Czesław Białobrzeski

Urodzony 31 VIII 1878 w Powszechoniu k. Jarosławia (Rosja). Studia na uniwersytecie w Kijowie (1896–1901), magisterium (1906). Dalsze studia w Paryżu (1908–1910). Doktorat na uniwersytecie w Kijowie (1912), profesor tamże (1914). Organizator i profesor Polskiego Kolegium Uniwersyteckiego w Kijowie (1918). Profesor UJ (1919), UW (1921).

Fizyk; autor prac z zakresu termodynamiki, teorii względności, teorii kwantów, spektrografii, astrofizyki oraz filozofii fizyki; jako pierwszy zwrócił uwagę na wielką rolę ciśnienia promieniowania w równowadze wewnętrznej gwiazd.
Współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Naukowego w Kijowie. Członek Polskiego Towarzystwa Fizycznego, TNW, Międzynarodowej Komisji Współpracy Intelektualnej przy Lidze Narodów (1935). Wiceprezes Międzynarodowej Unii Fizyki Czystej i Stosowanej (1947–1951), członek PAU (1921), PAN (1952).
W czasie okupacji wykładowca Tajnego UW.
Zmarł 12 X 1953 w Warszawie.

Sur l’équilibre thermodynamique d’une sphere gazeuse libre, „Bulletin international de l’Académie des sciences de Cracovie” 1913, seria A; La thermodynamique des étoiles, [w:] „Memorial des Sciences Physiques” 1931, t. XIV; Considération sur la diffusion intérieure et l’absorption vraie de la lumière, „Le journal de physique et le radium” 1924, nr 5; Sur l’absorption vraie de la lumière, „Annales de Physique” 1926, t. V, seria 10, s. 216–264; Podstawy poznawcze fizyki świata atomowego, Warszawa 1956.

W. M. Ścisłowski, Wkład prof. Czesława Białobrzeskiego do rozwoju fizyki doświadczalnej i teoretycznej, „Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej” 1979, seria C, z. 23, s. 99; J. Pniewski, Czesław Białobrzeski (1878–1953), „Rocznik Towarzystwa Naukowego Warszawskiego” 1983, s. 186–188.

JÓZEF HURWIC

CZESŁAW BIAŁOBRZESKI*

1878–1953

 

Fizyk i filozof fizyki

Ci, którzy znali profesora Czesława Białobrzeskiego w okresie międzywojennym lub w pierwszych latach powojennych, przypominają sobie szczupłego, dość wysokiego, swoiście eleganckiego pana „starej daty”, skromnego, niezmiernie uprzejmego i uczynnego, o dużej kulturze ogólnej. Znany był jako filozof fizyki. Sam zresztą zaliczał siebie do kategorii umysłów filozoficznych1. Swe interesujące, acz dyskusyjne poglądy wypowiadał na wykładach uniwersyteckich, odczytach publicznych, a także piękną polszczyzną w druku. Jako o fizyku, pomijając oficjalne wystąpienia i z reguły pochwalne artykuły okolicznościowe2, wyrażano się o nim raczej lekceważąco i ta opinia zachowała się do dziś, zwłaszcza wśród fizyków warszawskich. Czy jednak słusznie? Postarajmy się na to pytanie odpowiedzieć w artykule niezwiązanym z żadną rocznicą. Prześledźmy w tym celu uważnie drogę życiową uczonego, korzystając m.in. z jego szkicu autobiograficznego3 i spróbujmy przeanalizować jego działalność naukową, ograniczając się do ważniejszych wyników.

Czesław Białobrzeski urodził się 31 sierpnia 1878 roku w Powszechoniu w północnej Rosji (gubernia jarosławska) w rodzinie lekarza, pochodzącej ze szlachty osiadłej na pograniczu Wołynia i Podola. Młodość spędził w Kijowie i tu rozpoczął swą karierę naukową. Wcześnie stracił ojca i od piątej klasy gimnazjalnej zarabiał korepetycjami, by zasilić szczupłe zasoby, jakimi rozporządzała matka. W 1896 roku ukończył ze złotym medalem gimnazjum w Kijowie.

Już w szkole średniej zainteresował się fizyką. Toteż po ukończeniu szkoły wstąpił na Wydział Fizyko-Matematyczny Uniwersytetu Kijowskiego. Doszedłszy wkrótce do wniosku, że nie można studiować fizyki bez gruntownej znajomości matematyki, zajął się rozległymi studiami tej dyscypliny. Czas wolny od studiów matematyki i fizyki oraz od korepetycji poświęcał czytaniu dzieł z filozofii i dziedzin pokrewnych. W 1901 roku ukończył Uniwersytet. Zamierzał wyjechać za granicę na studia elektrotechniczne, myśląc o karierze inżynierskiej. Dwa lata przeznaczył na zbieranie funduszy na ten cel. Pragnąc zużytkować wolny czas, wykonał w Zakładzie Fizyki Uniwersytetu swą pierwszą pracę naukową: były to całkowicie samodzielne badania doświadczalne absorpcji światła w roztworach barwnika. Chodziło o przesunięcie linii pochłaniania w zależności od stałej dielektrycznej rozpuszczalnika. Badaniom właściwości dielektryków poświęci w przyszłości wiele prac. Należy zauważyć, że mimo wyraźnego pociągu do rozważań teoretycznych, do mniej więcej 34. roku życia zajmował się niemal wyłącznie pracami doświadczalnymi.

W 1903 roku zaproponowano mu asystenturę przy zakładzie uniwersyteckim. Kurator okręgu sprzeciwił się jednak nominacji na funkcjonariusza państwowego. Został więc asystentem kontraktowym. W ten sposób zaczęła się jego kariera uniwersytecka. W 1906 roku zdał egzamin magisterski (magisterium było w ówczesnej Rosji wysokim stopniem naukowym) i po wygłoszeniu dwóch wykładów uzyskał veniam legendi (prawo wykładania) jako docent Uniwersytetu Kijowskiego.

Skromne stypendium przyznane przez Uniwersytet umożliwiło Białobrzeskiemu pogłębienie w latach 1908–1910 swej wiedzy w pracowni fizykalnej Collège de France w Paryżu. Tutaj serdecznie się zaprzyjaźnił z Paulem Langevinem, mimo że różniły ich poglądy społeczno-polityczne i filozoficzne: Białobrzeski – konserwatysta, religijny; Langevin – działacz lewicowy. Poświęci mu Białobrzeski wiele lat później piękny artykuł pośmiertny4.

Czesław Białobrzeski rozpoczął w Paryżu badania jonizacji dielektryków stałych i ciekłych, korzystając z preparatu radowego, który mu do tego celu podarowała Maria Skłodowska-Curie. Stwierdził m.in., że promieniowanie radu wywołuje w dielektryku stałym i ciekłym tę samą liczbę jonów, inna jest tylko ich ruchliwość. Zbadał zależność ruchliwości jonów w dielektrykach ciekłych od ich lepkości i ustalił związek między natężeniem prądu a przyłożonym napięciem. Na te tematy ogłosił we Francji kilka krótkich publikacji5.

Po powrocie do Kijowa wykładał na Uniwersytecie i na Wyższych Kursach Żeńskich geofizykę ze wstępem astronomicznym, znajdując szczególne upodobanie w rozważaniach astrofizycznych. Jest przekonany, że ciśnienie promieniowania odgrywa w zjawiskach astronomicznych większą rolę niż wówczas przypuszczano.

Jednocześnie jednak z tymi rozważaniami kontynuuje badania dielektryków. Opracował obszerny artykuł teoretyczny o właściwościach dielektryków, który ogłosił po francusku6. Tekst ten ukazał się później również po polsku, a następnie po niemiecku. Za pracę tę Kasa im. Mianowskiego przyznała mu nagrodę im. Sawickiego. Zespół wszystkich prac Białobrzeskiego o dielektrykach stał się podstawą rozprawy O jonizacji dielektryków stałych i ciekłych, którą w 1912 roku obronił na posiedzeniu publicznym Wydziału Fizyko-Matematycznego na Uniwersytecie Kijowskim. Dzięki tej rozprawie został na początku roku 1914 powołany na katedrę fizyki i geofizyki tegoż Uniwersytetu.

Wróćmy jednak do rozważań astrofizycznych Białobrzeskiego. Pomysły badawcze znajdował on nie tyle w oryginalnych przyczynkach naukowych, przynoszących zazwyczaj odpowiedź na pytanie dotyczące ściśle określonego wąskiego zagadnienia, ile raczej w syntetycznych opracowaniach wybitnych uczonych. Studiując dzieło Henri Poincarégo o hipotezach kosmogonicznych7, zwrócił najpierw uwagę na zmniejszenie momentu obrotowego Układu Słonecznego, które nastąpiło od chwili, gdy mgławica pierwotna rozciągała się, według Laplace’a, aż poza orbitę Neptuna. Owo zmniejszenie momentu pędu wytłumaczył Białobrzeski stratą masy wskutek promieniowania. Wyjaśnienie to ogłosił w mało znanych „Wiadomościach Uniwersyteckich Kijowskich”. Następnie rozdział wspomnianej książki Poincarégo, zatytułowany: Équilibre adiabatique d’un gaz parfait (s. 220), w którym przedstawiona jest stara praca amerykańskiego uczonego Jonathana Homera Lane’a O teoretycznej temperaturze Słońca8, dostarczył Białobrzeskiemu argumentów potwierdzających jego przypuszczenia o roli promieniowania jako ważnego czynnika kosmicznego. W ten sposób dokonał swego największego odkrycia. W temperaturach rzędu dziesiątków milionów stopni, panujących we wnętrzu gwiazd, ciśnienie promieniowania proporcjonalne do czwartej potęgi temperatury bezwzględnej – rozumuje Białobrzeski – powinno stać się porównywalne z olbrzymim grawitacyjnym ciśnieniem gazowej masy gwiazdy, które to ciśnienie jest proporcjonalne do pierwszej potęgi temperatury bezwzględnej. Traktując gwiazdy jako wielkie kule gazowe, oblicza warunki termodynamicznej równowagi. Praca ta, w której po raz pierwszy uwzględniono ciśnienie promieniowania w teorii budowy gwiazd, przedstawiona w maju 1913 roku Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie, ogłoszona została po francusku w „Biuletynie” międzynarodowym Akademii9. Gdyby Białobrzeski niczego więcej nie zrobił, powinien, jako autor tej jednej tylko pracy, zostać uznany za wybitnego fizyka.

Trzy lata później znany astronom angielski Arthur Stanley Eddington wpadł na tę samą myśl i począwszy od 1916 roku ogłosił kilka rozpraw o roli ciśnienia promieniowania w równowadze gwiazd. Prace te od razu uzyskały wielki rozgłos. To właśnie Eddingtonowi przypisuje się na ogół pierwszeństwo wprowadzenia ciśnienia promieniowania do teorii budowy gwiazd. Z powodu wydarzeń wojennych Białobrzeski poznał prace Eddingtona dopiero w 1922 roku. Wtedy natychmiast posłał odbitkę swego komunikatu z 1913 roku uczonemu angielskiemu. Ten od razu odpisał. Zaznaczając, że nie znał pracy Białobrzeskiego, co wydaje się zupełnie wiarygodne ze względu na małe rozpowszechnienie Biuletynu PAU, pisze: „I congratulate you on having been apparently the first to point out the large share of radiation pressure in the internal equilibrium of a star” (Gratuluję Panu, że pierwszy, jak się wydaje, zwrócił Pan uwagę na wielką rolę ciśnienia promieniowania w wewnętrznej równowadze gwiazd). Nie był jednak na tyle sumienny, by w druku przyznać pierwszeństwo Białobrzeskiemu. Nie znajdujemy więc nazwiska polskiego badacza w podstawowej monografii Eddingtona o budowie gwiazd10. Nawet wielcy uczeni, jak widzimy, nie są wolni od małoduszności.

W latach 20. Białobrzeski kontynuuje pracę nad równowagą gwiazd, zwracając uwagę na dodatkowy czynnik – fluktuacje termodynamiczne powodujące zwiększenie przewodnictwa cieplnego i w konsekwencji zwiększenie promieniowania gwiazdy, a przez to zmianę równowagi wewnętrznej11. W 1931 roku w serii „Mémorial des Sciences Physiques”, wydawanej pod protektoratem Akademii Nauk w Paryżu przy udziale akademii innych krajów, ukazała się jako tom XIV wyczerpująca monografia Białobrzeskiego o termodynamice gwiazd12. Pierwszeństwo polskiego uczonego w uwzględnieniu ciśnienia promieniowania i wyprowadzeniu zasadniczych równań ogólnej równowagi gwiazd zostaje wreszcie uznane. Między innymi daje temu świadectwo znany szwajcarski astrofizyk Georges César Tiercy, profesor Uniwersytetu w Genewie, w swym obszernym dziele z zakresu astrofizyki teoretycznej wydanym w Paryżu w 1935 roku13. W przedmowie do tego dzieła autor wymienia wśród kilku twórców teorii równowagi promienistej w gwiazdach Białobrzeskiego przed Eddingtonem. Czytamy tam na s. 8 i 9:

„wszystkie prace z zakresu astrofizyki teoretycznej ogłoszone przed 1913 r., nie negując ich wartości i oryginalności, miały tę samą ważną lukę; żadna z nich nie uwzględniła ciśnienia promieniowania w ustaleniu warunków równowagi termodynamicznej mas gwiezdnych; ciśnienie promieniowania zaś, jak się przekonamy w dalszym ciągu, gra rolę zasadniczą. Wielką zasługą p. C. Białobrzeskiego było wprowadzenie tego ciśnienia promieniowania do równań równowagi gwiezdnej; w swej słynnej rozprawie z 1913 r. rozwiązał on zagadnienie, uwzględniając ten nowy czynnik i przyjmując, że mamy tu do czynienia z równowagą politropową. Doszedł on do równania różniczkowego drugiego rzędu, które w postaci ogólnej, tj. odpowiadającej równowadze politropowej klasy dowolnej n, jest dość skomplikowane; zauważył on jednak natychmiast, że gdy założy się n – 3, zagadnienie sprowadzi się do równania typu Emdena i do przypadku zapadania jednorodnego. Białobrzeski nie zawahał się przyjąć n – 3; stwierdzimy w dalszym ciągu, że rozwiązanie Białobrzeskiego otrzymane w 1913 r. jest identyczne z rozwiązaniem, które trzy lata później podał Eddington. Należy jednak również zauważyć, iż Eddington wyszedł z innych hipotez i że sprecyzował on charakter równowagi promienistej, czego nie zrobił Białobrzeski; pod tym względem wnioski Eddingtona są pełniejsze. Nie zmienia to jednak faktu, iż Białobrzeski już w 1913 roku ustalił wiele wzorów podstawowych, które odegrały później zasadniczą rolę w teorii równowagi promienistej. Wydaje mi się, że nie oceniono należycie zasługi Białobrzeskiego; sądzę, iż jego wkład z 1913 roku jest pierwszorzędnej doniosłości. Nie zmniejsza to, oczywiście, zasługi Eddingtona; oparł się on na innych podstawach i swym rozwiązaniem zrobił nowy skok naprzód.

Ze względu na wielkie znaczenie wyników, które zawdzięczamy badaniom Białobrzeskiego, uważałem za właściwe poświęcić jego wkładowi rozdz. V, w którym przedstawiłem pełne rozwiązanie zagadnienia” [tłum. Józef Hurwic].

Obszerny ten rozdział, bo liczący 17 stronic dużego formatu, nosi tytuł brzmiący w przekładzie polskim: Wprowadzenie ciśnienia promieniowania do równań równowagi. Wyniki p. C. Białobrzeskiego.

Na niezmiernie pochlebną opinię uczonego genewskiego o pracy Białobrzeskiego zwrócił uwagę Władysław Kapuściński14.

Cofnijmy się do czasów sprzed I wojny światowej.

Po ogłoszeniu przez Białobrzeskiego jego pracy o roli promieniowania w równowadze gwiazd15, Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego powziął zamiar ściągnąć go do Krakowa. Przeszkodził jednak temu wybuch wojny. W czasie wojny Białobrzeski zajmował się instalacją aparatów rentgenowskich w szpitalnictwie wojskowym, podobnie jak to w tym czasie czyniła Maria Skłodowska-Curie we Francji. Szczególnie jednak intensywną działalność rozwijał Białobrzeski wśród kijowskiej Polonii. Był m.in. członkiem założycielem Polskiego Towarzystwa Naukowego w Kijowie. W 1918 roku zorganizował tam Polskie Kolegium Uniwersyteckie, w którym został profesorem. W 1919 roku mógł się wreszcie przenieść do Krakowa, gdzie jako profesor zwyczajny objął Katedrę Fizyki i Radiologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1921 roku zaprasza go Uniwersytet Warszawski na stanowisko profesora fizyki teoretycznej. Nie bez dużych wahań Białobrzeski przyjmuje zaproszenie. Swój pogląd na tę sprawę szczegółowo wyniszcza w liście z 16 stycznia 1921 roku do Stefana Pieńkowskiego, profesora fizyki doświadczalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Przytoczymy prawie w całości ten list – dodajmy – kaligraficznie napisany16.

„jest to sprawa, w której decyzja dla mnie nie jest łatwa. Nie uważam siebie za fizyka teoretycznego w ścisłem znaczeniu i świadomy jestem luk w swojem wykształceniu matematycznem. Jestem może wpół teoretykiem, wpół doświadczalnym fizykiem. Stanowisko w Uniw. Warszawskim zbyt jest odpowiedzialne, aby, lekko rzeczy biorąc, zaufać swoim siłom. Narazie przyszło mi na myśl zaproponować, czy by Uniwersytet nie zgodził się powierzyć mi drugą katedrę fizyki doświadczalnej z tem, że ja będę zastępczo prowadzić wykłady fizyki teoretycznej aż do chwili, gdy się znajdzie odpowiedni kandydat na katedrę teoretyczną. Mamy parę młodych i wybitnie uzdolnionych uczonych, którzy za parę lat będą wyrobieni o tyle, że to stanowisko można będzie im powierzyć. Wiem, że ten projekt spotka się z trudnościami, które, być może, wynikną i dla Pana Kolegi, ale tak odrazu ważyć się na tak trudne zadanie nie śmiem. Biorąc na uwagę, że i Politechnika mnie nagli o decyzję, uważam za niezbędne przyjechać do Warszawy, aby zorientować się we wszystkiem. Nie mogę z powodu obowiązków uczynić tego wcześniej, niżli około 10 lutego.

Czy nie mógłbym w ostatecznym razie, jeżeli nie uda mi się gdzieindziej, znaleźć przytułek noclegowy w Zakładzie w postaci jakiej kanapy? Przepraszam za tę prośbę, ale w Warszawie niewielu mam znajomych.

Wraz z kwestią katedry powstaje ponury, jak Pan Kolega słusznie się wyraża, problemat mieszkaniowy. I nad tem będę musiał namyślić się w Warszawie...”.

W osobie Białobrzeskiego nie tylko zainteresowania teoretyczne występowały obok skłonności eksperymentatora, lecz uważał on, że w ogóle fizyka teoretyczna nie może się rozwijać bez łączności z doświadczeniem. „dobrze jest – pisał Białobrzeski – zetknąć się bezpośrednio z tymi zjawiskami, nad którymi mamy rozumować”17. Przy Zakładzie Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu w Warszawie stworzył więc on w 1931 roku pracownię doświadczalną (mieściła się w budynku Seminarium Matematycznego przy ulicy Oczki 3). Tematyka badań pracowni nawiązywała do zasadniczych kierunków doświadczalnych, którymi zajmował się Białobrzeski we wczesnym okresie swej kariery. Ignacy Adamczewski i Włodzimierz Ścisłowski badali tu przewodnictwo dielektryków. Adamczewski kontynuował po II wojnie światowej prace te na Politechnice Gdańskiej. Stanisław Mrozowski zainicjował w tej pracowni badania widmowe; szczególne znaczenie mają jego prace dotyczące linii widmowych rtęci. Zaznajomiwszy się w pracowni Białobrzeskiego – jak sam wyjaśnia genezę swych późniejszych zainteresowań18 – z fizyką ciała stałego, Mrozowski w okresie powojennym wsławił się swymi badaniami w dziedzinie fizyki węgla w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Tematyka badawcza tej pracowni wzbogaciła się w ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej o badania promieni kosmicznych19. Prace te łączyły się zresztą z pracami o dielektrykach, gdyż do badania promieni kosmicznych zastosowano tu ciekłe dielektryki. Badaniami zajmowało się w pracowni 5–6 osób, które były zwolnione od obowiązków dydaktycznych. Dzięki temu w ciągu swego krótkiego istnienia przerwanego przez wojnę placówka ta ogłosiła aż ok. 100 publikacji.

Zauważmy nawiasem, że sławny Instytut Fizyki Teoretycznej Nielsa Bohra w Kopenhadze ma również laboratorium wyposażone do prac doświadczalnych.

Od czasu przybycia do Polski Białobrzeski rozpoczyna studia nad rozpraszaniem światła w związku z kwestią błękitnej barwy morza20. Zastanawia się, w jaki sposób odbywa się absorpcja światła, czyli przemiana energii promienistej na ciepło, tj. wzrost energii bezładnego ruchu cząsteczek. Kilkuletnie dociekania prowadzą go do wniosku, że najpierw regularna fala świetlna wstępująca w materię pochłaniającą zamienia się w fale świetlne nieregularne, tzn. ulega rozproszeniu; następnie energia rozproszonych fal za pośrednictwem ciśnień wywieranych na cząsteczki przeobraża się w ciepło21. I w tym więc zjawisku wykrył Białobrzeski rolę ciśnienia światła. Zasługą Białobrzeskiego, poza wytłumaczeniem absorpcji, było tu zwrócenie uwagi na różnicę między falami rozproszonymi wewnątrz materii a promieniowaniem rozproszonym, które rozchodzi się w otaczającej przestrzeni; przedtem badano tylko to drugie. Było to jeszcze jedno ważne odkrycie teoretyczne Białobrzeskiego.

Około roku 1931 wraz z rozwojem mechaniki kwantowej zainteresowania Białobrzeskiego kierują się ku zagadnieniom interpretacji jej podstaw. Zaczyna on publikować artykuły z pogranicza fizyki i filozofii, a nawet stara się znaleźć pomost między fizyką i religią. „Zakładając istnienie Boga ponad dostępnym naszemu doświadczeniu wszechświatem – pisał – mam dążność właściwą przyrodnikom do nadawania teizmowi zabarwienia panteistycznego, bliżej zespalającego Boga z przyrodą”22. Jeden z pierwszych artykułów związanych z filozofią fizyki ogłosił w 1934 roku w „Revue de Metaphysique et de Morale”23.

W 1935 roku powołano Białobrzeskiego na członka Międzynarodowej Komisji Współpracy Intelektualnej przy Lidze Narodów na miejsce opróżnione przez śmierć Marii Skłodowskiej-Curie w poprzednim roku. Na wiosnę 1938 roku z jego inicjatywy zostaje zorganizowana w Warszawie międzynarodowa konferencja, której głównym celem było przedyskutowanie zagadnień interpretacji podstaw mechaniki kwantowej. Wśród około 30 uczestników byli tak wybitni uczeni, jak: Niels Bohr, Charles Galton Darwin (wnuk sławnego twórcy teorii ewolucji), Arthur Stanley Eddington, Paul Langevin, John von Neumann. Białobrzeski wygłosił referat inauguracyjny i został wybrany na przewodniczącego konferencji.

Również w swych wykładach uniwersyteckich mechaniki kwantowej główny nacisk kładł na podstawy i ich interpretację, a mniejszą wagę przywiązywał do umiejętności operacyjnych. Na seminariach jego zaś przerabiano systematycznie rozdział po rozdziale ostatnio wydane książki monograficzne z tego zakresu. Jedni z jego wychowanków bardzo cenią te metody pedagogiczne24. Są jednak i tacy, co mają je Białobrzeskiemu za złe25.

Białobrzeski także uczestniczył aktywnie w społecznym życiu naukowym. Był członkiem czynnym Polskiej Akademii Umiejętności i Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Od 1922 roku wchodził w skład komitetu zarządzającego Kasy im. Mianowskiego. Przez kilka kadencji pełnił funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Fizycznego.

Któregoś dnia w pierwszych tygodniach hitlerowskiej okupacji na murach Warszawy ukazało się obwieszczenie władz niemieckich o rozstrzelaniu Czesława Białobrzeskiego, bodajże za przechowywanie materiałów wybuchowych. Jak się jednak później okazało, nie dotyczyło to profesora Białobrzeskiego, lecz prawdopodobnie innej osoby noszącej to samo imię i nazwisko. Niemniej wiadomość o rzekomej śmierci profesora Czesława Białobrzeskiego wydostała się za granicę i trafiła tam na łamy prasy. Myron Mathisson, który w 1930 roku doktoryzował się u Białobrzeskiego, zamieścił nawet treściwy nekrolog swego promotora w „Nature”26.

Na szczęście Białobrzeski przetrwał ciężkie czasy II wojny światowej, nie przerywając przy tym swojej działalności, która przybiera wtedy, oczywiście, charakter tajny. W jego mieszkaniu odbywa się tajne nauczanie, a w inne dni zbierają się pracownicy nauki, by dyskutować podstawy filozoficzne fizyki. W owym czasie Białobrzeski przygotował dwa tomy trzytomowego, według planu, dzieła na ten temat. Niestety, spaliły się one podczas powstania warszawskiego w 1944 roku. Po wojnie uczony w skrócie je odtworzył i uzupełnił. Praca ta, w postaci jednego tomu, ukazała się drukiem dopiero po śmierci autora27.

W czasie okupacji, by uratować stworzoną przez siebie pracownię, Białobrzeski próbuje zorganizować w niej ośrodek badań fizyko-technicznych dla potrzeb wodociągów miejskich, szpitalnictwa itd. W sierpniu 1944 roku28 pracownia uległa jednak zniszczeniu od bomby lotniczej. Ostatni okres wojny Białobrzeski spędził w Częstochowie, gdzie dalej wykładał fizykę na tajnych kompletach studenckich.

Po wojnie skoncentrował swą działalność głównie na pracy pisarskiej. Poza licznymi publikacjami z zakresu filozofii fizyki oraz kilkoma popularnonaukowymi, napisał podręcznik termodynamiki i kontynuował własne opracowywanie skryptów ze swych wykładów. Uczestniczył nawet w zredagowaniu części fizykalnej nowego wydania popularnych tablic matematyczno-fizycznych Władysława Wojtowicza do użytku szkół średnich29.

W latach 1947–1951 był jednym z wiceprezesów Międzynarodowej Unii Fizyki Czystej i Stosowanej (IUPAP). W roku 1952 został powołany na członka tytularnego Polskiej Akademii Nauk.

Dnia 12 października 1953 roku Czesław Białobrzeski zmarł nagle na atak serca.

*Tekst opublikowany pierwotnie jako: Czesław Białobrzeski (1878–1953). Fizyk i filozof fizyki, „Postępy Fizyki” 1987, t. XXXVIII, z. 3, s. 225–232.

1Cz. Białobrzeski, Szkic autobiograficzny i uwagi o twórczości naukowej, „Nauka Polska” 1927, t. VI. Tekst ten został pośmiertnie przedrukowany pt. W sprawie badania genezy i rozwoju twórczości naukowej, [w:] idem, Wybór pism, Warszawa 1964, s. 13–48.

2M. Mathisson, Prof. C. Białobrzeski, „Nature” 1940, t. CXLV; W. Rubinowicz, Czesław Białobrzeski 1878–1953, „Nauka Polska” 1953, t. I, nr 4; W. M. Ścisłowski, Czesław Białobrzeski (1878–1953), „Acta Physica Polonica” 1954, t. XIII; W. M. Ścisłowski, Czesław Białobrzeski (1878–1953), „Postępy Fizyki” 1954, t. V; S. Mrozowski, Czesław Białobrzeski, „Postępy Fizyki” 1970, t. XXI; W. M. Ścisłowski, Wkład prof. Czesława Białobrzeskiego do rozwoju fizyki doświadczalnej i teoretycznej, „Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej” 1979, seria C, z. 23; J. Pniewski, Czesław Białobrzeski (1878–1953), [w:] „Rocznik TNW” 1983, s. 186–188; J. Pniewski, Warszawskie środowisko fizyków okresu międzywojennego, „Postępy Fizyki” 1985, t. XXXVI.

3Cz. Białobrzeski, op. cit.

4Idem, Paul Langevin, „Wiedza i Życie” 1948, nr 8–9, s. 683.

5T(cheslas) Bialobjeski, Action des rayons a sur les diélectriques solides, „Comptes rendus de l’Académie des Sciences” 1909, t. CXLIX; idem, Recherches sur l’ionisation dans les diélectriques solides et liquides, „Le Radium” 1910, t. VII; idem, L’ionisation des carbures d’hydrogene liquides, „Le Radium” 1911, t. VIII. Swe wczesne prace ogłaszane we Francji Białobrzeski podpisywał w ten sposób, by w pisowni francuskiej zachować polską wymowę swego imienia z modyfikacją końcówki i nazwiska.

6Idem, Sur les théories des diélectriques, „Le Radium” 1912, t. IX.

7H. Poincaré, Leçons sur les hypothèses cosmogoniques, Paris 1911.

8J. H. Lane, On the Theoretical Temperature of the Sun, ,,The American Journal of Science and Arts” 1870, seria 2, t. L, nr 148.

9Cz. Bialobrzeski, Sur l’équilibre thermodynamique d’une sphere gazeuse libre, „Bulletin international de l’Académie des sciences de Cracovie” 1913, seria A, s. 264–290.

10A. S. Eddington, The Internal Constitution of the Stars, Cambridge 1926.

11Cz. Bialobrzeski, Fluctuations thermodynamiques et radiation des étoiles, Cracovie 1927; idem, La constitution interne et le rayonnement des étoiles, „Le journal de physique et le radium” 1928, nr 9; idem, Quatre aspects du mécanisme du rayonnement, Cracovie 1931.

12Idem, La thermodynamique des étoiles, Paris 1931.

13G. Tiercy, L’équilibre radiatif dans les étoiles, Paris 1935.

14W. Kapuściński, Kto pierwszy uwzględnił ciśnienie promieniowania w teorii budowy gwiazd, „Problemy” 1950, t. VI. Artykuł ten został przedrukowany w zbiorze Wkład Polaków do nauki. Nauki ścisłe: wybór artykułów, wybrał, oprac. i przedm. opatrzył J. Hurwic, Warszawa 1967, s. 357–360.

15Cz. Białobrzeski, Sur l’équilibre thermodynamique d’une sphere gazeuse libre, op. cit.

16List ten udostępniła mi dr Barbara Wojtowicz-Natanson, za co składam jej tu serdeczne podziękowanie.

17Cz. Białobrzeski, Szkic autobiograficzny i uwagi o twórczości naukowej, op. cit.

18S. Mrozowski, Czesław Białobrzeski, op. cit.

19C. Białobrzeski, I. Adamczewski, Application des diélectriques liquides a l’étude des sauts d’ionisation provoqués par les rayons cosmiques, Cracovie 1935; C. Białobrzeski, I. Adamczewski, Cosmic’ Ray Burst in Liquid Dielectrics, „Nature” 1935, t. CXXXVI; C. Białobrzeski, L’ionisation des diélectriques liquides par les rayons X. Application des diélectriques liquides a l’etude des rayons cosmiques, „Le journal de physique et le radium” 1936, nr 7.

20C. Białobrzeski, Sur la diffusion de la lumiere et de bleu de l’eau, „Sprawozdania i Prace Polskiego Towarzystwa Fizycznego” 1920/1921, t. I, 1923.

21C. Bialobrzeski, Sur la diffusion intérieure et l’absorption vraie que en résulte, Cracovie 1923; T. Bialobjeski, Considération sur la diffusion intérieure et l’absorption vraie de la lumière, „Le journal de physique et le radium” 1924, nr 5; idem, Sur l’absorption vraie de la lumière, „Annales de Physique” 1926, t. V.

22Cz. Bialobrzeski, Szkic autobiograficzny i uwagi o tworczosci naukowej, op. cit.

23C. Bialobrzeski, Sur l’interpretation concrete de la mécanique quantique, „Revue de Metaphysique et de Morale” 1934, t. XLI.

24S. Mrozowski, Czesław Białobrzeski, op. cit.

25„Chyba już to wiem...” – Rozmowa z Leonardem Sosnowskim, „Postępy Fizyki” 1986, t. XXXVII.

26M. Mathisson, Prof. C. Białobrzeski, op. cit.

27Cz. Białobrzeski, Podstawy poznawcze fizyki świata atomowego, Warszawa 1956; także wyd. rozszerzone: Warszawa 1984.

28To pomyłka. Zniszczenie pracowni nastąpiło w 1942 roku [przyp. red.].

29W. Wojtowicz, Tablice matematyczno-fizyczne czterocyfrowe, oprac. Cz. Białobrzeski, E. Rybka i A. M. Rusiecki, wyd. XVI, Warszawa 1952.