W kontekście wielkich przemian

Z dzisiejszej perspektywy rok 1989 stanowi niekwestionowaną cezurę w dziejach Polski. Początki dialogu komunistycznych władz z opozycją, obrady Okrągłego Stołu, częściowo demokratyczne wybory 4 VI i powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego doprowadziły – nie bez udziału ludzi Uniwersytetu – do fundamentalnej zmiany warunków oraz kontekstu politycznego, w jakim odtąd uczelnia miała funkcjonować. Oznaczało to oczywistą poprawę relacji z władzami państwowymi, które – w odróżnieniu od poprzedników – nie miały już powodów, by do środowisk akademickich podchodzić z rezerwą czy nieufnością i które, zgodnie z demokratycznym duchem przemian, nie zamierzały kwestionować uniwersyteckiej autonomii. Wśród osób obejmujących ważne stanowiska w administracji państwowej nie brakowało też postaci przyjaźnie nastawionych do środowiska uniwersyteckiego oraz takich, które z uczelni bezpośrednio się wywodziły.

Dużo lepszym relacjom z otoczeniem społecznym i władzami państwowymi towarzyszyć musiała jednak świadomość, że kraj znajduje się w gospodarczym kryzysie i stoi w obliczu zasadniczych a społecznie kosztownych i dolegliwych reform. Bez formułowania oceny tego faktu stwierdzić można, że szkolnictwo wyższe wśród ówczesnych krajowych priorytetów z pewnością się nie znalazło, na poprawę zaś finansowania całego sektora – zauważalną, choć ciągle niezaspokajającą oczekiwań – trzeba było poczekać. Patrząc z perspektywy uczelni, należałoby też odnotować jej specyficzne, choć liczebnie marginalne osłabienie kadrowe, wynikające – co warte podkreślenia – z pozytywnych zmian na scenie politycznej. Do niektórych bowiem, obdarzonych autorytetem oraz kompetencjami pracowników Uniwersytetu, skłonnych do angażowania się w sprawy publiczne, skierowano propozycje pełnienia funkcji państwowych i część z nich owe propozycje przyjęła. Jedni zatem na pewien czas, a inni już na trwałe opuścili mury uczelni albo też znacznie rozluźnili swoje z nią związki.

Rektorzy

Cezury historyczne, jak powiedzieliśmy, często wzbudzają dyskusje, ale data 1989 do takich nie należy. Cały ów rok był przełomowy, a w jego obrębie za moment najbardziej wyrazisty uznać trzeba wybory do Sejmu i Senatu, które odbyły się 4 VI. W kontekście omawiania dziejów Uniwersytetu i jego władz taka precyzja jest niestety potrzebna. Rektor Grzegorz Białkowski, profesor fizyki, ale także poeta – człowiek o wyjątkowo szerokich horyzontach, sprawujący swój urząd od 1985 r., cieszący się wielkim autorytetem, zaangażowany w sprawy publiczne i symbolizujący w jakimś sensie proces stopniowej demokratyzacji, uczestnik obrad Okrągłego Stołu, wybrany właśnie na senatora pierwszej kadencji, zmarł nagle 29 VI.

2. Pogrzeb senatora RP i rektora UW Grzegorza Białkowskiego, 5 VII 1989 r., przemawia prof. Henryk Samsonowicz

3. Inauguracja roku akademickiego 1989/1990 na UW, przemawia rektor Andrzej Kajetan Wróblewski, w głębi siedzi prezydent Wojciech Jaruzelski, 2 X 1989 r.

6 VII 1989 r. następcą rektora Białkowskiego został jego przyjaciel i bliski współpracownik, dotychczasowy dziekan Wydziału Fizyki, Andrzej Kajetan Wróblewski, który dokończył trwającą kadencję, a w roku 1990 został wybrany na trzy następne lata. Kontynuując wątek stricte personalny powiedzmy od razu, że w późniejszych latach rektorami, z reguły pełniącymi swoje funkcje przez dwie kolejne kadencje, byli: ekonomista Włodzimierz Siwiński (1993–1999), biolog-genetyk Piotr Węgleński (1999–2005) i fizyk-optyk Katarzyna Chałasińska-Macukow (2005–2012)6, zaś aktualnie funkcję tę sprawuje Marcin Pałys, specjalista w zakresie chemii fizycznej. Wszyscy rektorzy minionego ćwierćwiecza, z wyjątkiem ekonomisty Siwińskiego, rekrutowali się zatem spośród przedstawicieli nauk ścisłych.

Grono prorektorów, odpowiednio liczniejsze, gdyż składające się z czterech osób w każdej kadencji, reprezentowało daleko szersze spectrum uniwersyteckich wydziałów. Znaleźli się w nim, poza przyszłymi rektorami, którzy – wszyscy – pełnili wcześniej funkcje prorektorskie, kolejni przedstawiciele nauk ścisłych (chemicy – Zbigniew Koczorowski i Stanisław Głąb, fizycy – Michał Nawrocki i Marta Kicińska-Habior oraz matematyk-informatyk – Jan Madey), a także stosunkowo liczni prawnicy (Marek Wierzbowski, Józef Okolski, Marek Safjan, Marek Wąsowicz, Małgorzata Gersdorf, Tadeusz Tomaszewski), przedstawiciele nauk humanistycznych (filozof – Jacek Hołówka, anglistka – Hanna Komorowska-Janowska, historycy – Włodzimierz Borodziej, Wojciech Tygielski i Włodzimierz Lengauer) oraz nauk społecznych (psycholog – Janusz Grzelak, ekonomista – Wojciech Maciejewski, politolog – Konstanty Adam Wojtaszczyk)7. Prorektorami bieżącej kadencji są: Anna Giza-Poleszczuk (socjolog), Marta Kicińska-Habior (fizyk), Alojzy Z. Nowak (ekonomista) i Tadeusz Tomaszewski (prawnik).

Wyboru władz rektorskich, co w nowej epoce stało się oczywistością, dokonywała społeczność akademicka – na samym początku jeszcze za pośrednictwem Senatu, a później już desygnując, w systemie kurialnym, swoich przedstawicieli do około trzystuosobowego Kolegium Elektorów. O stopniowej profesjonalizacji funkcji rektorskiej świadczyć może fakt, że kolejne wybory – uzyskując wyraźną przewagę nad konkurentami – wygrywali kandydaci będący prorektorami we wcześniejszych kadencjach. Kilkakrotne kandydowanie Stefana Jackowskiego, dziekana Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki, mającego znaczące poparcie wśród elektorów, skończyło się niepowodzeniem.