu, jest bodajże owo właśnie: łączenie romantyzmu wyobraźni i romantyzmu charakteru z tak dostałą i tak krytyczną mądrością. Przeciwieństwo nie jest tu może tak bardzo zasadnicze, ale połączenie jest w każdym razie niezmiernie rzadkie. I tłumaczy się u Conrada w znacznej mierze tym, że romantyzm jego był empiryczny, że wszystkiego niemal, o czym jako chłopiec i młodzieniec roił – naprawdę zaznał. Ze mógł zatem patrzeć na życie okiem człowieka doświadczonego, i to doświadczonego w niezwykłej zaiste skali”8. Tak mógł napisać ten tylko, kto obcował długo z pojęciem romantyzmu i wniknął głęboko w życie i twórczość autora Zwycięstwa.
W dziejach historii literatury polskiej i dziejach warszawskiej polonistyki imię Józefa Ujejskiego zapisane jest trwałymi zgłoskami. Jako profesor rzucił on pomost „między dawnymi i nowymi laty”, okazując zainteresowanie problemami współczesnych metodologii (był autorem przedmowy do Wstępu do poetyki Wiktora Żirmunskiego) i wprowadzając do wykładów zagadnienie literatury współczesnej (wykłady o Conradzie). [...] Wyostrzona intuicja, wnikliwość krytyczna, które cechowały jego stosunek do literatury współczesnej, znamionowały go również jako badacza literatury dawniejszej.
Jako historyk literatury akcentował znaczenie idei i myśli w dziele literackim, a twórczość pisarzy i poetów rozpatrywał przede wszystkim pod kątem ich poglądu na świat. Jako człowiek odznaczał się głębokimi walorami etycznymi. Cenił „bohaterstwo sięgania po wartości najwyższe9.
*Tekst opublikowany pierwotnie w: Z dziejów polonistyki warszawskiej, red. J. Kulczycka-Saloni i in., Warszawa 1964, s. 281–295.
1I. Chrzanowski, Śp. Józef Ujejski, „Ruch Literacki” 1937, nr 7/8, s. 130.
2J. Ujejski, Wstęp do: J. Słowacki, Kordian, wyd. 4, Kraków 1925, s. XIV, BN, ser. I, nr 2.
3Idem, Antoni Malczewski. Poeta i poemat, Warszawa 1921, s. 405.
4J. Kleiner, Józef Ujejski, „Pamiętnik Literacki” 1937, t. XXXIV, s. 372.
5J. Krzyżanowski, Przerwane żniwo, „Gazeta Polska” 1937, nr 189, s. 3.
6J. Kleiner, op. cit., s. 372.
7J. Ujejski, O Konradzie Korzeniowskim, Warszawa 1936, s. 8.
8Ibidem, s. 296.
9J. Kleiner, op. cit., s. 373.