Rektor w latach 1869–1873
W opracowaniach dotyczących dziejów naszej uczelni niewielką uwagę zwracano na prawie 50-letni okres funkcjonowania Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. W dotychczasowych zestawieniach rektorów nie uwzględniono tych, którzy kierowali warszawską Alma Mater w latach 1869–1915. Być może dlatego, że trwały popowstaniowe represje, którym towarzyszyła wzmagająca się rusyfikacja szkolnictwa. Chcieliśmy zapomnieć o czasach niepowodzeń, gdy cyrylica stawała się wszechobecna i w ten sposób wymazaliśmy z historii działalność 11 rosyjskich rektorów. Czas to zmienić. Pierwszym rosyjskim rektorem mianowanym przez petersburskie władze był Piotr Aleksiejewicz Ławrowski.
Urodził się 13 III 1827 r. w Rosji, w guberni twerskiej, w zubożałej i wielodzietnej rodzinie ziemiańskiej. Jednym z jego braci był starszy o dwa lata Nikołaj, z którym przez całe życie łączyły go zadziwiająco podobne zainteresowania. Podobnie też przebiegała kariera obu braci, obaj bowiem zostali filologami i zdobyli uznanie, obaj też zasiadali w fotelu rektorskim Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Nikołaj będzie bohaterem jednego z kolejnych rozdziałów.
Widok na gmach Szkoły Głównej w kierunku bocznej bramy przy ul. Oboźnej
Piotr, czyli młodszy z braci, w 1851 r. ukończył z wyróżnieniem twerski Główny Instytut Pedagogiczny. Za pracę noszącą tytuł O języku północnych ruskich latopisów (O jazykie siewiernych russkich letopisiej) [tłum. tytułów rosyjskich – R.G.] otrzymał stopień magistra i jako wykładowca slawistyki rozpoczął pracę na uniwersytecie w Charkowie. W 1855 r. został doktorem. Jego prace naukowe na tematy językoznawcze przyniosły mu pewien rozgłos i w 1856 r. przyjęto go do Petersburskiej Akademii Nauk. Za czasów cara Aleksandra II został też Radcą Stanu. W latach 1859–1861 odbył naukową podróż po słowiańskich krajach Europy, co zaowocowało wydaniem historii serbskiego bohatera narodowego (Żytije cara Łazara po spisku XVII w.) i kilku innymi artykułów na temat Ukrainy, Czech i Serbii. Najpewniej wtedy Ławrowski zapoznał się również z kulturą polską. W 1863 r. ukazała się jedna z najważniejszych jego prac Cyryl i Metody, która przez wiele lat cieszyła się w Rosji powodzeniem.
W lipcu 1869 r. Ławrowski otrzymał od ministra oświaty propozycję przyjazdu do Warszawy i objęcia posady rektora. Zgodził się i już 2 VIII został mianowany przez petersburskie Ministerstwo Oświaty rektorem UW. Namiestnik Królestwa Polskiego Fiodor Berg przyjął tę nominację z urzędniczym spokojem. Nie znał wcześniej Ławrowskiego, a gdy w październiku 1869 r. poznał uczonego, opisał go tymi słowami: „Prawdziwie ruska natura, pełna dobrych rad, czcigodności i zapału”. Berg należał w Warszawie do najbardziej znienawidzonych oprawców, więc wystawiona przez niego rektorowi dobra opinia źle wróżyła polskim studentom i profesorom. Zastępca ministra oświecenia Iwan Deljanow pisał o nowym rektorze: „Odznacza się twardym, ale sympatycznym usposobieniem i jest gorącym rosyjskim patriotą, a jednocześnie człowiekiem praktycznym. Te cechy sprawiają, że wydaje się być idealnym kandydatem na to trudne i odpowiedzialne stanowisko”. Urzędowanie Ławrowskiego zbiegło się z narzuceniem języka rosyjskiego jako wykładowego. Część polskich wykładowców musiała zdawać upokarzający egzamin z języka rosyjskiego. Znany i lubiany doktor medycyny Tytus Chałubiński, choć znał rosyjski, ostentacyjnie ustąpił ze stanowiska.
Decyzja o utworzeniu Cesarskiego UW wydrukowana w dzienniku urzędowym Warszawskiego Okręgu Naukowego
Dziedziniec uniwersytecki przed Pałacem Kazimierzowskim, fot. K. Brandel, 1870 r.
Ławrowski wraz z rodziną przybył do Warszawy 17 IX 1869 r. Przywiózł też ze sobą swoją prywatną bibliotekę. Poskarżył się kuratorowi na trudy podróży i poprosił o jednorazową zapomogę w wysokości aż 1500 rubli srebrnych (rbs). Gdy po raz pierwszy zobaczył warszawską uczelnię, nie krył rozczarowania. Według jego słów Uniwersytet był „siedzibą małą, stłoczoną, niewygodną, ciemną i ponurą”. Największa sala wykładowa przypominała Piotrowi Aleksiejewiczowi stodołę. Chcąc nie chcąc, musiał tu jednak pracować. Praca w Warszawie miała także dobre strony, ponieważ roczna pensja rektorska była wyższa niż w głębi Rosji i wynosiła 5000 rbs. Rektorowi przysługiwał też dodatek mieszkaniowy w wysokości 1500 rbs. Ułożony w Petersburgu budżet zakładał dla rosyjskiej uczelni prawie o 70% więcej pieniędzy niż do tej pory, co sprawiało, że Ławrowski mógł się poczuć doceniony.
W 1870 r. wydał swoje najcenniejsze dzieło, mianowicie słownik serbsko-rosyjski (Sierbsko-russkij słowar’). Rok później opublikował książkę o Czarnogórze (Czernogorija i Czernogorcy). Za czasów Ławrowskiego zaczął co dwa miesiące wychodzić rosyjski periodyk „Warszawskija Uniwiersitietskija Izwiestija”. Po 15 latach zaczął ukazywać się co miesiąc (z wyjątkiem miesięcy letnich) i był najdłużej, bo w sumie aż przez 45 lat, wydawanym periodykiem na Uniwersytecie Warszawskim.
Ławrowski nie był lubiany przez studentów, którzy zbyt dobrze pamiętali polskie czasy i poprzedniego rektora Józefa Mianowskiego. Niechęć ta była odwzajemniona. Pewien rosyjski wykładowca sympatyzujący z Polakami Mikołaj Berg (nie mylić z namiestnikiem Fiodorem Bergiem, z którym oprócz nazwiska nie miał nic wspólnego) określał Ławrowskiego jako rusyfikatora, przezywając go złośliwie „Pietruszką” od zdrobnionego imienia. W rosyjskich słownikach wydanych wiek temu podkreśla się jego „bezgraniczne oddanie ojczyźnie i wierną służbę Imperium Carskiemu”.
Mógłby długo jeszcze przewodzić uczelni, gdyby nie konflikt z kuratorem Okręgu Naukowego Warszawskiego Teodorem Wittem. Najprawdopodobniej różnica zdań między dwoma ambitnymi Rosjanami spowodowała, że w Petersburgu niechęć do Ławrowskiego przeważyła i ostatecznie w 1873 r. odwołano go z Warszawy. Nie popadł jednak w niełaskę. Objął posadę kuratora Orenburskiego Okręgu Naukowego, a w 1880 r. przeniesiono go na podobne stanowisko w Odesskim Okręgu. Obejmując te posady, Ławrowski stał się urzędnikiem, choć nie porzucił swoich aspiracji naukowych. W 1880 r. wydał Russko-sierbskij słowar’ stanowiący uzupełnienie słownika wydanego 10 lat wcześniej. Ostatnie prace Ławrowskiego, poświęcone misjonarzom Słowian, ukazały się już po śmierci autora.
Zmarł 28 II 1886 r., w czasach, gdy jego brat był trzecim rosyjskim rektorem Uniwersytetu Warszawskiego.
Bibliografia
– Encykłopiediczeskij słowar’, wyd. F.A. Brackhaus, I.A. Efrona, Sankt-Pietierburg 1890–1907.
– Wielka encyklopedia powszechna, ilustrowana, t. XLIV, Warszawa 1910.
– Dzieje Uniwersytetu Warszawskiego 1807–1915, red. S. Kieniewicz, Warszawa 1981.
– N.J. Kariejew, Wspomnienia o Uniwersytecie Warszawskim, „Przegląd Historyczny” 1978, s. 262–268.
– J. Schiller, Powstanie Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego w świetle badań archiwalnych, „Rozprawy z dziejów oświaty” 2002, t. XLI, s. 125–133.
– A.F. Byczkow, Nekrolog P.A. Ławrowskiego, „Żurnał Ministierstwa Narodnogo Proswieszczenija”, kwiecień 1886.