Rektor w latach 1913–1915
Prorektor: Jakow P. Szczelkanowcew
Na Uniwersytecie Warszawskim przepracował 33 lata, najdłużej ze wszystkich rosyjskich rektorów UW. Zapisał się w historii tym, że był dyrektorem Biblioteki UW w trudnym momencie – w 1894 r. podczas przeprowadzki do nowego okazałego budynku, który będzie służył studentom przez niemal cały XX w. Największą jego zaletą, było jednak to, że był OSTATNIM rosyjskim rektorem. Zaraz po ucieczce Rosjan z Warszawy uniwersytet odzyskał polski charakter.
Siergiej Iwanowicz Wiechow urodził się 3 VII 1857 r. w guberni smoleńskiej. W Smoleńsku uczęszczał do gimnazjum, a w 1876 r. rozpoczął studia historyczno-filologiczne na Uniwersytecie Moskiewskim. Ukończył je w 1881 r. i po krótkim stażu w Bibliotece Uniwersytetu Moskiewskiego, jako zdolny filolog klasyczny przyjechał do Warszawy. Na naszej uczelni objął posadę 1 VI 1882 r. Wkrótce został kierownikiem Katedry Literatury Rzymskiej i sekretarzem Wydziały Filologiczno-Historycznego.
Przypomnijmy, że w czasach Cesarskiego UW wydział ten był najważniejszy na warszawskiej uczelni. Choć studiowało na nim niewielu studentów, to jednak nauczanie o wielkości języka rosyjskiego i o przewagach wielkoruskiej kultury szło w parze z polityką władz carskich. Nie bez przyczyny dziekani tego wydziału aż siedmiokrotnie zostawali rektorami Cesarskiego UW. To samo czekało Wiechowa, choć dopiero w 1913 r. Trzeba podkreślić, że na stanowisko rektorskie bardzo sobie zasłużył – choćby tym, że pracował w Warszawie ponad 30 lat i to w potrójnym charakterze: jako uniwersytecki profesor, jako dyrektor biblioteki i jako gimnazjalny nauczyciel języka łacińskiego.
Podczas tych „warszawskich” lat życia napisał m.in. następujące prace: Rzymska literatura w dobie cesarza Augusta (Rimskaja litieratura w wiek Awgusta) (1883), Biblioteki w dawnym świecie (Bibliotieki w drewniem mirie) (1899), Katon jako działacz i pisarz (M. Porcyj Katon, kak gosudarstwiennyj diejatiel i pisatiel) (1911). Opublikował też wiele artykułów dotyczących działalności Swetoniusza, Katona czy Pliniusza Starszego.
Uniwersytecka klinika w Szpitalu Dzieciątka Jezus, zdjęcie z albumu przedstawiającego ostatnie lata Cesarskiego UW
Klinika okulistyczna, zdjęcie z albumu przedstawiającego ostatnie lata Cesarskiego UW
Szybko dostrzeżono talenty Wiechowa, ponieważ już w 1886 r. został kierownikiem Gabinetu Gipsowych Figur i Posągów. Rok później mianowano go profesorem nadzwyczajnym.
W 1889 r. zmarł dotychczasowy dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego Nikołaj Barsow. Biblioteka liczyła wówczas ok. 400 tys. książek (prawie 200 tys. tytułów) i właśnie ważyła się decyzja, czy nie rozpocząć budowy nowego, okazałego gmachu bibliotecznego. Tymczasem przed śmiercią Barsow częściej zaglądał do kieliszka niż do swej pracowni, co zresztą w jakieś mierze przyspieszyło jego zgon. Nowym dyrektorem został Wiechow. Stanął przed nie lada wyzwaniem, ponieważ trzeba było naprawić to, czego zmarły Barsow nie dopilnował.
Jeszcze w 1889 r. Wiechow jako dyrektor BUW pojechał do Niemiec, przypatrywać się, jak działają biblioteki na tamtejszych uczelniach. Gdy powrócił, został ważnym członkiem komisji budowy nowego gmachu BUW. Gmach biblioteki, bez którego dzisiaj nie wyobrażamy sobie kampusu uczelnianego, zaczęto wznosić w 1891 r. Wiechow doglądał budowy i według historyków sztuki miał duży wpływ na wystrój gmachu i na dekoracje figuralne.
Protokół z posiedzenia senatu uniwersyteckiego pod przewodnictwem Wiechowa sporządzony po ewakuacji rosyjskiej uczelni z Warszawy, w sierpniu 1915 r.
Zanim nową siedzibę biblioteki oddano do użytku, w 1893 r. Wiechow ponownie awansował – został profesorem zwyczajnym. Po inauguracji nowego gmachu BUW władze uczelni serdecznie mu gratulowały i doceniły jego trud, nagradzając pensją w wysokości 500 rubli.
Na kolejne zaszczyty Wiechow musiał poczekać ponad 10 lat. Miał 50 lat, gdy otrzymał tytuł zasłużonego profesora. W czasie rewolucji 1905 r. opowiedział się za przeniesieniem Uniwersytetu Warszawskiego w głąb Rosji. Jego propozycje zostały zrealizowane, choć dopiero 10 lat później, w zupełnie innych okolicznościach. W 1908 r. opublikował artykuł polemiczny wobec postawy polskiego historyka Szymona Askenazego. Bronił w nim rosyjskości uniwersytetu, sprzeciwiając się jego repolonizacji. Za postawę tak wierną carskiej doktrynie otrzymywał wiele medali i odznaczeń. Był kawalerem orderu świętej Anny (pierwsze, drugiej i trzeciej klasy), świętego Stanisława (pierwszej i drugiej klasy) i świętego Włodzimierza (trzeciej i czwartej klasy). W 1911 r. został prorektorem uniwersytetu, co było nowym (utworzonym w 1909 r.) stanowiskiem na uczelni.
Wydaje się, że liczbą publikacji górował nad wieloma swoimi rosyjskimi poprzednikami na stanowisku rektora. Jednak znawca dziejów filologii klasycznej Leon T. Błaszczyk pisał: „Dorobek pisarski Wiechowa był szczupły i niezbyt głęboki, miał charakter częściowo sprawozdawczy, częściowo kompilacyjny”. Ten sam badacz cytował Rosjanina Nikołaja Dubrowskiego, który w 1908 r. surowo charakteryzował Wiechowa: „Wiecznie chory i zdenerwowany, absolutnie nic nie robił, opuszczając niezliczoną ilość zajęć, prawie nic swoim słuchaczom nie dawał”. Błaszczyk dystansował się od aż tak negatywnej oceny. W zestawieniu z Błagowieszczeńskim czy Zengerem „był Wiechow niewątpliwie postacią przeciętną, z pewnością jednak nie był nieukiem”. Nie sposób też nie docenić jego zdolności administracyjnych. Zapewne to właśnie dzięki tym umiejętnościom został wybrany rektorem w listopadzie 1913 r.
Gdy wybuchła I wojna światowa, normalny naukowy tok życia uległ zakłóceniu. W sierpniu 1914 r. na uczelni powstał szpital polowy, w którym pracował personel Wydziału Lekarskiego. Tylko w klinice Świętego Ducha leczono ponad 600 rosyjskich żołnierzy. Wielu profesorów lekarzy zmobilizowano i wysłano w patrolach sanitarnych na front. Wobec pogarszającej się sytuacji na froncie w październiku 1914 r. uczelnię ewakuowano, a Wiechow, jak większość rosyjskich pracowników uczelni, wyjechał na wschód. Jednak Rosjanie odparli październikowy atak niemiecki na Warszawę i przedwczesną decyzję o ewakuacji cofnięto. Po miesiącu Wiechow powrócił, ale pół roku później kolejna ofensywa niemiecka spowodowała, że wczesnym latem 1915 r. Cesarski UW ewakuowano z Warszawy, tym razem na zawsze. Rektor pojechał wraz z uczelnią do Rostowa nad Donem. W Warszawie nikt się tym specjalnie nie przejął, zwłaszcza że po wkroczeniu Niemców rozpoczął działalność nowy, prawdziwie polski Uniwersytet Warszawski.
W Rostowie nad Donem Wiechow włożył wiele wysiłku, by uczelnia rozpoczęła swoją działalność. Ciekawe, że do lipca 1917 r. działała pod nazwą Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a potem jej nazwę zmieniono na Państwowy Uniwersytet w Rostowie nad Donem. Pierwszym rektorem tej nowej akademii był oczywiście Wiechow. Dla liczącego 60 lat uczonego nadeszły ciężkie czasy. Nie akceptował poglądów bolszewickich i jak mógł, wspierał kontrrewolucyjną Dońską Armię. Za to właśnie 22 XII 1918 r. otrzymał swoje ostatnie w życiu wyróżnienie – z rozkazu atamana dońskiego awansowano go na tajnego radcę.
Pracował ponad siły i podczas służbowej podróży do Nowoczerkaska zaraził się tyfusem plamistym. Zmarł w klinice w Rostowie 15 III 1919 r. Cztery dni później na jego pogrzebie zjawiło się sporo mieszkańców, studenci, duchowni, delegacje rostowskiej uczelni i najbliższa rodzina: żona Zofia, córka Wiera oraz synowie Piotr i Paweł.
Tymczasem w Warszawie śmierć Siergieja Iwanowicza Wiechowa, ostatniego rektora Cesarskiego UW, przeszła bez echa.
Bibliografia
– Encykłopiediczeskij słowar’, wyd. F.A. Brackhaus, I.A. Efrona, Sankt-Pietierburg 1890–1907.
– S.A. Wiengierow, Istoczniki słowaria russkich pisatielej, t. I, Sankt-Pietierburg 1990, s. 668.
– T. Bohun, Ewakuacja Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego do Rostowa nad Donem w 1915 roku, „Przegląd Historyczny” 2001, z. 3, s. 323–337.
– T.W. Kowalewa, Riektor Wiechow: K 75-letiju pieriejezda w Rostow Warszawskogo uniwiersitieta, „Wieczernij Rostow” 1990, 24 VIII, s. 2.
– K.P. Krakowskij, Nit wremieni, Rostow na Donu 2015, s. 47–57
– N.A. Rieszetowa, On wieł uniwiersitietskij korabl sriedi rifow i skał, „Donskoj wriemiennik” 2010.
– S. Wiechow, S. Askenazy, „Myśl Niepodległa” 1916, nr 342, s. 255–260.