KLEMENS SZANIAWSKI

Rektor elekt w 1984 r.

 

Był naukowcem zaangażowanym po stronie demokratycznej opozycji. W stanie wojennym na krótko został nawet internowany. W maju 1984 r. podczas wyborów rektorskich odniósł miażdżące zwycięstwo, ale Ministerstwo Oświaty zakwestionowało ten wybór. Klemens Szaniawski przeszedł do historii uczelni jako niezatwierdzony przez władze rektor elekt. Dlatego na portrecie rektorskim uwieczniono go bez rektorskiego stroju.

Klemens Karol Szaniawski urodził się 3 III 1925 r. w Warszawie. Pierwsze imię dostał po sławnym dziadku powieściopisarzu i felietoniście zmarłym pod koniec XIX w. Dorastał w domu o patriotycznych tradycjach.

Wybuch wojny przerwał legalną edukację (rozpoczętą w 1936 r. w gimnazjum im. S. Batorego) i maturę młody Klemens Szaniawski musiał robić na tajnych kompletach w 1942 r. W tym czasie należał już również do konspiracji. Wstąpił na tajny Uniwersytet Warszawski, gdzie zetknął się z luminarzami nauki polskiej. Wykładowcami studenta-żołnierza byli: Władysław Tatarkiewicz, Jan Łukasiewicz, Maria i Stanisław Ossowscy i Tadeusz Kotarbiński. Mimo czasów, które nie sprzyjały naukom humanistycznym, Szaniawski zakochał się w filozofii. Może ta ucieczka w naukę pomagała mu przetrwać ciężkie chwile. W 1943 r. stracił ojca Władysława, rozstrzelanego przez hitlerowców. Matka Stanisława bohatersko ratowała żydowskie dzieci przed Holokaustem.

Klemens Szaniawski podczas inauguracji roku akademickiego 1981/1982

Miał 19 lat, gdy przyszło mu walczyć w powstaniu warszawskim. Po upadku powstania dostał się do niewoli. Przeżył gehennę obozów w Oświęcimiu i Mauthausen. Uwolniony został w maju, a miesiąc potem zdecydował się na powrót do kraju. Jesienią 1945 r. wznowił studia na Uniwersytecie Łódzkim w Katedrze Nauki o Moralności. Miał wyjątkowe zdolności i jeszcze zanim ukończył wyższe studia (w 1947 r.), otrzymał posadę asystenta. Uniwersytet Łódzki uchodził wtedy za „przytulisko” warszawskiej inteligencji, która w zrujnowanej stolicy miała dużo gorsze warunki życiowe. W łódzkiej Katedrze Nauki o Moralności wykładali Kotarbińcy i Ossowscy. Szaniawski też przecież był warszawiakiem. Gdy sytuacja mieszkaniowa w Warszawie uległa poprawie, katedrę niemal w całości przeniesiono w 1949 r. na Uniwersytet Warszawski.

Już w stolicy w 1950 r. młody filozof obronił doktorat. Jego dysertacja nosiła tytuł: Analiza pojęcia honoru na tle grup rycerskich Europy średniowiecznej. W roku odwilży politycznej po śmierci Bolesława Bieruta był prelegentem w Klubie Krzywego Koła.

Na przełomie lat 1957/1958 przebywał na stypendium w Cambridge, gdzie miał okazję poznać najlepszych zachodnioeuropejskich filozofów. W 1961 r. uzyskał habilitację, a zaraz po tym zaszła ważna zmiana w jego życiu rodzinnym. W 1962 r. ożenił się z Anną, a po roku małżonkowie doczekali się córki. Wspólnie zamieszkali na Żoliborzu. W 1968 r. Szaniawski został profesorem, a wkrótce potem dziekanem Wydziału Filozoficznego. W latach 1972–1990 kierował Zakładem Logiki w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Ważne funkcje zaczynał pełnić także poza swoją macierzystą uczelnią. W 1977 r. został wybrany przewodniczącym Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. Stawał się coraz ważniejszą postacią w PAN, w Zakładzie Logiki Instytutu Filozofii i Socjologii, kierowanym przez Kazimierza Ajdukiewicza. Od 1970 r. przez 4 lata był redaktorem naczelnym „Studia Logica”.

W 1978 r. należał do współzałożycieli konwersatorium „Doświadczenie i Przyszłość”. Ten klub dyskusyjny skupiał przedstawicieli inteligencji polskiej współpracujących z opozycją demokratyczną. W 1979 r. był współautorem Raportu o stanie Rzeczpospolitej i drogach wiodących do jej naprawy, wydanym w podziemnym wydawnictwie. Komunistyczna władza zaczęła upatrywać w Szaniawskim swego zagorzałego wroga i od maja 1979 r. pracownicy SB inwigilowali profesora. Akcji nadano kryptonim „Goya”.

U progu roku akademickiego 1980/1981 niewiele brakowało, a zostałby rektorem. Przegrał w drugiej turze głosowania ze Zbigniewem Resichem i Henrykiem Samsonowiczem. Zaapelował do swoich wyborców, by głosowali na tego drugiego.

Klemens Szaniawski przed uroczystym wykładem prof. Leszka Kołakowskiego, 1988 r.

Obraz rektorski Klemensa Szaniawskiego autorstwa Jana Zakrzewskiego, 1999 r.

Za czasów rektora Henryka Samsonowicza prof. Szaniawski został przewodniczącym komisji Senatu UW „do spraw analizy niewłaściwych decyzji personalnych władz uczelni podjętych w latach 1968–1980”. Odważnie upominał się o tych, których zwolniono z uczelni z powodów politycznych. W pamiętną noc z 12 na 13 XII 1981 r. został aresztowany i osadzony w obozie dla internowanych w Białołęce. W wyniku interwencji episkopatu Szaniawskiego zwolniono po 24 godzinach. Jednodniowy pobyt w Białołęce oraz inne drobne szykany nie zniechęciły go do wspierania „Solidarności”. W latach 1983–1989 prof. Szaniawski zasiadał w Komisji Zaufania Społecznego (z Janem Olszewskim i ks. Bronisławem Dembowskim) kontrolującej finanse podziemnego, mazowieckiego regionu „Solidarności”. Gdy na początku 1984 r. Szaniawski chciał pojechać do Stanów Zjednoczonych, MSW odmówiło mu wydania paszportu. Powszechnie uznano to za kolejną szykanę i gdy 7 V 1984 r. odbywały się demokratyczne wybory rektora, opozycja wystawiła kandydaturę Szaniawskiego. Profesor wzbudził entuzjazm swoim przemówieniem kończącym się słowami: „Program Uniwersytetu musi pochodzić od samego Uniwersytetu, a do rozwoju uczelni niezbędny jest stały udział nas wszystkich”.

Zdobył 204 głosy uniwersyteckich elektorów i został wybrany rektorem UW. Jego kontrkandydat, dotychczasowy rektor Kazimierz Dobrowolski, uzyskał ledwie 66 głosów. Jednakże 2 dni potem wybór ten napotkał veto ministra oświaty Janusza Górskiego. Minister twierdził, że „osoba wybrana nie gwarantuje socjalistycznego wychowania studentów” i zawiesił kolegium elektorskie na pół roku.

Tak więc Klemens Szaniawski przeszedł do historii uczelni jako niezatwierdzony przez ministerstwo rektor elekt. Profesor nadal był czynnym naukowcem. W 1985 r. był współautorem znanego, niezależnego opracowania Raport. Polska 5 lat po Sierpniu.

Komunistyczna władza usiłowała zdezawuować jego dokonania. W 1987 r. rzecznik rządu publicznie i bezpodstawnie zarzucił Szaniawskiemu współpracę z wywiadem Stanów Zjednoczonych. Szaniawski był działaczem nieformalnego Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie, a w lutym 1989 r. reprezentował stronę solidarnościową podczas otwarcia obrad Okrągłego Stołu. Do tego czasu zasiadał też w Społecznej Radzie Funduszu Wydawnictw Niezależnych.

Ostatni rok życia spędził głównie w Stanach Zjednoczonych (jako gość Wilson Center w Waszyngtonie), do których już bez żadnych przeszkód mógł pojechać. Wrócił do kraju późną jesienią 1989 r. Zmarł wskutek ciężkiej choroby serca dwa dni po swoich 65. urodzinach – 5 III 1990 r. Jego grób znajduje się na Starych Powązkach (kw. 17, IV).

Upamiętniając dokonania Klemensa Szaniawskiego, Towarzystwo Popierania i Krzewienia Nauk organizuje corocznie konkurs jego imienia na najwybitniejsze prace doktorskie z dziedziny nauk społecznych i humanistycznych.

Bibliografia

– G. Lissowski, Klemens Szaniawski, PSB, t. XLVII, z. 1, Warszawa 2010, s. 15–19.

– Encyklopedia Solidarności, t. I, red. M. Łątkowska, Warszawa 2010.

– Opozycja w PRL. Słownik biograficzny 1956–1989, Warszawa 2000–2002.

– G. Lissowski, Prawa indywidualne a wybór społeczny, Warszawa 1992.

– J. Mantel-Niećko, Próba sił, Warszawa 1991.

– W. Maziarski, Gra w Uniwersytet, Warszawa 1986.

– T. Tyszka, T. Zaleśkiewicz, Racjonalność decyzji. Pewność i ryzyko, Warszawa 2001.

– AUW, Akta osobowe, syg. K.18645.