JÓZEF KAROL SKRODZKI

Rektor w 1831 r.

 

Żył krótko i krótko był też rektorem Uniwersytetu. Obrano go w czasie powstania listopadowego, doceniając jego wkład w nauki fizyczne i talenty organizacyjne. Wierzono, że uratuje Uniwersytet, sprawnie przeprowadzając uczelnię przez trudne czasy. Jednak los sprawił, że Skrodzki musiał ratować także siebie przed atakiem śmiertelnej choroby. Przegrał podwójnie, ponieważ po upadku powstania władze carskie, zamknęły Uniwersytet. Sam Skrodzki zmarł 7 miesięcy później.

Urodził się 19 III 1787 r. w rodzinie oficera niepodległej jeszcze Rzeczypospolitej, w małej wsi Bohoniki leżącej niedaleko Sokółki. W rodzinnym szlacheckim domu pobierał pierwsze nauki. Ukończył gimnazjum pijarów w Wilnie i rozpoczął studia na Uniwersytecie Wileńskim. W owych czasach nauka na tej uczelni kwitła, rozsławiana przez badania takich uczonych jak Marcin Poczobutt-Odlanicki, Johann Peter Frank i Jędrzej Śniadecki. Ostatni z nich, Jędrzej, był wykładowcą młodego Józefa.

Studenta Skrodzkiego najbardziej interesowały chemia i fizyka. Po ukończeniu studiów w 1807 r. w „ojczystych stronach poświęcił się stanowi nauczycielskiemu”, pracując w publicznych szkołach na Litwie. W 1811 r. objął posadę profesora Liceum Warszawskiego. Wykładał fizykę, chemię i historię naturalną. W Warszawie przeżywał klęskę Napoleona pod Moskwą i faktyczny upadek Księstwa Warszawskiego. We wrześniu 1814 r. w celach naukowych wyjechał za granicę. Odwiedził ośrodki akademickie w Berlinie, Hadze, Londynie i Amsterdamie, gdzie – jak zaświadczał Kazimierz Wójcicki – „ze znakomitymi współczesnymi uczonymi znajomość zabrał, z ich nauk korzystał, i przez nich do uczestnictwa w kilku uczonych zgromadzeniach był powołany”.

Stroje profesorów uczelni według Rocznika Instytutów Religijnych i Edukacyjnych Królestwa Polskiego, 1824 r.

Powrócił do nowo utworzonego Królestwa Polskiego w 1816 r. Uczestniczył w organizowaniu Uniwersytetu Warszawskiego. Już od stycznia 1817 r. jako zastępca profesora pomagał w „przysposobieniu sal uniwersyteckich” do „wykładów fizyki dawania”. W następnym roku został profesorem fizyki. Nauka wciągnęła Skrodzkiego bez reszty: „Czas wolny od prelekcji przepędzał bądź sam, bądź z uczniami w gabinecie fizycznym, na czynieniu doświadczeń i badań, nieraz dla osłabionego zdrowia jego szkodliwych”. Pracownia ta była mu drugim domem, zwłaszcza po 1824 r., gdy został dyrektorem Gabinetu Fizycznego Uniwersytetu Warszawskiego. W tym też roku uzyskał stopień doktora bez przedłożenia dysertacji, co było stosowane w przypadku „zasłużonych dla nauki mężów”. Mieszkał wraz z innymi profesorami w Gmachu Porektorskim.

Od 1823 r. był także dziekanem Wydziału Filozofii (do 1829 r.). W tym czasie sporo pisał i wygłaszał liczne odczyty naukowe. W 1821 r. wydał Rozprawę o trąbie powietrznej, a rok później wraz z Fryderykiem Skarbkiem i Kazimierzem Brodzińskim redagował bezcenny dla nauki polskiej „Pamiętnik Warszawski”. Korespondował z wieloma znanymi europejskimi fizykami, między innymi z André Marie Ampère’em. Zapewne echa tej korespondencji znajdziemy w takich odczytach jak: O budowie łańcuchów elektrycznych Volty i ich fenomenach elektromagnetycznych (1822). Historyk Królewskiego UW Józef Bieliński ponad sto lat temu podkreślał: „Wiele prac Skrodzkiego utonęło w pismach periodycznych lub też zaległo w rękopiśmie”. Być może Bieliński miał na myśli obszerne i pisane latami Wykłady fizyki. Nie doczekały się one wydania i po śmierci autora zaginęły.

Wizytówka rektora Skrodzkiego

Skrodzki był także członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk oraz wykładowcą w kilku mniej znanych szkołach: w Szkole Aplikacyjnej Artylerii oraz w Szkole Szczególnej Leśnictwa. Dla tej drugiej napisał cenny artykuł Badania nad wytrzymałością niektórych gatunków drewna krajowego.

Dziedziniec Pałacu Kazimierzowskiego w 1824 r., według ryciny Jana Feliksa Piwarskiego

Jego talenty pedagogiczne i organizacyjne zostały dostrzeżone i 10 I 1831 r. Skrodzki został wybrany rektorem Uniwersytetu Warszawskiego. Jak donosiła „Gazeta Warszawska”, zwyciężył w drugiej turze wyborów: „W pierwszej Osiński i Szubert mieli równą liczbę kresek. Przy powtórnej, obrano rektorem pana Skrodzkiego”.

Czasy, w jakich przyszło mu być rektorem, nie sprzyjały nauce. Podczas powstania listopadowego kampus uczelni bardziej przypominał koszary niż miejsce edukacji. W insurekcji brało udział wielu profesorów i większość studentów. Na domiar złego nasilające się objawy gruźlicy sprawiły, że nowo wybrany rektor coraz częściej „słabował”. Na posiedzeniach rady naukowej głos odmawiał mu posłuszeństwa, a na jednym z nich po prostu zasłabł. Nie bacząc na sytuację polityczną, chory profesor jeszcze raz musiał wyjechać z kraju – tym razem nie w celach naukowych, ale „do wód”, żeby ratować podupadłe zdrowie. W czasie jego nieobecności powstanie upadło, a w listopadzie 1831 r. władze carskie zamknęły uczelnię. Instrumenty laboratoryjne z gabinetu fizycznego Skrodzkiego skonfiskowali carscy żołnierze, ale wbrew informacjom zawartym w Polskim Słowniku Biograficznym tylko niewielka część z nich została wywieziona do Petersburga.

Opis mieszkania Skrodzkiego w Gmachu Porektorskim zawarty w dokumencie spisanym w 1819 r. przez murgrabię Pałacu Kazimierzowskiego

Akademik i Podchorąży, litografia z 1831 r.

Piszący w połowie XIX w. Kazimierz Wójcicki wspominał Skrodzkiego jako cierpliwego i pogodnego człowieka, nawet u schyłku życia: „Gdybyś go był widział na godzinę przed śmiercią, rzekłbyś, iż się uśmiecha do anioła śmierci, z którym ma odbyć pełną nadziei drogę do wieczności”. Tą drogą Skrodzki podążył 15 V 1832 r. Pozostawił w „nieutulonym żalu” żonę Ludwikę z Cichowskich (zmarła w 1839 r.) oraz dwójkę mniej więcej 10-letnich dzieci: córkę i syna. Gdy dorosną, wystawią na mogile rodziców pomnik. Po latach syn Eugeniusz zdobędzie sławę nie mniejszą niż uczony ojciec, zostanie bowiem literatem i wyda ok. 20 powieści.

Grób rektora Józefa Karola Skrodzkiego znajduje się na Cmentarzu Powązkowskim (kw. 20, rząd 6).

Bibliografia

– S.T. Sroka, Józef Karol Skrodzki, PSB, t. XXXVIII, Warszawa 1999.

– J. Bieliński, Królewski Uniwersytet Warszawski (1816–1831), t. I-III, Warszawa 1907–1912.

– S. Szenic, Cmentarz Powązkowski 1790–1850, Warszawa 1979.

– K. Wójcicki, Cmentarz Powązkowski pod Warszawą, Warszawa 1855.

– Księga protokołów Rady Ogólnej Uniwersytetu Warszawskiego 1817–1819, Warszawa 1958.

– Roczniki Instytutów Religijnych i Edukacyjnych w Królestwie Polskim, Warszawa 1824, s. 112.

– AUW, „Murgrabia Pałacu Kazimierzowskiego”, syg. III/4.